Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: nauczanie indywidualne

"Obyś cudze dzieci uczył..."

"Obyś cudze dzieci uczył..."
No właśnie cudze, a co z własnymi?
Czy ktoś z Was uczył swoje rodzone dziecko?
Ja tak będę miała od września. Wracam po wydłużonym urlopie wychowawczym i
będę miała nauczanie indywidualne mojego syna w klasie pierwszej SP :).

Chętnie wymienię się uwagami na ten temat.

Pozdrawiam
BeataM

 » 

nauczanie indywidualne

nauczanie indywidualne
Witam, mam problem z uczennicą, która uczy się w trybie indywidualnym. Zdarza
się,że wędrując do niej do domu często całuję klamkę(bo na przykład nie
nauczyła się na sprawdzian i wymyśla głupie powody). Chciałam zapytać czy
istnieje jakiś aktualny przepis, który gwarantuje mi możliwość odbycia takich
zajęć w szkole ? Dodam, że dziewczyna nie jest niepełnosprawna ruchowo i
psychicznie.
Proszę o pomoc.

nauczanie indywidualne

Przepraszam bardzo, ale mi się nie w tym miejscu wkleiło.
Chciałam odpowiedzieć Tobie na pytanie w kwestii uczennicy, która się miga od
nauki, otóż ja prowadzę zajęcia w tej chwili z 8 uczniami indywidualnie i różne
sytuacje przeżyła. Moim zdaniem nie powinnaś składać skargi do dyrekcji, bo to
może sie odwrócić przeciwko Tobie, rodzice są w stanie różne rzeczy wymyślać,
trzeba poważnie i ostro z nimi porozmawiać i wyjaśnić sytuację, że działają na
niekorzyść córki, bo możesz jej zwyczajnie nie klasyfikować ze swojego
przedmiotu, po drugie należy z całą bezwzględnością egzekwować powinności, a
mianowicie sprawdzian zamówiony, lekcja się nie odbyła to na najbliższej lekcji
sprawdzian jest, choćby to miało miejsce za dwa czy trzy tygodnie, niech się
dziewczyna uczy odpowiedzialności za swoje czyny, następnie wytłumaczyć jej, że
jeżeli z jej winy materiał na lekcji nie zostanie zrobiony to zadasz go w formie
zadania domowego, a następnie sprawdzisz, i nie bój się jak nie umie stawiać
jedynek. Następnie poradziłabym ci porozmwaiać w ten sposób z rodzicami, że ty
rozumiesz ich zachowanie, ponieważ kochają córkę i nie chcą jej sprawiać
Przykrości? ( nie wiem czy to dobre słowo) raczej ją chronią, ale nie tedy
droga, ponieważ mając nauczanie indywidualne też można powtarzać klasę. To tyle.

nadgodziny

Nadgodzin nie dostaniesz razem z wypłatą. Powinnaś je dostać kilka miesięcy
przed. Pod koniec października. W niektórych szkołach nauczyciel sam wypełnia
kartę nadgodzin ( wynikające z przydziału, zastępstwa stałe, doraźne lub
nauczanie indywidualne), w niektórych robi to wicedyrektor odp. właśnie za
nadgodziny). Pieniędzy dostaniesz tyle ile wynosi Twoja godzina, policz sobie:
podziel swoją pensję (bez dodatków czy odliczeń) przez 72 i mniej więcej Ci
wyjdzie. Zapytaj dyrekcję dlaczego nie masz tych pieniędzy. Z pewnością Ci
wyrównają, ale z końcem listopada. Chyba, że pracujesz w ponadgimnazjalnej i w
grę wchodzi tzw. uśrednienie.

 » 

podawanie leków dzieciom przez n-la! POMOCY!

leliwina napisała:
> SZUKAM PODSTAWY PRAWNEJ, KTORA MÓWI, ŻE NAM NIE WOLNO PODAWAĆ DZIECIOM LEKÓW
(S
> ZCZEGÓLNIE PRZECIWWSTRZĄSOWYCH, DO CHOLERY)

Masz rację, ale czy stała byś i patrzyła na dziecko, ktore umiera na twoich
oczach dusząc się?
Jest to poważny problem i ja bym zobowiązała rodzicow do przychodzenia i
podawania leku, lub zaproponuj im aby opłacili sobie pielęgniarkę, która będzie
dawkować leki dziecku w szkole.
Po drugie lek mozna podać w innej postaci, a jezeli nie to skierowala bym na
nauczanie indywidualne w domu.
Powołaj się na ustawę o molestowaniu i przeczytaj ją dokładnie, łącznie z
załącznikami do niej.

Możesz wtedy całkowicie odmówić.

Alimenty-wredne next

Odpowiedź - do mag
Domali - zapytaj mamay - ze sa czasem dzieci , dla ktorych rodzice pewne rzeczy
musza robic na zasadzie zastaw sie a postaw sie...
Nie by sie gdzies pokazac , ale by te dzieci mialy szanse przejsc szkole i
przedszkole bez naprawde duzych przeszkod ..

Być może tak jest. Chociaż myślę, że na dłuższą metę to jest błędne koło.
Swoją drogą, co może usprawiedliwiać stosowanie tej zasady? Konkretnie?
Mam korzystać z doświadczeń mamy? To powiem Ci coś takiego. Moja mama prowadzi
terapię autystyka. Pewnie stwierdzisz, że powinna być szkoła prywatna, mała
grupa, albo nauczanie indywidualne.
Guzik prawda. Lepsze dużo jest, wymagające oczywiście ogromnego wysiłku,
uczenie się bycia w normalnej szkole. I tak się dzieje.
Wymaga to pracy i chęci dziecka, rodziców, nauczycieli. Choć oczywiście łatwiej
byłoby zatrudnić nauczycielkę, albo posłać do szkoły prywatnej.

Uczeń okradł nauczycielkę

Jestem okradzioną nauczycielką.Pracuję w krakowskim gimnazjum.Uczeń,który mnie okradł/nie tylko mnie zresztą/nadal chodzi do naszej szkoły.Ba!Ma przyznane nauczanie indywidualne,bo to ,że przeklina,pali,kradnie - nie ma chyba znaczenia/dla sądu/ w zestawieniu z jego patologiczną rodziną.Ten chłopak okradł też ojca w jego pracy!Pobyt tego złodzieja w placówce zamkniętej trwał bardzo krótko.To nasz uczeń rejonowy,więc nie ma zmiłuj:(Nie jestem za obcinaniem rąk ani odpowiedzialnością zbiorową,ale...W tej klasie źle się dzieje,dyrektorka wypowiedziała się bezmyślnie,a to,że dorośli boją się dzieci jest wynikiem poczucia bezkarności Polaków- bez względu na wiek,stanowisko,stan majątkowy...Przykład idzie z góry!
ps.Nie wyobrażam sobie dzieci biorących udział w przyjmowaniu nauczyciela do pracy!Jakie by mieli zastosować kryteria?To może się tylko skończyć tak,jak z wyborem lekarza-wszyscy Polacy by chcieli się leczyć u sław,prawdziwych fachowców!A co z tymi pozostałymi doktorami? W odstawkę?

ja nie usunęłam, ale...

Dziekuje wszystkim za słowa otuchy (za te ostre i mniej przyjemne tez - pewnie
mi się nalezą). Mój synek jest upośledzony umysłowo w stopniu lekkim, dopiero
niedawno zaczął czytać i pisać, co jest wynikiem wspólnych wysiłków
rewalidantów, nauczucieli i logopedów, moze i troszeczkę moim. Na nauczanie
indywidualne się nie kwalifikuje, w szkole radzi sobie dobrze i jest jednym z
najlepszych uczniów z matematyki. Niestety jest bardzo nerwowy i nadpobudliwy.
Zawsze był, ciagle coś broił i gdzieś biegał, ja pozostawiona samej sobie
niestety nie mogłam sama sobie poradzić. W rodzinie ojca mojego synka tez są
przypadki "takich" dzieci, ale wiem, że gdybym lepiej sie moim synkiem
zajmowała, pewnie jego problemy nie miałyby szansy sie rozwinać, lub byłyby
mniejsze.Wyrzuty sumienia będę miała zawsze, choc wszyscy mówią ze jestem dobrą
mamą, ja wiem, że nie zawsze tak było. Mam nadzieję, ze naprawię przynajmniej w
jakimś stopniu to co kiedys zepsułam. Wiecie...teraz sama studiuję pedagogikę
rewalidacyjną, moze pomoge takim dzieciom jak moje?

Gimnazjum TWP

Moje starsze dziecko skończyło publiczne gimnazjum, młodsze uczęszcza do
Gimnazjum TWP,mam zatem porównanie.Żałuję, że starsze nie miało takiej
możliwości. Żadne dziecko nie jest tu anonimowe, szkoła uczy samodzielności,
dyrekcja i nauczyciele potrafią słuchać, są konsekwentni, wymagający, wspólnie
z rodzicami i uczniami rozwiązywane są problemy.Uczniowie nie boją się
nauczycieli, szanują ich i cenią.A poziom nauczania- uważam, że jest bardzo
dobry. Uczniowie wynoszą dużo z lekcji z zajęć uzupełniających( dla
potrzebujących), zajęć rozszerzających. W domu uzupełnia swoją wiedzę,
powtarza, utrwala, pogłebia, odrabia prace pisemne, Jeżeli tylko chce, ma co
robić. To oczywiście zależy jak ambitne jest dziecko, wystarcza mu dwójka czy
piątka.Bzdurą jest opinia, że w takich szkołach płaci się za oceny,przekonałam
się już jednak, że najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy nie mieli
styczności z takimi szkołami.Język angielski, niemieckizajęcia w niewielkich
grupach, prawie nauczanie indywidualne. Dyrekcja dba o pomoce naukowe,
dyscyplinę,atmosferę, nie ma zwalnania uczniów z różnych przyczyn. Jestem
zadowolona i polecam.

Dramat.

Dramat.
Ludzie proszę o pomoc.Mam dziecko niepełnosprawne.Syn cierpi na autyzm.Jest
to lekki autyzm,ale przypadłosc ta spowodowała problemy w jego
życiu....szkoła.Zmienialismy szkołę 2 razy zwielkim hukiem.Sprawa traktowania
dziecka w szkole oparta została o kuratorium.nauczyciele nie sa przygotowani
do godnej edukacji takich dzieci.Dzieci te sa wielkim
problemem.....Zdecydowałam sie na nauczanie indywidualne.Po wczesniejszych
przejsciach okazało się,że spotkało nas miłe rozczarowanie.Mimo,iz dyrektor
szkoły jest nam nieprzychylny to pani,która przychodzi do syna jest
osoba,która wierzy w dziecko i jest nauczycielem z czystego serca.Pani ta nam
bardzo pomogła.w kazdym razie cała nasza rodzina jest teraz na dobrej
drodze.Jednak mamy ogromny problem.Maz stracił 3 lata temu stała prace.Ja
niemoge podjac pracy ze wzgledu na przypadłość dziecka..Pobieramy zasiłek
pielegnacyjny.Maż szuka pracy i czasami udaje jemu sie znależz takowa....z
tym,że na miesiac na dwa.Ostatnie paredziesiat miesiecy naszego życia własnie
tak wygladają.Mamy zadłuzone mieszkanie na 4 tysiące zł.To jest mój
najwiekszy ból,poniewaz wiadomo jest dziecko niepełnosprawne........co tu
więcej mówić.Biedne jest to dziecko i okropna nasza polska wizja życia.Ludzie
proszę Was o pomoc........czy sa ludzie skłonni do pomocy?Każda suma jest
ważna.Dziękuje i przepraszam.Danka.

Mój uczeń ma depresję...Jak mogę mu pomóc?

Witam wszystkich serdecznie.
Dziękuję za ciepłe słowa i... zrozumienie dla mojego zmartwienia.
Muszę wszystkich zmartwić - z moim uczniem jest niestety... gorzej. Byłam u
niego w zeszłym tygodniu - Rodzice są na skraju wyczerpania psychicznego, a
lekarze nie bardzo wiedzą co robić. Może leki nie działają? On już nie chce
nawet wychodzić z domu!!! Co robić?!
Zbiża się koniec semestru i obawiam się ,że On nie będzie klasyfikowany z ...
wszystkich przedmiotów!!!(przepisy prawne!)Jednak pal licho te oceny - byle
chłopak był zdrowy!!! Jeszcze raz "pisaliśmy" o nauczanie indywidualne... -
może tym razem się uda!
Bardzo sie martwię...Do tej pory On nie miał "kłopotów" ze szkołą...A teraz ma
ogromną blokadę...
A jeżeli chodzi o pomoc tzw."szkolnych fachowców" to nie chcę o tym pisać bo
musiałabym być bardzo niemiła!!!
Pozdrawiam.

Mój uczeń ma depresję...Jak mogę mu pomóc?

Eugleno,
od Twojego pierwszego postu minęło raptem dwa tygodnie. W leczeniu depresji to
nie jest długi okres. Na poprawe w wyniku przyjmowania leków trzeba czekać
czasem i cztery tygodnie. I rzeczywiście zdarza się, że pierwszy lek nie
zadziała, wtedy próbuje się z innymi, zmieniając aż do skutku.
Czyli - cierpliwości!
Nie bardzo rozumiem dlaczego forsujecie nauczanie indywidualne? Może to
rzeczywiście jakoś związane z przepisami.
Myślę jednak, że najszybciej jak będzie to możliwe uczeń powinien wrócić do
szkoły. Żeby miał powód/pretekst do wyjścia z domu i kontaktu z ludźmi, o nauce
nie wspominając.
Pisałaś, że to maturalna klasa. Pomyśl perspektywicznie. Czy mimo odpuszczenia
tego semestru są szanse na pomyślne zdanie matury, jeśli uczeń "odżyje"
powiedzmy w lutym? A jeśli nie, to co wtedy? Powtarzanie klasy?
Gdyby udało Ci się wymyślić kilka rozsądnych scenariuszy w tej sprawie, zyskać
sojusznika w dyrektorze szkoły, jakoś to pouzgadniać z nauczycielami istotnych
przedmiotów - to byłaby bardzo duża pomoc w całej tej sytuacji. Myślę, że
kwestia szkoły i matury to tez poważne zmartwienie rodziców.
Utrzymuj kontakt, namów klasę, żeby nie zapominała o koledze. Regularne
kserowanie i przekazywanie notatek będzie dla nich dobrą nauką.
I daj czesem znać, jak się sytuacja rozwija.
Pozdrwaiam serdecznie.
Jola

Mój uczeń ma depresję...Jak mogę mu pomóc?

Mały - duży sukces...
No mam w końcu dobre wiadomości! Mój uczeń dostał ostatecznie zgodę na
nauczanie indywidualne!! Jest to sukces! Dlaczego? Ponieważ przepisy mówią, że
jeżeli ucznia nie ma na zajęciach w wymiarze 51% to... zostaje
nieklasyfikowany! Wtedy grożą mu egzaminy! Chłopak ma duże lęki przed
publicznymi występami (a do tego strach, że ma duże zaległośći), natomiast "w
zaciszu" ma duże szanse na nadrobienie zaległości. Tak to załatwiłam ,że na
część lekcji będzie przychodzić normalnie, aby mieć kontakt z kolegami. Klasa
formalnie nic nie wie o jego chorobie! On sobie tego nie życzył i... ja to
szanuję! KOledzy wiedzą tylko tak "mgliście", że On ma problemy zdrowotne. A
jeżeli chodzi o maturę to sprawa jest złożona! Wszystko jest regulowane
określonymi przepisami i ... terminami! Stąd tyle kłopotów!
Ale jest też dobra wiadomość... po zmianie leków chyba zaczyna mu się
poprawiać!!! To ogromny sukces!!! Bardzo sie z tego powodu cieszę!

chore myśli

na dzien dzisiejszy biorę-
rispolept (2 mg i 1,5 mg)
depakinę (500mg i 500mg)
afobam (w razie potrzeby 0,5 )
asentra (0,25 mg)

chodzę do psychiatry, raz czasem dwa razy w miesiącu
i czuję się niespokojna.przez ostatni tydzien nie chodzilam do szkoły.jestem
też pod opieką psychologa i mam nauczanie indywidualne

piszesz
''> P.S Podoba mi sie to, co piszesz - coś w tym jest, naprawdę.''==>o co
chodzi??

Czy nauczanie indywidualne jest korzystne dla d...

Czy nauczanie indywidualne jest korzystne dla d...
Nauczanie indywidualne dla dziecka niepełnosprawnego ruchowo ale
będącego w normie intelaktualnej nie jest dobrym wyjściem,
izoluje dziecko i pozbawia je kontaktów z rówieśnikami.
Problemem są : możliwości rodziców- transport i bariery
architektoniczne

Czy nauczanie indywidualne jest korzystne dla d...

Uważam,że niektóre szkoły zbyt pochopnie podejmują decyzję o
nauczaniu indywidualnym dziecka. Dochadzi do precedensów, że dla
dziecka,które sprawia trudności wychowawcze i jest pewnym
problemem w szkole "załatwia" się nauczanie indywidualne i
problem ma sie z głowy. Jestem matką dziecka majacego trudności
adaptacyjne w grupie rówiśniczej. Po przejściach w dzieciństwie
miał zaburzone poczucie bezpieczeństwa, i cierpiał na tak zwany
lęk seperacyjny.W obliczu zagrożenia reagował agresją. Szkoła
nie potrafiła zapewnić mu terapii, a nauke bycia w grupie kazano
mi przeprowadzić w domu. Pedagog szkolny bardzo szybko
zorganizował mu nauczanie indywidualne i problem w szkole
zniknął. Podejrzewam, że tak funkcjionuje wiele naszych szkół.
Nie ma w nich miejsca dla dzieci "innych". Najłatwiej odizolować
je, nie bacząc na to czy jest to dla ich dobra.Jak można dziecko
nauczane indywidualnie uspołecznić i przygotować do
funkcjonowania w społeczeństwie? Dla mnie nauczanie indywidualne
dziecka jest skazaniem go na samotnośc i izolacje, jednym słowem
wyrokiem.

Trudne dziecko - ratunku...............

Miałam takie dzieci w klasie przez kilka kolejnych lat. Horror! To nie była
nauka, tylko nieustanne pilnowanie, by nikt nie odniósł obrażeń. A nie za to mi
płacą.
Skończyło sie to dla mnie nerwicą i depresją, rocznym urlopem dla poratowania
zdrowia i kartą w poradni zdrowia psychicznego.

Wiem, zostałam nauczycielką - sama sobie jestem winna. Na szczęście jednak mój
przykład pomógł w skutecznym załatwieniu nauczania indywidualnego dla kolejnych
dzieci nieprzystosowanych do przebywania w grupie. Teraz uczą się w domu, a do
szkoły przychodzą na wybrane zajęcia - ze swoją nauczycielką.

Jeżeli dziecko rozkłada tok każdej lekcji i zmusza nauczyciela, by pełnił
funkcję nadzorcy - jedynym rozwiązaniem jest nauczanie indywidualne, nie klasa
zintegrowana, czy szkoła specjalna, gdzie też są dzieci, które mogą zostać
skrzywdzone, i nauczyciel, którego nerwy nie są z gumy (i żaden dodatek tego
nie wyrówna).

ADHD - ostrzeżenie

ADHD - ostrzeżenie
Przeczytałam dzis w GW, że matka chłopca z ADHD zachowującego się agresywnie
wobec kolegów nie wyraża zgody na proponowane przez szkołę rozwiązania tzn.
nauczanie indywidualne. TO SKANDAL. Szkoła ma obowiązek zapewnic
bezpieczeństwo wszystkim uczniom. Rodzice nie moga drżeć w pracy, ze ich
dziecko będzie np. duszone, co już miało miejsce, przez chłopca z ADHD.
Tolerancja tolerancją, ale jest granica!
Proponuję zorganizowanie akcji OBRONY DZIECI NORMALNYCH. Niech mają one także
prawa: do nauki, do bezpiecznej zabawy, do spokoju.
Nie może dochodzic do sytuacji, w których jedno chore dziecko dezorganizuje
wszystko. Nie każdy nadaje sie do wszystkiego. Mój syn w 100% nie będzie
malarzem i w związku z tym nie nadaje sie do studiowania w ASP, dziecko z
ADHD nie nadaje się do normalnej ( nieintegracyjnej) szkoły. To przykre i
brutalne, ale trzeba to sobie powiedzieć zanim nie będzie za późno. Bo krzy
podniesie sie dopiero gdy szaleniec zrobi komuś krzywde!

Wątpliwości dot. nauczania indywidualnego

Wątpliwości dot. nauczania indywidualnego

Witam wszystkich!

Czy może ktoś z czytających forum jest w stanie odpowiedzieć mi na
następujące pytania:

1. Kto decyduje o nauczaniu indywidualnym ucznia?

2. Jakiemu uczniowi taka forma nauczania przysługuje?

3. Czy nauczyciel wyznaczony do nauczania idywidualnego może odmówić uczenia
ucznia, który stanowi zagrożenie dla otoczenia (przemoc fizyczna wobec dzieci
i nauczycieli)??

4. Czy podczas nauczania w domu powinien być obecny rodzic??

5. Czy nauczanie indywidualne musi odbywać się w dmu ucznia czy może w mieć
miejsce w szkole??

6. Jakie przepisy regulują wynagrodzenie za nauczanie indywidualne??

Pozdrawiam wszystkich i byłbym wdzięczny za odpowiedzi.

Piotrek

Wątpliwości dot. nauczania indywidualnego

na wszystkie nie odpowiem ale napisze to co wiem na pnkt:
1. decyzję podejmuje lekarz,a nastepnie dyrektor wyznacza nauczycieli, ktorzy
będą się mordować;)
2. i 5.nauczanie indywidualne przysługuje choremu;) (wiem, zbyt obszerne),na
pewno temu ktory nie moze o własnych siłach dojsc do szkoły,takiemu ktory ma
częste wizyty u lekarza, takiemu który ma fobie szkolną itd. (ale tu o wszystkim
decyduje lekarz). z tego co widze masz przykład ucznia agresywnego,przypuszczam
wiec ze jego obecnosc w szkole byłaby zbyt niebezpieczna a co za tym idzie
powinien miec nauczanie w domu.
3. dyrektor powinien skonsultowac sie z nauczycielami ktorzy maja podjac sie
nauczania indywidualnego. odmowić?-to sie wiąże z nie wykonywaniem poleceń
dyrektora...
4. chyba nie, ale jesli chodzi o ten przypadek to kto wie co tam zalecił lekarz...
6. wiem ze jest 115%, 120% i 140% wynagrodzenia za nauczanie indywidualne ale to
wszystko jest uzaleznione od poziomu uposledzenia dziecka... dokładnych
przepisów prawnych nie jestem w stanie Ci podać.

Wątpliwości dot. nauczania indywidualnego

Aha, polecam wejście na strone internetową eduseek/forum nauczycieli-wyszukaj
nauczanie indywidualne. Skomplikowana sprawa-problemów tyle ile przypadków.
teoria sobie a praktyka sobie. Może coś znajdziesz dla siebie. Ja swego czasu
odmówiłam, ponieważ przekraczałam 1,5 etatu ( 27 godzin).W mojej szkole ilość
nauczań indywidualnych rośnie lawinowo ( takich stałych a nie np. z powodu
złamania kończyn po wypadku). Moim zdaniem staje sie to coraz większym
problemem. Pozdrawiam.

Pytanie do nauczycielek

A ja w ramach przygotowania sie do zajęć czytam prasę.
Ogólniedostepną "Polityka", "Newsweek" i tej prasy szkoła nie prenumeruje. Nie
prenumeruje tez innych potrzebnych mi do pracy czasopism, które czytam w
necie.
Konspekty gdzie mam pisac. W pokoju nauczycielskim? Z jednej strony nauczanie
indywidualne, z drugiej zafrasowana mamusia ? Zeby choć papier podaniowy i
długopisy dali !

do lektorów szkół językowych

do lektorów szkół językowych
Witam!
Mam pytanie do osób, uczących w szkołach językowych. Mianowicie chodzi mi o
informację, czy w przypadku pracy na umowę - zlecenie stawka za nauczanie w
grupach różni się od stawki za nauczanie indywidualne w szkole. Co w
przypadku, gdy byłoby to tylko nauczanie indywidualne?

do rodzin, mężów, żon chorych na epi

Czego się wstydzisz? ;| Głupoty innych osób? bo zaczną się śmiać/gapić?
Nikt normalny nie będzie wyszydzać z twojego chłopaka.
A co do moich rodziców to zaakceptowali to,<raczej nie mieli innego wyjścia:D> wiadomo, że się martwią bo przy każdej wizycie u lekarza mają większego stresa niż ja:)
Znajomi i przyjaciele też to przyjęli tylko się ciągle wypytują czy wszystko ok i czy nic mi nie będzie <a skąd ja mam to wiedzieć?:D>
Szkoła też w końcu zaakceptowała całą sytuację i nie robią już durnych problemów, ale to może dlatego, że po feriach zaczynam nauczanie indywidualne:)
3maj się i życzę przede wszystkim wytrzymałości:)

czy ktoś z Was bierze keppre???

Witam. Jestem nowym użytkownikiem. Moja córka (9lat) choruje od 2lat.Po
depakinie przytyła 20kg więc odstawili ją. Teraz bierze Orfiril 300, Trileptal
450 i Kepprę 375 dwa razy dziennie.Ma zaburzenia zachowania,humorki,zawsze jest
zmęczona i często śpi w ciągu dnia.Przewraca się na prostej drodze. Wiem że to
działania uboczne leków,ale lekarka twierdzi że mała dojrzewa. Ma częste silne
bóle głowy.Ma nauczanie indywidualne do 1 półrocza i nie wiem czy je
przedłużyć.Miała po 16 ataków mies.Od września nie ma.Martwią mnie te humorki
itd.Jak rozmawiać z lekarką?Czy muszę się godzić na takie leczenie?Co robić?

leki,które pomagaja...

Ja tez na poczatku myslalam,ze to nie fobia,ze przejdzie itp:(ale tak sie nie
stalo,na dzien dzisiejszy prawie wogole nie wychodze z domu,mam nauczanie
indywidualne,ale boje sie co bedzie potem,chcialabym isc na studia,a potem
normalnie pracowac,zakochac sie i wiele innych rzeczy.Mam nadzieje,ze kiedys
jeszcze bede normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie.

fobia spoleczna

Ja nie moge profesorowi tlumaczyc takich spraw bo mnie wysmieje i powie, ze
turystyka to praca z ludzmi. Ludzie, ktorzy mnie znaja mowia, ze jestem otwarta,
sympatyczna itp., nie boje sie ludzi przechodzacych na ulicy, nie boje sie
wychodzic z domu. Moja fobia polega na wystepach publicznych i odzywaniu sie w
grupie. Zawsze majac mozliwosc nauki jezykow obcych wybieralam nauczanie
indywidualne zamiast grupowego. W grupie boje sie odezwac, czytac, odpowiadac na
pytania, choc dobrze znam na nie odpowiedz. Znajoma mi opowiadala, ze jej maz w
swojej pierwszej pracy prowadzil szkolenia i przy poczatkowych wystepach zawsze
sie trzasl jak galareta, pozniej z czasem stal sie pewny siebie. Zastanawiam sie
w ktora strone isc.... moze zajecia teatralne, pamietam gdy bylam dzieckiem
rozpierala mnie duma, gdy moglam wystepowac, wtedy im wiecej ludzi mnie
podziwialo tym lepiej a teraz ...szkoda slow.
Mysle tez nad grupa jezykowa. Co radzicie?

Niezdanie roku

Jeżeli choroba jest przyczyną Twoich problemów to postaraj się o nauczanie
indywidualne. Szkoła sama powinna Ci to zaproponować. Nie wiem dokładnie jakie
są procedury ale chyba powinnaś zgłosić się do poradni pp. Oni wydają opinie i
orzeczenia. A poza tym zawsze możesz uczyć się sama i przystąpić do egzaminów
klasyfikacyjnych. Zapoznaj się ze statutem szkoły, ze szkolnym systemem
oceniania a najlepiej to porozmawiaj z wychowawcą. Jeżeli jest osobą
kompetentną to powinien Ci pomóc.
A niezdanie nie może być powodem wyrzucenia ze szkoły.
Do końca roku jeszcze daleko. Nawet jak nie zaliczysz semestru, nie znaczy to,
ze nie zdasz do następnej klasy. Trzymaj się :)

Indywidualne nauczanie tylko w domu

Niepełnosprawni (intelektualnie) won z alei Szucha. Wreszcie
premier Miller ma argument do odwołania minister Łybackiej, za
kompromitujący rząd stosunek do edukacji niepełnosprawnych w
roku ... niepełnosprawnych. Dodatkowy argument to liczba godzin
przeznaczana na nauczanie indywidualne (maksymalnie 16 w
szkołach ponadgimnazjalnych). Jak się to ma do ramowych planów
nauczania przewidujących dla uczniów tych szkół 35 godz. zajęć
obowiązkowych (czy uczniowie nauczani indywidualnie są gorsi od
tych ze szkół niepublicznych?). To rozporządzenie jest
niekonstytucyjne - dyskryminuje ucznia niepełnosprawnego. Pani
minister miała określić sposób i tryb tego nauczania, nie
potrafiła tego uczynić, w końcu jest tylko matematyczką, choć z
doktoratem. Nigdy nie nazywajcie jej pedagogiem, daleko jej do
tego! Na pedagogice lub pedagogice specjalnej może czegoś by
się nauczyła, tak jak wiele moich zacnych koleżanek i kolegów.

Jutro początek roku szkolnego

Szkoda, że niżu demograficznego nikt nie chce wykorzystać
do "rozgęszczenia" klas. Na początku l.90-tych, w związku z
brakiem pieniędzy w budżecie, zwiększono ilość dzieci w
klasach. Nikt o tym nie pisze, ale przy tak dużej liczbie
uczniów nie sposób porządnie nauczyć i wyegzekwować wiedzę od
dzieci. Zmniejszono również ilość godzin na przedmioty takie
jak matematyka czy język polski, nie redukując treści
programowych. To z kolei powoduje, że materiał przerabiany
jest "po łebkach", bez należytych ćwiczeń i koniecznego
utrwalania. Trudno marzyć o dobrej oświacie, mając w klasie 30
uczniów. Żadne nauczanie indywidualne, problemowe itp. nie
wchodzi w grę. W licznych klasach i przy małej ilości godzin
nie ma mowy o indywidualnej pracy z uczniem, tak słabym, jak i
zdolnym.
Sądzę z własnego doświadczenia, że niezwiększając nakładów na
oświatę, można by obecną chwilę wykorzystać do znacznej poprawy
jakości kształcenia właśnie poprzez zmniejszenie ilości
uczniów w klasach (marzeniem są klasy 10-15 osobowe) i
dodaniem dodatkowych godzin nauczania.
Dodatkowym efektem byłoby też zatrzymanie spadku zatrudnienia.

Szkoła po gimnazjum? Pomoc w wyborze.

Szkoła po gimnazjum? Pomoc w wyborze.
Mam bardzo duży problem z wyborem szkoły po gimnazjum. W moim mieście do wyboru mam:

Pierwsza szkoła:

a) Technik Ekonomista lub Handlowiec
b) Szkoła Zawodowa
c) Liceum profilowane:
- Profil Matematyczno-Informatyczny ( na którym zamiast infomatyki jest technologia informacyjna)
- Profil Humanistyczny
- Profil Lingwistyczny

Druga Szkoła:

a) Liceum Profilowane:
- Profil Lingwistyczno-Prawny
- Profil Humanistyczny (polski-biologia)
- Profil Matematyczno-Geograficzny

Mieszkam w okolicy Warszawy jednak nie mam możliwości iść dalej do szkoły z internatem, ponieważ jestem bardzo poważnie chory na serce i mam wiele innych "problemów" zdrowotnych. Co do moich upodobań bardzo lubię informatykę, jednak z łatwością przychodzą mi przedmioty takie jak chemia czy biologia. W tym kierunku chciałbym się kształcić. W przyszłej szkole, będę miał najprawdopodobniej nauczanie indywidualne w szkole ( lekcje zarówno sam na sam z nauczycielem jak i z klasą).

Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Nie mam żadnych planów bycia kimś w życiu, a nie mogę uprawiać ciężkiej pracy fizycznej. Proszę o jakieś porady. Co do średniej mam 5.0 z ocenami celującymi z biologi i chemii.

Pozdrawiam

Klasa integracyjna czy indywidualne nauczanie?

my mamy indywidualny plan nauczania, w klasie
tylko ze jak wiecie, to inna bajka zupelnie, bo kazda szkola/ klasa jest
integracyjna
mozna sie co prawda zdecydowac na nauczanie indywidualne, ale aspekt kontaktow
spolecznych jest za kazdym razem brany pod uwage - nie mam y takich kontaktow
poza szkola

Klasa integracyjna czy indywidualne nauczanie?

My mamy rozważane nauczanie indywidualne niektórych przedmiotów - najbardziej
zależy nam na jęz. polskim. Szkoły integracyjnej trochę się boję - Michaś musi
mieć wyzwania intelektualne, żeby w szkole w ogóle funkcjonował,a nie wiem jaki
poziom jest w takich szkołach. Jest jeszcze jeden powód- i chyba ten jest
ważniejszy- Michał zupełnie nie radzi sobie z jakąkolwiek agresjąA w szkole
integracyjnej mogą być dzieci z różnymi dysfunkcjami- również tymi,które ją
powodują.
Rozmawiałam na tent temaat z naurologiem i psychologiem opiekujacymi się
Michasiem - obie stwierdziły, że nie byłoby to dobre rozwiązanie, że lepiej
będzie się czuł w przyjaznej szkole - a mamy to szczęście, że taką znaleźliśmy.
Jutro mamy wizytę w Ośrodku, jadą z nami wychowawczyni i psycholog szkolna -
mają się uczyć pracy z moim dzieckiem.Mam nadzieję Ze się uda i zostaniemy w
tej szkole "na zawsze" tzn. podstawowa i gimnazjum.

klopoty z zachowaniem w szkole

u mojego nie było dnia w czwartej klasie,żeby nie bił.dziwne tylko,że były to
dwie te same osoby.też miałam takie odczucia,ale mateusz nie był karany przez
nauczycieli.ostatnio jest tak nawet spokojniej.wydaje mi się,że stara się
bardziej opanować no i wie ,że po feriach będzie nauczanie indywidualne.no i
powiedziałam mu za którymś razem ,że cieszę się,że oddał i pozwolił sobie
dokopać.powiedziałam tak kiedy zorientowałam się,że jest ofiarą i tylko tak
może się bronic.myślę,że twój syn może być dumny ,bo sam podjął decyzję i sobie
poradził.przecież nie wyrośnie na łobuza a bronić swoich praw musi.nie martw się

Proszę pomóżcie!

no własnie ja mam te same pytania.mój ma 11 lat i boje sie o to samo.teraz od
drugiego półrocza ma nauczanie indywidualne,kolegów w klasie nie ma.właściwie
moge przytaknąc we wszystkim co napisałaś.też sie boję co bedzie jak zacznie
dojrzewać.dotychczasowa terapia przestała dziełać.jestem juz umówiona na
pierwsza wizytę w stowarzyszeniu na rzecz autyzmu oraz w kontakcie z
psychologiem z katowic.mają mi pomóc.co do rent i orzeczenia o
niepełnosprawności to będę sie dopiero dowiadywać.z tego co napisałaś to
wszystko robiłaś prawidłowo.nie zapominaj,że to ty wiesz co dla twojego dziecka
najlepsze.musisz przestać się bać.będzie dobrze.koniecznie udaj się do
stowarzyszenia .oni będą wiedzieli co jeszcze możesz zrobić.jak ja dostanę
jakieś rady to napewno napiszę

Po co diagnozować i dawać etykietę?!!!!

podpisuję sie pod Basią.dodam,ze mateusza i tak wyzywali od mutanta i
psychopaty.odkad wyszły rozmowy w toku niektórzy rodzice moze cos niecos
zrozumieli.mimo,ze syn ma nauczanie indywidualne to odbywa sie to w szkole i z
dziećmi się widzi nie miałam żadnej skargi od niego ani nauczycielek,ze ktoś mu
cos robi.jezeli hasło autyzm ma mu pomóc w funkcjonowaniu w szkole to nie mam
nic przeciwko.przedtem była diagnoza ADHD o której wszyscy wiedzieli i żadne
dziecko nie traktowało go ulgowo.

mam diagnozę

no właśnie chodzi mi czy terapia jest niezbędna,bo w częstochowie nie ma nic
takiego.musiałabym jeździć gdzieś daleko.finansowo i czasowo mi nie na rękę.w
życiu codziennym nie ma większych problemów,w szkole już był problem duży na
wuefie.w tej chwili jest nauczanie indywidualne ale od września bedzie znowu
chodził z klasą i znowu mierna z wuefu obniży mu średnią,znowu będzie ostatni w
klasie.może mogłabym sama robić coś w domu.masz jakiś pomysł?

szkolenie dotyczace Zespolu Aspergera

mateusz w piatej klasie miał nauczanie indywidualne.super sprawa.wszyscy
zadowoleni.nawet stosunki z kolegami mu sie poprawiły.jest coraz bardziej
samodzielny.teraz w szóstej klasie chodzi z klasą ale będziemy zmieniać na
indywidualne tylko w szkole.dużo lepiej funkcjonuje jak nie musi siedzieć w
klasie z dziecmi.troche mi to nie na rękę,bo znalazłam pracę.w szkole juz mnie
zapewnili,że spokojnie mogę pracować,a oni sie nim zajmą tak zeby było
dobrze.mozesz uwierzyć?ozłocę chyba tę szkołę.generalnie moge Ci powiedzieć,że
uczestnictwo w programie Drzyzgi zmieniło nasze życie na lepsze.

szkolenie dotyczace Zespolu Aspergera

ja niby tez pod Śląsk podlegam.Mateusz miał osiem godzin lekcji,z tym,ze on z
klasa nie chodził w ogóle.lekcje miał tam gdzie było wolne tzn.pokój
nauczycielski,biblioteka,albo sala lekcyjna.dodatkowo osobno chodził na
informatykę z innym chłopcem tez na indywidualnym.ale tu była dobra wola i checi
pana nauczyciela.latał z chęcią na tę jedna godzinę,bo innych zajęć w tym dniu
nie było.w trakcie załatwianie też nie mieliśmy diagnozy,bo w tym czasie
zaczęłam pytać o ZA i psychiatra wycofał się z ADHD.bylismy z niczym.
myślę,że na lekcjach indywidualnych każdy dzieciak korzysta,bo nic go nie
rozprasza.ale skoro nasze dzieci trzeba uspołeczniać to rzeczywiście wyjściem
jest nauczanie indywidualne ale w szkole.niestety wszystko zalezy od dobrych
chęci szkoły,bo nie ma takiego zapisu i oficjalnie nie mozna nakazać takiego
nauczania

Drązę temat

Nie mam za wiele czasu,w tej chwili, aby poruszyc szkolne tematy-pisałam o tym
wiele razy...lecz mogę tylko napisac,że wraz z dorastaniem syn będzie się coraz
bardziej zniechęcał-jeżeli edukacja będzie realizowana razem z programem
rówieśników...Lecz może przesadzam i piszę z
własnego,matczynego,doświadczenia.Byc może,syn twój jest mniej zaburzony,tego
nie wiem,może dorastanie nie spowoduje u niego głębokiego zaburzenia albo i
innych współistniejących chorób....Jednego jestem pewna-jeżeli nauczyciele nie
dostosują programu nauczania,a co za tym idzie wymagań w stosunku do syna-będzie
konieczne nauczanie indywidualne-które jest również realizowane na terenie
szkoły-na niektóre przedmioty syn będzie mógł uczęszczac z klasą....Pozdrawiam...

Cechy autystczne a wybór szkoły.

dla mojego synka (ZA) nie bylo miejsca w szkole integracyjnej,
zaczal wiec swoja przygode z edukacja w zwyklej szkole. To byla
porazka. I nie trafilam wcale na nieprzychylnych nauczycieli. Nie,
nie. Tylko na ich totalna niewiedze i brak pomyslu jak pracowac z
takim ,,innym" dzieckiem. Skonczylo sie po pol roku tego
eksperymentu depresja synka i fobia szkolna, koniecznoscia przejscia
na nauczanie indywidualne do konca pierwszej i cala druga klase.
Madrzejsza o te wszystkie doswiadczenia radzilabym tak jak
przedmowczyni, jakas mala szkole niepubliczna, albo integracyjna.

Gdzie szukać pomocy specjalistycznej ZA ? Wrocław

Gdzie szukać pomocy specjalistycznej ZA ? Wrocław
Witam serdecznie.
Dzisiaj na wizycie u lekarza rodzinnego Pani doktor poradziła mi kontakt w Promyku Słońca, gdyż zachowanie mojego 11 letniego syna skojarzyło się jej z Zespołem Aspergera.
Coś było innego, dziwnego w Jego zachowaniu już od przedszkola.
Od dwóch lat chodziłam z moim synkiem po różnych specjalistach, (neurolog, psychiatra, psycholog, miał bad. EEG) jedynie co zauważono to dysleksja(podejrzenie). Mówiłam lekarzom o nietypowych zachowaniach, lecz Oni twierdzili, że wszystko OK, zaś ja czułam się jakbym sama chciała na siłę coś u niego znaleźć.
W Promyku bardzo długo czeka się na wizytę.
W szkole po pierwszym słabym semestrze atmosfera się zagęściła( wychowawczyni szepcząc mi w ucho powiedziała- że to jej wygląda na shizofremię i najlepiej jak bym mu załatwiła nauczanie indywidualne) dzieci się z niego wyśmiewają.
Powiedzcie mi proszę gdzie we Wrocławiu jeszcze mogę trafić do kogoś kto będzie umiał sprawdzić czy to faktycznie zespół Aspargera i gdzie będziemy mogli rozpocząć jakąś terapię. Zależało by mi na bezpłatnych wizytach, ew. niedrogich.
Bardzo proszę o podpowiedzi.

Szkoła integracyjna - czy mogą wyrzucić ?

Cześć, jestem z tobą, doskonale Cię rozumiem!
Mój syn też jest w zerówce, ale nie integracyjnej. Za to od I klasy
będzie chodził już do integracyjnej do tej samej szkoły.
Własnie psycholog szkolna zdiagnozowała u niego ZA.
Od początku były w szkole ogromne problemy. Nauczycielka nie była w
stanie poradzić sobie z jego nieposłuszeństwem, wzywała na lekcje
psycholog, mnie po lekcjach, pytała o wskazówki "jak z takim
dzieckiem postępować" i sugerowała nauczanie indywidualne.
Miałam identyczne myśli jak ty-zastanawiałam się czy mogą go
wyrzucić. Mojego synka też "nakręcają" dzieci z ADHD dlatego wciąż
zastanawiam się czy posłanie go od nowego roku do klasy
integracyjnej to dobre rozwiązanie. Synek jest niezwykle
inteligentny (psycholog szkolny robiła mu testy i tak go oceniła)i
nie chciałabym go "zmarnować" gdyby np. w klasie integracyjnje był
niższy poziom albo rozpraszało go dziecko z ADHD.
Skąd jesteś?

Dwie różne diagnozy-która prawdziwa???

Cześć,

Potrzebuję wsparcia.
Już nie wytrzymam.
Mój synek, który chodzi do zerówki w szkole publicznej, za złe
zachowanie dostał zakaz uczęszczania na korektywę, świetlicę.
Mam wkrótce spotkanie z dyrektorem szkoły.
Nie wiem co mi powie, już mam najczarniejsze myśli: może go wyrzucą
ze szkoły? Może narzucą nauczanie indywidualne?
Jestem w strasznej depresji, nie mam sił już się zmagać wciąż z jego
szkołą.

Dwie różne diagnozy-która prawdziwa???

Darwino, czas zmienić szkołe. Z takim podejściem to niestety nic w
tej szkole dobrego Was nie czeka.
Ja tez nie mam lekko z tym ZA+ADHD, ale nikt nie mówi o zakazach
uczszczania tu czy owdzie. Jeśli chcesz, napisz na priva.
Czy syn jest w szkole integracyjnej?
Postaraj się szybko o orzeczenie w poradni psychologiczno-
pedagogicznej i złóż dokumenty do szkoły iontegracyjnej - zapisy tuż-
tuż. Nawet jak będziesz go woziła codziennie przez pół Warszawy,
chyba warto.
W żadnym razie nie zgadzaj się na nauczanie indywidualne - to wielka
krzywda dla dziecka. Gdzie on ma się uczyć zachowań społecznych, jak
nie w szkole. Sam w domu nie będzie miał okazji

Moj Aspi

Moj Aspi
Wiecie,tak naszła mnie nostalgia....jestem dumna z mojego Lukasza.Pomimo
niepełnosprawności i strasznie ciężkich chwil w szkole dotarł do liceum.Teraz
ma nauczanie indywidualne(o jego perypetiach w liceum pisałam w postach
poniżej)ale naprawdę,mimo takich ciężkich chwil moj chłopiec
walczy...pewnie,że są dnie kiedy nie chce sie życ,tak jest ciężko ale w
większości moje serce przepełnia duma i radośc kiedy mój dzieciak się
uśmiecha-i to jest szczęście...Pozdrawiam Was serdecznie...

zbyt późno?

Dziękuję za zaangażowanie, rady i podpowiedzi:) Cudowne jest
poczucie, że nie jest się samemu i w każdej chwili można na Was
liczyć :)
A co do mojej koleżanki i jej córy - nikt, ani ja, ani mama
dziewczyny nie łudzimy sę, że stanie się cud. Mamy tylko nadzieję,
że uda się choć w niewelkim stopniu poprawić obecny stan. Problemy
z jelitami są od dawna (ma robione lewatywy), nie były robione
badania na candidę, nie jest prowadzona żadna dieta eliminacyjna. Na
dzień dzisiejszy, dla kloleżanki prowadzenie diety u córki wydaje
się prawie niemożliwe ze względu na to, że ma już swoje lata,
przyzwyczajenia i bardzo ograniczony (jak to na ogół bywa)
jadłospis. Trzeba by było wówczas zabrać jej w zasadzie wszystko to,
co obecnie je i zastąpić innymi produktami, co pewnie będzie bardzo
trudne. Jeżeli chodzi o schematy, to wszystko w ich domu na nich się
opiera. Wszystko ma swój ustalony porządek począwszy od wstania z
łóżka do położenia się spać. Agresja pojawia się bez widocznych
powodów, w trakcie codziennych rutynowych czyności, kiedy Sylwia np.
siedzi na kanapie, potrafi raptownie podejść i zaatakować któregoś z
członków rodziny. Wcześniej były terapie, nauczanie indywidualne
(zanim skończyła 18 lat), ale jej stan wciąż się pogarszał. Teraz
całe dnie spędza z mamą i z babcią siedząc w domu.
Pozdrawiam

Czy ktos z Was cwiczy vini joge ?

Nie, chociaz cos maja wspolnego: Pattabhi Jois, zalozyciel szkoly Ashtangi byl uczniem
Krishnamacharya, ojca Viniyogi. Mimo tych wpolnych korzeni bardzo sie roznia, Viniyoga stawia
glownie na nauczanie indywidualne, na szegolowe dobranie asan wg potrzeb i mozliwosci kazdego
ucznia, na bezposredni i bardzo bliski kontakt uczen-nauczyciel. Vinijoga moze byc stosowana jako
uzupelnienie leczenia, dla ludzi z problemami ze zdrowiem, kladzie spory nacisk na czesc duchowa
(bez wzgledy na religie), nastawiona bardzo na poznaie samego siebie przez eksperymentowanie i
obserwacje. A Ashtanga jest bardzo "fizyczna", aczkolwiek jej zwolennicy twierdzo ze taki ekstremalny
wysilek wprowadza w stan prawie medytacyjny, zawsze wykonuje sie ta sama serie asan, sa dwa
poziomy zaawansowania. I powinno sie cwiczyc codziennie oprocz dni w ktorych jest pelnia ksiezyca.
Raczej dla ludzi mlodych, silnych i lubiacych sie niezle wypocic podczas sesji jogi.
Ale chociaz sa to szkoly dosc rozniace sie od siebie, jedna nie wyklucza drugiej, wszystko zalezy od
tego czego w danym momencie zyciowym bardziej nam potrzeba, a napewno warto sprobowac.

Mamy !!! W jakich zawodach pracujecie???

Właśnie wpadłam na to forum i mi się podoba więc się dopisze
zawód wyuczony: pedagog opiekuńczo-wychowawczy i pracownik socjalny, jestem w
trakcie podyplomówki na kierunku wychowanie-fizyczne.
zawód wykonywany: nauczyciel, obecnie nauczanie indywidualne, korekcyjno-
kompensacyjne i rewalidacyjne (wcześniej wykonywałam kilka innych zawodów)
zawód wymarzony: psycholog, chciałabym mieć własną poradnię, fotografik,
tancerka, malarka, dziennikarka, chciałabym mieć też swoją przytulną knajpkę...
marzeń wiele, a tak naprawdę to nie wiem w czym bym się dobrze czuła.
Generalnie lubię swoją pracę, ale czasem chciałabym robić coś innego.
A z takich realnych marzeń to własny fitness club, właściwie cały taki kompleks
z odnową biologiczną itd.

Ilu mamy tu nauczycieli?

rose2 napisała:

> No przeciez zadalam pytanie "czy?", w zasadzie to co mozna robic po
> polonistyce? i ciekawi mnie jakie sa specjalizacje.

kiedy ja kończyłam polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim to do wyboru była
specjalizacja nauczycielska albo żadna:) teraz wiem, że jest ich kilka:
nauczycielska, edytorstwo (wszystko, co związane z wydawaniem książek,
przygotowywaniem ich do druku itp.) i nauczanie języka polskiego jako obcego.
ja zrobiłam specjalizacje nauczycielską, bo myślałam, ze będę uczyć. nie uczę
w szkole, ale uprawnienia bardzo się przydają, bo jako logopeda mam prawo
prowadzić tzw. nauczanie indywidualne. po studiach już nie tak łatwo zrobic
uprawnienia nauczycielskie, bo trwa to długo i kosztuje też sporo.

Takie są przepisy

Wbrew pozorom chodzi o forsę. Sam mam dziecko w takiej sytuacji.
W opini z poradni jest jak wół "dziecko ma uczeszczać na wybrane
zajecia szkolne w zależności od stanu zdrowia w celu
podtrzymywania więzi z rówieśnikami..". I co teraz z tym zrobić.
Kasa jest ukryta w decyzjach rodziców. O tym się nie mówi, ale
zamiast realizacji normalnego trybu szkolnego (dwudziestu kilku
godzin) nauczanie indywidualne jest w wymiarze 4-8 godzin (w
klasach 1-4), 8-12 (w klasach 4-6) itd. Nie muszę oczywiście
wspominać, że gmina daje fundusze na dolną granicę i nic jej nie
może przekonać (nawet opinia z poradni). Gdy więc rodzic stanie
przed alternatywą (a ja będe musiał to zrobić), co wybierze: 8
godzin (nie obejmują nawet wszystkich przedmiotów), czy szkołę
ze wszystkimi zagrozeniami (przecież nie bez powodu dawano
indywidualne nauczanie). Może należałoby złożyć doniesienie do
prokuratury na p. minister za stwarzanie zagrozenia dla
prawidłowej realizacji obowiązku szklonego naszych dzieci? Noże
ktoś w naszym imieniu wystąpiłby do Trybunału Konstytucyjnego...

Szkoły mają problem z dziećmi z ADHD

praca z takim dzieckiem nie jest możliwa w klasie liczącej 20-30 osób. na
liczebność klasy nauczyciel nie ma wpływu. klas integracyjnych jest bardzo
mało, a na wsi czy w małych miejscowościach nie ma ich wogóle. agresywne są i
to bardzo (oczywiście zależy to od wielu czynników i czy rzeczywiście jest to
ADHD a nie inne schorzenie psychiczne - np. dziecko u którego stwierdzono niby
ADHD już w wieku 6 lat kociakowi wsadziło kij w gardło i przebiło na wylot, a
szczeniakowi wydłubało oczy!!!!). takie dziecko zawsze wymaga indywidualnego
podejścia i nie można mówić, że wszystkie powinny się uczyć w normalnych
klasach. są przypadki łagodniejsze kiedy można, a nawet jest to wskazane. w
niektórych przypadkach jedynym wyjściem są klasy integracyjne, gdzie jest na
lekcji dwóch nauczycieli i dzieci 10-15 osób lub nauczanie indywidualne
(oczywiście jeżeli stan dziecka sie poprawia stopniowo wprowadza się go
normalnej klasy, zaczynając od zajęć typu plastyka, muzyka itd., gzie
nie "nudzi" się tak bardzo. najważniejszą rolę jednak odgrywa tu podejście i
umiejętne postępowanie rodziców. dziecko w szkole jest tylko przez 4-6 godzin
dziennie.

szkoła srednia a ciaza?????? :((

marzeka1 napisała:

> A dlaczego niby miałabyś mieć nauczanie indywidualne? Przecież ciąża to nie
ch
> oroba, a szkołą umożliwia ciężarnym uczennicom skończenia szkoły?
Nie choroba, ale sytuacja, ktora wymaga szczegolnego zaangażowania. a niby
dlaczego Cie to irytuje?

Proszę o pomoc

Proszę o pomoc
proszę powiedzcie mi czy poniższe działanie jest w porządku:
" Nauczyciel w czerwcu 2004 ma w szkole 14 godzin, i
dostaje zgodę na uzupełnianie etatu w innej szkole - w sumie ma
18 godzin - pełny etat. Wynagrodzenie ok, i zasadnicza i
dodatki za wysługę i motywacyjn okAle - we wrześniu 2004r.
występuje zapotrzebowanie na nauczanie indywidualne w wymiarze
3 godzin i nie ma tego komu dać. W pierwszej szkole spisano z
nim dodatkową umowę o pracę na te 3 godziny, bez dodatku na
wysługę lat i bez motywacyjnego. W sumie w I szkole ma 17
godzin, w drugiej 4 godziny i nigdzie godzin ponadnormatywnych
stałych." Będę wdzięczna za pomoc
basia

poważne problemy z dzieckiem

nie wiem czy to możliwe, ale radziłabym poszukać, niestety, innej szkoły, albo
chociaż pani, może udałoby się do integracyjnej lub społecznej- tam znają
podobne problemy. Tej pańci nie zreformujesz, szkoda tylko dziecka, bo zamiast
iść do przodu - spala się psychicznie. Jeśli ta próba nie pomoże - nauczanie
indywidualne, ale szkoda byłoby pozbawiac go kontaktu z rówieśnikami. TU
wyglada mi na problem nauczycielki, chyba po prostu nie akceptuje Twojego
dziacka. Więc i o efektach trudno mówić. Żal małego, ale tez szkoda czasu,
jeszcze nabawi się ajkiejś fobii. Psychika maluczkich jest bardzo delikatna.

Nauczanie indywidualne

Nauczanie indywidualne
Witam!
Dawno mnie nie było z braku czasu:(
Mam takie pytanie: jak to jest z nauczaniem indywidualnym, czy dostaje je
nauczyciel, który uczy daną klasę (tzn. jeśli uczeń jest do jakiejś
konkretnej zapisany), czy też inny nauczyciel wskazany przez dyrekcję?
Czy można odmówić?

Nauczanie indywidualne

Belferka ma rację - teoretycznie można odmówić, ale w praktyce prawie się to
nie zdarza.
Wracając do pytania: może być tak, że jeżeli uczyłaś wcześniej ucznia razem z
klasą, to dostaniesz godziny indywidualne, ale może być i tak, że dyrekcja
przydzieli kogoś innego.
U nas dyrektor na ogół pyta uczących danego przedmiotu, czy któryś byłby chętny
na nauczanie indywidualne (no, chyba że jedna osoba ma 18 godzin, a druga 28,
wtedy na pewno to ta pierwsza dostanie przydział).

Nauczanie indywidualne

U nas nauczanie indywidualne przydzielane jest nauczycielowi, który prowadzi
klasę ucznia objętego tym nauczaniem. On ma niejako pierszeństwo, ale może
negocjować - jesli mu to nie na rekę, zgłasza dyrektorowi i dyrektor wybiera na
jego kogoś innego (sam) i pyta go, czy się podejmie. Zgadzam się - odmawianie
nauczania indywidualnego należy raczej do rzadkosci, a wręcz wybuchają na tym
tle konflikty (jedna pani ma klasę z dwójką uczniów z nauczaniem indywidualnym,
druga w tym roku nie ma nikogo i powód do zawiści gotowy). Wyjątkiem są
językowcy - oni niechętnie biorą te godziny, bo mają inne, lepsze mozliwości
zarobkowania niż bieganie przez pół miasta dla 10 złotych (tyle mniej więcej
wynosi stawka kontraktowego). Jeśli natomiast nauczyciel zrzeka się nauczania
indywidualnego, a nie ma na jego miejsce chętnych, to mimo wszystko ma jednak
obowiązek wziąć te godziny i tylko w wyjątkowych sytuacjach (np. stan zdrowia,
bardzo duża liczba godzin) dyrek narzuca je komuś innemu. Tak więc jeśli nie ma
nikogo na zastępstwo, nie można odmówić.

o szkolnictwie specjanym w szkole masowej

jesli jest orzeczenie poradni psychologiczno-pedagogicznej o niepelnosprawnosci
mozna starac sie o nauczanie indywidualne z kilku przedmiotow(np. czesc lekcji
ma sam na sam z nauczycielem, a niektore zajecia z klasa). n-le maja obowiazek
ulozyc dla niej indywidualny program dostosowac wymagania i na koniec oprocz
ocen opisac osiagniecia (niezaleznie od tego czy uczen klas I-III, IV-VI czy
gim. albo liceum). zadnych adnotacji na swiadectwie! chyba wlasnie o to m.in.
chodzilo rodzicom. opisowka osiagniec jest dla informacji nauczycieli uczacych
w nastepnym semestrze (bo to sie czasem zmienia) i dla rodzicow.

s.

zaj.rewalid-wychow. 18 czy 25h?????

Bardzo bym prosiła:) Znalazłam co prawda rozporządzenie ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ

z dnia 18 czerwca 1997 r.

w sprawie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć niektórych nauczycieli oraz zasad zaliczania do wymiaru godzin poszczególnych zajęć w kształceniu zaocznym i w systemie kształcenia na odległość.

(Dz. U. z dnia 28 czerwca 1997 r.)

na stronce www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0425.htm

Tam jest wyraźnie napisane, ze etat to 18 godzin. Jestem zatrudniona na umowie jako : nauczyciel zajęć rewalidacyjno wychowawczych. Mam dzieci w wieku przedszkolnym i oni mi wyliczyli, że etat wynosi 24godziny i tak pracuje 24/24.

Pracuję z dziećmi indywidualnie w domach, ale to nie jest nauczanie indywidualne, tylko indywidualne zajęcia rewalidacyjno - wychowawcze.

Pisałam do kuratorium , może odpowiedzą:) Bardzo Ci dziękuję i jeśloi bedziesz coś wiedziała to pisz Pozdrawiam

szkoła specjalna - Pytanie do Psychologa?

jezeli poradnia uznala ze iloraz jest w normie ( czy nawet w granicach) tzn ze
dziecko nie jest uposledzone wiec nie dla niego jest szkola
specjalna..proste..a kwestia zaburzen zachowania i niedostosowania spolecznego?
mozna sie starac o nauczanie indywidualne lub o umieszczenie dziecka w placowce
np. w dziennym osrodku psychiatrii gdzie bedzie mogl sie uczyc a jednoczesnie
bedzie mial terapie...

szkoła specjalna - Pytanie do Psychologa?

rita78 napisała:
mozna sie starac o nauczanie indywidualne lub o umieszczenie dziecka w placowce
np. w dziennym osrodku psychiatrii

nie zawsze jest taka potrzeba. Czasem wystarczy klasa integracyjna, albo zmiana
prowadzenia dziecka. Ale zalecenia można wydać dopiero po dokładnym przyjrzeniu
się dziecku, po tym jak zostanie postawiona diagnoza. O tym dziecku tutaj
zdecydowanie za mało wiadomo - tylko tyle, że był badany w poradni i że jest
trudnym uczniem.

Indywidualne nauczanie .

Indywidualne nauczanie .
Mam uczennicę, która jest w ciąży. Uczennica powtarza klasę i bardzo dużo
godzin lekcyjnych opuściła. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna wydała
orzeczenie o potrzebie indywidualnego nauczania do momentu rozwiązania, czyli
około 1,5 miesiąca. Mam pytanie, czy jeżeli uczeń ma orzeczone nauczanie
indywidualne musi być klasyfikowany? Czy można Go nie klasyfikować z przyczyn
usprawiedliwionych?

Dlaczego niepełnosprawnich boją się w szkołach?

Porozmawiaj od razu z dyrektorem szkoły. Musi zareagować. Oficjalnie.
Ja mam tylko kyfoskoliozę, po kilku operacjach stabilizujących pozostał
niewielki garb żebrowy. Nie mam problemów z mówieniem, pisaniem, zawsze byłam
bardzo dobrą uczennicą i studentką, skończyłam 3 kierunki, jestem doktorantką.
Pomimo, że w podstawówce wygrywałam różne konkursy i miałam bardzo wysoką
średnią nie dostąpiłam "zaszczytu" pocztu sztandarowego, zostały wybrane moje
dwie koleżanki z niższymi średnimi rzecz jasna - bo tak będzie lepiej
wyglądało... W ogólniaku przez część pierwszej klasy miałam nauczanie
indywidualne i chodziłam do szkoły przyszpitalnej - moja wychowawczyni w
tej "zwykłej szkole" uważała, że powinnam powtarzać pierwszą klasę, bo czego to
uczą w szkole dla kalek...
Wkroczyła moja mama, oficjalnie rozmawiała z dyrektorką, postraszyła pismem do
Wydziału Oświaty i wszystko się zmieniło. Teraz ta wychowawczyni opowiada na
prawo i lewo, że jej wychowanka to to i tamto, że pisze artykuły, itd...
Najważnejsze, żebyś wkroczyła natychmiast i nie pozwalała nauczycielom na
piętnowanie Twojego dziecka, bo jak to się rozszerzy na uczniów, to Jakub
będzie miał piekło, a nie szkołę...
pozdrawiam
andzia

nauczanie indywidualne-jak załatwiac?

a ja sie nie zgadzam z poprzedniczka. Jestem pedagogiem specjalnym i uważam ze
wczesna interwencja i praca z dzieckiem sa niezbedne w celu zminimalizowania
problemów w przyszłości ( szkoła). Jednak nie istnieje cos takiego jak
nauczanie indywidualne dla dziecka 5- letniego. Dziecko po konsultacji w
poradni pedag-psychol. może zostać skierowane na terapię indywidualna w jakims
ośrodku rewalidacyjnym ( domyslam sie że zalezy ci na bezpłatnej opiece?)
Powiedz z jakiego jesteś miasta..jesli z wrocławia mogę pomóc...
Małgosia

zasiłek stały

Małgosiu
o to własnie mi chodziło.będę składać wniosek i tam trzeba zaznaczyć o co się
ubiegam.chcę ubiegać się o zasiłek pielęgnacyjny dla Mateusza.wiem,ze to
właściwie z urzędu się należy.ale niewiem czy zaznaczać o zasiłek dla mnie.czy
nauczanie indywidualne kwalifikuje się do tego,że dziecko wymaga stałej
pomocy.no i dochodzi jeszcze terapia SI

zasiłek stały

Joasiu zaznaczasz na druku,że ubiegasz się o zasiłek pielęgnacyjny i o
świadczenie pielęgnacyjne(dawniej zasiłek stały).Potem,po otrzymaniu orzeczenia
udajesz się do MOPS-u i składasz wnioski o pielęgnacyjny,świadczenie
pielęgnacyjne,świadczenie rehabilitacyjne.Nauczanie indywidualne tu nie ma nic
do rzeczy,Lukasz chodzi w pełnym wymiarze godzin do klasy integracyjnej i
wszystkie swiadczenia na niego pobieram.

zasiłek stały

Jeszcze jedno to,że dziecko ma nauczanie indywidualne to nie upoważnia do
otrzymania świadczenia pielęgnacyjnego-musisz przedstawić mocne argumenty o
chorobie synka-zaświadczenia ze szkoły od psychologa(bardzo na to zwracają
uwagę),zaświadczenie od nauczyciela wspomagającego,zaświadczenie z terapii.No i
przede wszystkim opisz na komisji wszystkie zachowania małego,bez
skrępowania.Pozdawiam Cię.

nauczanie indywidualne-czy sie uda?

Dodatkowe zajęcia rewalidacyjne musza być, płaci zanie gmina.Ja
jestem przeciwnikiem nauczania indywidualnego, niestety przypadki
dzieci które znam po indywidualnym to porazka.Poza tym nauczanie
indywidualne nie daje zajec ze specjalista np. logopeda itp.Pomyśl o
integracji lub placówce spejalistycznej.

nauczanie indywidualne-czy sie uda?

Tak lekarz moze wystawić wniosek o nauczanie indywidualne.z tego co
piszesz wynka,że zrobisz wszystko aby osiągnąć zamierzony cel.Szkoda
bo indywidualne to naprawde ostateczność.Myślę,że warto posłuchać
psychologów i pedagodów oni mają zdrowy dystans do całej sytuacji i
co nie bez znaczenia doświadczenie w tym co robią.

Znalazłam malutkiego ptaszka.

Nie, nie oddałam go do tej fundacji Ma się coraz lepiej, je, zaczyna latać,
chodzi sobie po domu.... więc chyba nie ma zadnego powodu zeby go oddawac?
Rozstanie nie bedzie bolesne, raczej bede szczesliwa ze dzieki mnie to
maleństwo przeżyło . Jedynie co to pewnie będe zaglądać do pokoju czy mały
czegoś nie ptrzebuje... tak z przyzwyczajenia. A czas to w sumie mam. Mam 16
lat, mam nauczanie indywidualne (problemy zdrowotne ) siedze w domu wiec sie
Marudą opiekuję

Mam :( DOŁA:(- pomóżcie

a ja muszę napisać że te opinie z poradni to lipa, bo mój ma mieć
nauczanie indywidualne, ocenianie według umiejętności itd...no i ma
pecha że akurat klasa to 20 dzieciaków a nie 12 lub 10 jak się u nas
w szkole zdaża i ja mam tu takie wrażenie że pani się niechce
poświęcić uwagi jednemu słabszemu dziecku, podobnie moze być z
Oskarem - lepiej jest niewidzieć problemu niż starać się go jakoś
rozwiązać.

Nauczyciel - najgorszy zawód?

Formalnie uczeń- czy tego chce czy nie- musi skończyć gimnazjum. Chamstwo
objawia się często gdzieś w drugiej, może na początku trzeciej klasy. A
procedura usunięcia takiego ucznia trwa.... i trwa..... Niestety. Nauczycielom
pozostaje po prostu się z nimi męczyć. Uczę też w podstawówce. Mam 6 godzin. W
grupie chłopców( 11-u) jest dwóch pajaców z kuratorem. Jeden ma już załatwione
nauczanie indywidualne. Drugiemu nic nie można zrobić. To dziecko ma 12lat,
wulgarnie się odzywa do każdego nauczyciela, do dyrektorki ostatnio
powiedział: 'spier...'
A ja tak chciałem być dobrym nauczycielem.
Wydawało mi się, że jak tylko się chce, to można ich zmotywować.
Ja rozumiem, czego wymagac od ucznia skoro rodzic jest jeszcze gorszy!!!
Tak, tak drodzy Państwo!
Trzeba zacząć od rodziców
Ale zanim ktoś z Ministerstwa dojdzie do takich myśli i zanim zacznie
wsłuchiwać się Ministerstwo w głósy nauczycieli.....ja już nim nie będę

przedszkole przechowalnią dla dzieci?

ochotka69 napisała:

> jezeli chce sie miec opieke tylko dla swojego dziecka, to
> moze naprawde zrezygnowac z przedszkola i zatrudnic panią opiekunkę. Nie
sądze,ze pani przydzielona na conajmniej dziesięcioro dzieci, bedzie wiedziala
co z kazdym sie dzieje. Dlatego tez twierdze, że dla mnie przedszkole to troche
> przechowalnia.

Dzieci w różnym wieku mają różne wymagania, co do opieki. Tak jak dziecko
kilkumiesięczne raczej wymaga, żeby ktoś się nim zajmował w większości czasu,
to dziecko w przedszkolu, oprócz "indywidualnego zajmowania się" potrzebuje
również "grupowego zajmowania się", ale też życzliwej, niewtrącającej się
nadmiernie obecności dorosłego przy zabawie indywidualnej, i to samo przy
zabawie w grupie. Ponadto dziecku w wieku przedszkolnym służą rozmaite pomysły
techniczno-plastyczne, zabawa w teatrzyk itp. Nie sposób tego zapewnić,
zatrudniając opiekunki w układzie "jeden do jednego".
Czytałam już takiego postu na forum, gdzie mama się zastanawiała, czy zatrudnić
dwie opiekunki do pozostającej w domu dwójki rodzeństwa.
A czy w szkole też powinno być nauczanie indywidualne? Jeden nauczyciel do
jednego dziecka?
I co dalej? mam na myśli, w życiu?
Według moich doświadczeń dla dziecka w wieku przedszkolnym to właśnie
przebywanie w domu z opiekunką jest "przechowalnią", natomiast pójście do
przedszkola powoduje skokowy rozwój.
Są to doświadczenia z dobrą opiekunką i z w miarę dobrym państwowym
przedszkolem.
Pozdrawiam
Judyta

Szczyt glupoty i nieodpowiedzialnosci

dlaczego nauczanie indywidualne?
w szkołach są pielęgniarki i dochodzący lekarze. poza tym to naprawdę musiałby
być wyjątkowy przypadek aby podawanie leków wypadać musiało w ciągu tych 4-5
godz. w szkole i inaczej się tego ustawić nie dało.
a jeśli faktycznie by się nie dało, wyobrażasz sobie lincz na nauczycielce,
której uczeń/przedszkolak miał jakieś powikłania po podaniu leku? zaraz by
podniósł się krzyk, że jakim prawem podała, że nie lekarz, że jej wina.

pomoc społeczna w Radzyminie - II p, windy brak...

Nie było moim zamiarem spierać się z Rembelem. Po prostu widzę,że w naszym
mieście nic nie robi się dla niepełnosprawnych. W SN problem dostrzegła młodzież
i innym zrobiło sie wstyd jak widzieli z jaką determinacją młodzi dążą do
wyznaczonego celu ( zbiórka przed kościołem w kilkunastostopniowym mrozie,
wędrówki po szkołach i urzędach ). Nie stał za tym nikt z dorosłych póki
inicjatywa nie została nagłośniona. Wiem jakie trudności ze strony dyrekcji
miała znajoma gdy chciała dziecko na wózku posłać do normalnej szkoły
(zaproponowano nauczanie indywidualne), a dzieci zachowały się wspaniale
oferując pomoc na każdym kroku.
Nie żyjemy w czasach gdy niepełnosprawność była wstydem ( winą za grzechy), gdy
chorych chowano przed światem. Niepełnosprawni to też ludzie i należy im się
godne życie. Jedyną inicjatywą jaką udało mi się dostrzec ze strony urzędu była
wymiana dowodów osobistych.

Edukacja Domowa

Mieszkam w Polsce,mam 4 dzieci,z czego w pełni w domu uczy się córka (IV
klasa),syn (VI klasa) ma nauczanie indywidualne i uczy się częściowo w szkole a
częściowo w domu.Młodszy syn ma dopiero 4.5 roku i uczy się niejako "przy
okazji" nauki starszych dzieci.
Na nauczanie domowe dyrektor szkoły może się nie zgodzić,ale od tej decyzji
przysługuje normalna droga odwołania,od kuratorium począwszy,na Trybunale
Europejskim skończywszy.W praktyce w wiekszości przypadków nie ma problemu z
uzyskaniem zgody.
Co do egazminów,myślę,że jest to mniejszy stres dla dziecka,niż codzienne
przebywanie po kilka godzin w nieprzyjaznym środowisku,ale jak to będzie w
praktyce,zobaczymy dopiero w grudniu-wtedy córka będzie "zaliczać" pierwsze
półrocze.
Przy wiekszej liczbie dzieci nauka zajmuje oczywiście więcej czasu,bo nie da
się równocześnie tłumaczyć bp.matematyki na 3 różnych poziomach,z drugiej
strony można czasem wykorzystać starsze dziecko,żeby pomogło w nauce młodszemu-
korzystają na tym oboje.W moim przypadku staram się kłaść nacisk na to,żeby
dzieci nauczyły się same uczyć,znajdować potrzebne informacje,robić dobre
notatki (stosujemy mapy myśli zamiast notatek linearnych),ja tylko w tym
pomagam.

Braknie pracy dla rzeszowskich nauczycieli

oszczędności ???
jeżeli Ferenc zmusza do drakońskich oszczędności to dlaczego dopuszcza aby
szkoły zadłużały się prowadząc nauczania indywidualne , dla kombinatorów.
Jak to jest możliwe, że uczeń na 1.5 miesiąca do końca roku dostaje
indywidualne nauczanie, asą to uczniowie sprawni fizycznie- nie na wózkach
inwalidzkich lub po wypadkach.
wiem, że można mieć fobię szkolną. Niestety Poradnie z dużą łatwością wydają
zgodę na nauczanie indywidualne, ale jeszcze łatwiej wydają lekarz różne
nieprawdzwe opinie.

W Polsce wszystko można kuupić

Nawet osoby pełnoletnie mające ponad 20 lat uczyą się tak w szkole dla
młodzieży młodzieży
ZUS ma obowiązek wypłacać rentę rodzinną chyba do 25 roku życia więc niektórzy
nawet w nieskończoność przedłużają swój pobyt w szkole . Czyż to nie paranoja

dziecko niekoncentrujące się a nauka w klasie 1

dziecko niekoncentrujące się a nauka w klasie 1
Siedmioletni syn siostry od urodzenia jest inny od pozostałych dzieci
(trzecie dziecko w dużej różnicy).Urodził się np. z dwoma zębami ,oprócz
tego wykazywał cechy dziecka autystycznego.Krzyk na zmiany, ucieczka od
innych dzieci, koncentruje sie na czym jemu zależy.W szkole szybko się
nudzi , nie chce rysować(chociaż z plasteliny lepi godzinami).Kładzie się
tłumacząc że jest zmęczony.W klasie pierwszej jest 30 dzieci, hałas ,szum,
brak cierpliwości pani.Czy EEG głowy byłoby tu pomocne.Wychowawczyni chce
wnioskować o nauczanie indywidualne.POMOZCIE aby nie błądzic

dziecko niekoncentrujące się a nauka w klasie 1

nie wszystko niestety da sie zobaczyc na badaniu EEG

polecam tez
asperger.republika.pl
jedno jest pewne, trzeba chlopca przebadac. Zarowno psycholog, psychiatra i
nuerolog
wszele zaburzen z grupy autystycznych ma bardzo podobne objawy i tylko
specjalista jest w stanie jasno okreslic ktore to
terapie sa rozne

nauczanie indywidualne wcale nie musi byc zlym rozwiazaniem...
a szkoly integracyjne?

dziecko niekoncentrujące się a nauka w klasie 1

Mój syn w tym roku rozpoczął naukę w 1 klasie i ma problemy z koncentracją.
Wykazuje cechy dziecka nadpobudliwego ruchowo - odrabianie z nim lekcji jest
długie i przerywane co 5 min.
Rozmawiałam z pedagogiem szkolnym i pani kazała mi poczekać - to dopiero
początek nauki.
Czy syn siostry też rozpoczął naukę w 1 klasie ?? - bo w takim razie bardzo
dziwi mnie postawa pani nauczycielki , która po jakichś 2 tygodniach nauki
stwierdza, że dziecko nie nadaje sie do szkoły.
Znam dziecko z pełnymi objawami ADHD - np bijące wszystkich dookoła, które
właśnie rozpoczęło naukę w 2 klasie. Klasy liczą ponad 25 dzieci.
Myślę, że nauczanie indywidualne nie jest dobre - bo pozbawia dzieci kontaktu z
innymi dziećmi.
Może trzeba poszukać w okolicy klasy z mniejszą ilością dzieci? , na razie
jednak bym poczekała.

czy to są "zdolności matematyczne"/jak je rozwinąć

Za dużo lekcji to źle.
Na razie, na pewno bez problemu potrafisz sama rozwijać zdolności dziecka. Jego
wiedza, jeszcze nie przewyższa twojej. Więc po co teraz to nauczanie
indywidualne ?
Na pewno stracisz czas na te różne poradnie, klasyfikacje itp...
Czy warto ?

Ktoś wcześniej pytał , czy są limity dzienne/tygodniowe ilości lekcji ?
Tygodniowe są, ale za duże na 5 dniowy tydzień pracy, dziennych nie ma.

Tygodniowy limit dla "pierwszaka" to 18 lekcji.
Dawniej wypadało 3 lakcje na dzień (gdy nauka była w sobotę).
Był to wysiłek dzienny dopasowany do wieku.
Gdy skrócono tydzień pracy nie zmieniono programu.
Zostało 18 lekcji/5 dni, a więc dziennie więcej lekcji. To za dużo. Skracając
tydzień pracy powinni zmienić programy i limity tygodniowe lekcji, a nie
zrobili tego.
MOże ktoś powalczy o odciążenie dzieciaków? A i nauczyciele by pewnie zyskali.

czy to są "zdolności matematyczne"/jak je rozwinąć

imho nie ma sensu nauczanie indywidualne - Twój syn ma zdolności matematyczne,
ale sama piszesz, że z czytaniem/pisaniem wcale nie jest tak do przodu. W
pierwszych klasach jest nauczanie zintegrowane i trudno oddzielić matematykę od
reszty lekcji, a co za tym idzie trudno dać uczniowi nauczanie indywidualne
tylko z matematyki (a nawet jeśli się da to szkole nic po tym). Możesz też sama
wymyślać różne ciekawe zadanka na wolne chwile - jeśli będzie chciał. Na pewno
nie można zaniedbywać pozostałych umiejętności kosztem jednej. Bo co z tego, że
mały będzie wiedział, co to całka czy różniczka, skoro nie będzie potrafił
przeczytać/zapisać zadania, w którym to można wykorzystać - nie mówiąc o
narysowaniu wykresu funkcji
I nie bój się - zdolności matematyczne nie znikają nagle tylko dlatego, że
dziecko uczy się na lekcjach rzeczy, które już umie.

Szkoła mnie dobiła....

sama poinformuj innych nauczycieli.jeżeli będąwiedzieli czego mogąsię
spodziewać będzie im łatwiej prawidłowo zareagować w razie ataku.jeśli dziecko
bierze leki to nie powinno być problemu.nie rozumiem czego nauczycielka się
boi.nauczanie indywidualne jest dla dobra dziecka nie nauczyciela.szkoły
najchętniej wysłałyby wszystkie inne dzieci do domów.też miałam taką sugestię w
pierwszej szkole zażądali usunięcia dziecka bo oni takich dzieci nie
chcą.zabrałam bo ja ich też nie chciałam,a to było tylko podejrzenie ADHD.nie
daj się rób to co jest najlepsze dla dziecka

Szkoła mnie dobiła....

Oby jak najwięcej takich pedagogów. Do choroby, a więc i ludzkich tragedii,
które za tym idą, nalezy podchodzić rozsądnie i taktownie. Nie można izolować
dziecka bojąc się tego co nieznane. W ten sposób można tylko wyrządzić im
krzywdę. Nauczanie indywidualne w moich oczach jest ostatecznością. Wydaje mi
się, iż nauczyciele powinni być szkoleni także pod tym kierunkiem. Sama mam
dziecko chore, ale traktuję je normalnie. Pamiętam jak zabolało mnie, gdy
wychowawczyni przy okazji organizowania wycieczki wyjazdowej sugerowała aby syn
jechał z opiekunem. Mąż wyjasnił, iz nie ma takiej potrzeby. Nie chcieliśmy
robić wyjątku i nie daliśmy synowi komórki, ale wychowawczyni miała do nas
numer kontaktowy tak na wszelki wypadek.

Nauczyciele mówią o przemocy w szkole

Moja mama miała w swojej szkole chorego psychicznie ucznia (matka ukryła to
przy naborze), który bił i terroryzował kolegów. Diagnoza lekarska brzmiała:
nauczanie indywidualne. Mamusia chłopca na to się nie godziła, twierdziła, że
to jej synek sie tylko broni (kilkoro uczniów z obrażeniami). Przez prawie dwa
lata kuratorium nie pozwalało na przeniesienie chłopca do innej szkoły. Nie
przeszkadzało im , że jest to technikum w którym są narzędzia z którymi ten
chłopak nie może mieć do czynienia. Nauczyciel nic nie może bo zaraz wielki
szum, że dzieciom dzieje się krzywda a dyrektor który poprze nauczyciela naraża
się na naprawdę wielkie kłopoty. Jest rzecznik praw ucznia przy kuratorium i
zawsze przyzna racę uczniom nawet jak ich wina jest ewidentna.

Protest przeciwko dyskryminacji dzieci z ADHD

Kto jest bez winy, niech... Zefir :)
Cytat z Ciebie: "poza ortografia, która wybaczam, bo są to błedy oczywiste i
widoczne, ze nie staje wiedzy i umiejętności... ja sie boję tej konferencji,
gdzie taki poziom agresji, jak rozumiem prezentuja rodzice dzieci z ADHD..."
To nie jest ubliżanie? :)
Jak się zjawisz na konf. to może porozmawiamy grzeczniej.

Co do dyslekcji, to sądziłam, że odsetek "lewych" zaświadczeń jest wiele
większy przy korzyściach jakie się z nich ma. Z zaświadczenia o ADHD nie ma
żadnych, przeciwnie, gdy rodzice się do tego przyznają i dziecko (jako to
dziecko) zachowuje się czasem niewłaściwie, zwykle prawie natychmiast
rozpoczyna się nacisk na rodziców, żeby wzięli potomka z placówki. "Normalnym
dzieciom" niegrzeczne zachowanie się wybacza.
Uprzedzając Twoją ewentualną odpowiedź: nie powołuj się na jakieś przypadki
uderzenia, czy oplucia nauczycielki, bo ja się z takimi osobiście nie
spotkałam. Ciąle mówią o tym rodzice "normalnych" dzieci, ale jakoś osobiście
nikt tego nie widział. Okazuje się, że to czysta teoria. I nie uwierzę, że
gdyby jakieś dziecko z adhd faktycznie tak się zachowywało, to rodzice nie
wzięliby go na nauczanie indywidualne (choć na czas wyprowadzenia dziecka na
prostą).

Ilona Lelito

Pytanie o nauczanie indywidualne nauczanie w L.O.

Pytanie o nauczanie indywidualne nauczanie w L.O.
Jestem mamą 3-gimnazjalisty.Niestety syn w ostatnim czsie cięzko
zachorował i wiadomo że do końca gimnazjum już nie wróci do szkoły.
Po wyściu ze szpitala odbywać będzie nauczanie indywidualne. Wiadomo
rownież , że od wrzesnia nauke szkole średniej odbywać będzie mógł
tylko w formie nauczania indywidualnego ze względu na bardzo
obniżoną odpornośc organizmu i niemożność przebywania w duzych
zbiorowiskach. Stąd też moja gorąca prosba do obecnych bądź byłych
licealistów. Szukamy z synem Lo w Poznaniu - klasa biol-chem , w
którym od 1.09,2009 rozpocznie naukę w trybie indywidualnego
nauczania. Czy ktoś może miał w swoich klasach podobne przypadki
chorych osob i jakie bylo podejście nauczycieli do nich? Nie
chciałabym aby syna traktowano jak " piąte koło u wozu" i od
niechcenia do niego dojeżdzano. Jeżeli macie wiedzę lub
doświadczenia w tym temacie proszę o kilka słów komentarza. Na pewno
są szkoły i nauczyciele którym zalezy na dobrym przygotowaniu także
chorego ucznia, który z przyczyn od siebie niezależnych nie może do
niej uczęszczać. Szczerze powiedziawszy , nie wiem ponadto z jaką
reakcją ze strony dyrekcji spotkam się informując o ind.nauczaniu od
samego początku liceum.
ZAniepokojona mama

Pytanie o nauczanie indywidualne nauczanie w L.O.

Na moment wyboru szkoły nie bedę potrafila okreslić jak dlugo może
trwac u niego nauczanie indywidualne - 1 rok, 2 czy całe liceum.
Lekarze mówia że w 1 klasie raczej nie ma szans na jego powrót do
szkoły a dalej to nie wiadomo. Jeżeli sytuacja z jego chorobą a co
dalej idzie z obnizoną odpornością poprawi się na tyle ze mogłby
przychodzić do szkoły co jakiś czas to na pewno skorzystałby z
takiej mozliwości , tak całkiem w poblizu koło nas nie ma żadnej
szkoły średniej , bo mieszkamy tuż za Poznaniem , więc parę km do
nas jest z najbliższej szkoły. Ale mysle że w tych najbliższych
trzeba spytać.

Nauczyciele liczą zwolnienia od rodziców

Który nauczyciel zbiera usprawiedliwienia ?
wszystko idzie w kosz, nawet te podrobione.
Tylko w Polsce jest taka liberyzacja , w innych krajach UE rodzic jest
rozliczany za nieobecności dziecka w szkole i ponosi konsekwencje finansowe.
jak dziecko często choruje - to nich ma nauczanie indywidualne albo urlop zdrowotny

W technikach to frekwencja jest na poziomie 70%, a wyniki na maturze mówią same
za siebie

Nauczyciele liczą zwolnienia od rodziców

Gość portalu: ada napisał(a):

> Który nauczyciel zbiera usprawiedliwienia ?
> wszystko idzie w kosz, nawet te podrobione.
> Tylko w Polsce jest taka liberyzacja , w innych krajach UE rodzic jest
> rozliczany za nieobecności dziecka w szkole i ponosi konsekwencje finansowe.
> jak dziecko często choruje - to nich ma nauczanie indywidualne albo urlop zdrow
> otny
>
> W technikach to frekwencja jest na poziomie 70%, a wyniki na maturze mówią same
> za siebie
==============================

pieprzysz farmazony , że hey!

Casting na uczniów

Casting na uczniów
Niestety mając dziecko niepełno sprawne trzeba się liczyć z tym, że będą
kłopoty. Czy rodzice takich dzieci zdają sobie sprawę, że wysyłając je do szkoły
czy przedszkola narażają je na różne nie przewidziane sytuacje? Dzieci nie
rozumieją dlaczego ktoś jest inny i zanim się im to wytłumaczy minie sporo
czasu. Dla dzieci z takimi schorzeniami powinny być szkoły i przedszkola
specjalne, bądż też nauczanie indywidualne. Ja jestem osobą z zespołem aspergera
i miałam nauczanie indywidualne przez cały okres nauki, nawet na studiach.
Nie potrafiła bym wysłać własnego dziecka do szkoły czy przedszkola, w którym
będzie wyśmiewane i wytykane palcami.
A swoją drogą dziwi mnie fakt, że ludzie, którzy mają już jedno dziecko z
chorobą genetyczną decydują się na drugie. I co liczną na cud? Na to, że
dostanie zdrowe geny od sąsiada? W czasach gdy można zrobić badania prenatalne
coś takiego jest nie do pomyslenia.

Casting na uczniów

"Chłopiec trafił do rejonowej podstawówki. - Sterroryzowano mnie
tam. Rodzice innych dzieci pisali listy do dyrekcji, w których
żądali usunięcia Stasia - opowiada. - Syna wypychano na nauczanie
indywidualne. Byłam przytłoczona niepełnosprawnością swojego
dziecka, na wszystko się godziłam".

A może posłuchamy drugiej strony - rodziców pozostałych dzieci z
klasy tego chłopca, wychowawczyni, dyrekcję szkoły, panie ze
świetlicy? Owszem był list rodziców do Dyrekcji po półtorarocznym
terrorze klasy...Może poznajmy całą prawdę?
Co na to redakcja GW?

Nauka języka angielskiego - poradzcie !!!!

Nauka języka angielskiego - poradzcie !!!!
Witam.
Potrzebuje porady gdzie i ewentualnie w jaki sposob podjąc nauke jezyka
angielskiego - a mianowicie potrzebuje opanowac angielski w takim stopniu by
umiec rozczytac dokumentacje informatyczna - typowo informatyczna . Czy
znacie jakies dobre szkoly nauczajace w tym kierunku ? jakie sa ceny takich
kursów i co byscie polecili ( nadmienie iz z jezykiem angielskim - ogólnie
jest u mnie baaaaaardzo kiepsko , szukam czegos w okolicach Bielan Żoliborza
bądz Bródno - Targówek ) . Moze jakies nauczanie indywidualne było by
lepsze ? Napewno cos wiecie na ten temat .
Proszę o jakas porade.

Pozdrawiam.
Jacek lat 31.

ADHD dziecka i brak współpracy rodziców

Bardzo wszystkim dziękuję za tak ożywioną dyskusję.Myślę,że wszyscy
jesteśmy zmęczeni ADHD: zarówno rodzice dzieci zdrowych jak i tych
dotkniętych omawianym zaburzeniem. Wygląda na to,że bardzo potrzebne
są jakieś rozwiązania systemowe np. odrębne małe klasy lub wręcz
nauczanie indywidualne dla dzieci stwarzających problemy.
Ministerstwo oświaty i kuratoria oczywiście udają,że nie widzą
problemu bo tak jest najwygodniej.
Myślę,że same rozmowy rodziców zdrowych i chorych nic nie dadzą-no
bo czego właściwie się po nich spodziewać?
Zaprzyjażniona nauczycielka opowiadała mi jak pozytywnie zmieniają
się dzieci z ADHD leczone psychoterapią i farmakologicznie.
Uspokajają się,zaczynają mieć lepsze stopnie, zdobywają akceptację
klasy a nawet zaczynają mieć powodzenie u płci przeciwnej.I
wystarcza nawet kilka miesięcy kuracji.Szkoda,że wielu rodziców
przedkłada swój wstyd nad dobro swoich dzieci.

Bunt w SP nr 41 - rodzice zabierają dzieci

Moja córka siedzi właśnie w domu, nie dlatego,że jest chora, ale dlatego,że
jest uczennicą równoległej klasy.Postanowiliśmy nagłośnić tę sprawę, aby w
końcu władze óświatowe wiedziały, że takie przypadki jak agresja w szkole na
poziomie klas I-III istnieją.Taka sytuacja trwa od początku,nie znajduje
rozwiązania, gdyż rodzice nie widzą problemu.Na dyrekcji ciąży obowiązek
zapewnienia bezpieczeństwa w szkole, ale jak ma tego dokonać? przecież nie
biciem !!!(jeśli ktoś sugeruje takie rozwiązanie, sam powinien podlegać
terapii) dziecka, które jest nadpobudliwe.Dziecko obejmuje obowiązek
szkolny,tylko za zgoda rodziców może mieć nauczanie indywidualne,rodzice nie
wyrażają zgody-sytuacja patowa.Kuratorium nabrało wody w usta.Nie sądzę , aby
ten przykład był odosobniony w polskiej szkole.Ta sytuacja powinna być
przyczynkiem do tego,aby wreszcie porozmawiać o szkole i jej problemach.Z
urzędniczego punktu widzenia ,to tylko incydent.Dla mnie i mojego dziecka to
duży problem,prawdopodobnie od września zacznie chodzić do innej szkoły, nie
mam zamiaru robić dziecku wakacji przez następny rok, zwłaszcza, że też je
dotyczy obowiązek szkolny.Dlaczego problem jednej rodziny, jednego ucznia ma
zaważyć na istnieniu badź nie całej szkoły? Dlaczego wszyscy którzy mogą w
takich sprawach interweniować nic nie robią? Pozostawiając nas i nasze dzieci w
sytuacji przymusu.

Bunt w SP nr 41 - rodzice zabierają dzieci

Jeżeli ojciec w dalszym ciągu nie będzie słuchał dobrych rad (nauczanie
indywidualne), dojdzie do sytuacji, że któryś z rodziców pobitego dziecka nie
wytrzyma i zrobi małemu bandycie krzywdę. I będzie to działanie w sytuacji
wielkiego wzburzenia. Pseudotatuś chce mieć kalekę w domu.

Bunt w SP nr 41 - rodzice zabierają dzieci

kobieto przeczytaj artykuł ze zrozumieniem. Przecież napisano, że psycholog
polecił dziecku nauczanie indywidualne, tylko ojciec kretyn się nie zgadza.
Szkoła nie potrafi zrobić cudu. A ty, Bietka, postaw sie w sytuacji rodzica,
któremu taki gnojek (przepraszam, dziecko z problemami) codziennie bije córkę
lub syna. I potem narzekaj idiotko na szkołę. Powiem tyle, na miejscu rodziców
dzieci, najpierw wezwałabym policję, a jeżeli to nie pomogłoby to wzięłabym
sprawę w swoje ręce. Gó..arz bałby się nawet pomyśleć o moim dziecku, a co
dopiero uderzyć je. Jeżeli dzieciak ma problemy psychiczne, to należy isć do
lekarza, a nie śladem tatuśka kretyna uważać, że od wychowania jest szkola. Ja
nie oczekuję, ze nauczycielka pójdzie z moim dzieckiem do dentysty, laryngologa
itp. Dlaczego uważasz, że nauczyciele powinni chodzić z uczniami do psychiatry?
Tym bardziej,że nie mają prawa do informacji o stanie zdrowia uczniów.
Pierwszym winnym w tej sprawie jest tatuś inżynierek - najpierw jego
należałoby "nie pobić" poprzez jedno solidne uderzenie.

IX Liceum Ogólnokształcące- nostalgia

Aaa... jesteś już, można powiedzieć, zaszczepiona ;-) A skąd znasz jego metody,
jeśli mmożna spytać. Czyżby nauczanie indywidualne? A Los rzeczywiście obniżył
poziom ;-) Ale i tak miłoby było tam kiedyś wpaść. Swoją drogą szkoda, że
Sanatorium zamknęli. A tak poza tym to całkie miły dialog nam się rozwinął :-)
Peace be with you

Dzieciaki z klasa - upiorny program

prowadząca ujdzie w tłoku, naprawdę!!! dzieciaki są 'najlepsze' - wczoraj ta
kobieto/chłopiec Kinga była rewelacyjna, poza tym zwyciężczyni - nerwowa
kujonka z chęcią powiedzenie jak najwięcej (w klasie pewnie gnębiona, chociaż
bardziej obstawiam nauczanie indywidualne, bo jest pewnie zbyt mądra dla reszty
klasy), ten 'lotnik' w okularach a'la denka, Mieszko Długosz... Masakra!! Do
tego dochodzą jeszcze ci starzy - jak to powiedziała moja serdeczna kompanka od
chlania - którzy wyglądają na taki wiek, jakby te dzieciaki były z in
vitro :))) Dobry programik do polewania, nic więcej :)

szkoła j. angielskiego

> W samym
> mieście jest sporo takich szkółek,ale ciężko doradzić,która jest na wysokim
> poziomie.

Roznie z tym bywa - w kazdej pracuja _rozni_ nauczyciele, znam paru. W kazdym
razie nie daj sie nabrac na metode Callana tak zwana.
A moze nauczanie indywidualne?

Problem dziecka z problemem nadpobudliwości

W naszym przypadku to byla rodzina patologiczna. Tatus alkoholik
pomiatający bierna i wystraszona matka. Chory na ADHD chlopiec
powielal jego zachowanie: bil wszystkich jak leci, kopal jak
ktos upadl i to na oczach nauczycieli, rzucal lawkami po
scianach, do dziewczynek odzywal sie tylko per "ty k...",
szacunek odczuwal tylko do postawnych kolegow, ktorzy zdolali mu
oddac z nawiazka. Po naszych protestach przydzielono mu
nauczanie indywidualne, ale na rok. Z przerazeniem mysle, co
bedzie, jak wroci... Dlaczego nikt nie mysli o tych bitych
dzieciach?! Czy u nas na troske zasluguje tylko agresor, a jego
ofiara "sama jest sobie winna", ma sie poswiecic dla jego dobra?
A co bedzie, jak ktos pobity wyladuje w szpitalu???

osmiolatek agresor-jak z nim gadać?

A jak było wcześniej? W pierwszej klasie nie było takich problemów? Zaszła w
waszym/syna życiu jakaś zmiana?
Nie jestem zwolenniczką latania do psychologa z każdym problemem, ale może w
tej sytuacji trzeba? Najpierw może spróbuj ze szkolnym...
W klasie mojego syna był chłopiec, który bił wszystkich - załatwiono mu
nauczanie indywidualne. W tym roku uczy się już normalnie z dziećmi i podobno
jest spora poprawa, jakby dojrzał, wyciszył się...
Tyle, że zrozumiałam, iż u Twojego syna jest to problem nowy, chyba że
odniosłam mylne wrażenie.

Obserwuję was od roku

Jestem o rok dalej niż Ty.Radzę : 1) starać się nie odrzucać dziecka, modlić
się o pomoc dla niej i dla Ciebie ( jeśli kiedyś odrzuciłaś, a wiem prawie na
pewno, że tak było, to odwołaj w modlitwie ). Oczywiście przepraszam , gdybym
weszła za daleko w Twoje przekonania religijne, ale o ile trafiłam, to
wysłuchaj mnie.Ja niby o tym wiedziałam, ale zrozumiałam to tak naprawdę przed
miesiącem - Ty hihinko nie trać tyle czasu. 2) już załatwiaj nauczanie
indywidualne : kwestionariusz z poradni pedagogiczno-psychologicznej wypełni
lekarz w szpitalu, potem znów poradnia, starostwo - wniosek o nauczanie
indywidualne i szkoła. I pamiętaj, co tu ktoś powiedział stabilizatory nie
działają na dołki - potrzeba leków przeciw depresji.I znaleźć takiego lekarza,
który będzie mógł na bieżąco, nawet na telefon coś poradzić, gdyby np. nie
trafił z lekami. Damy radę!

Obserwuję was od roku

Hihinko, nie kombinuj z niekonwencjonalnymi (to zły pomysł - zaufaj mi).Tak,
jak pisze Katerina - daj córce pochorować, indywidualne nauczanie - to 10-12
godzin tygodniowo.W grupie może się wyróżniać i może to wywołać doła.Ubiegłej
zimy, po szpitalu było nauczanie indywidualne.Powrót do klasy przerobiliśmy we
wrześniu.Też myśleliśmy, że dziecko da radę, ale to jest takie złudne. ZACZĘŁY
SIĘ ABSENCJE, doły (oni są mądrzejsi), gwałtowne pogorszenie. Załatwianie
formalności trochę trwa.Ja się tak mądrzę, ale nie jest łatwo. Na pewno nie
będziesz wiedziała, co się w tej głowie dzieje. U nas dochodziły jakieś wyskoki
alkoholowe (tyko alkoholizmu do tego brak! Jakby bez tego nie było ciężko) i
okropny strach, stoczy się czy nie. Jakieś zakochiwania - ukochanego tylko
słucha bezkrytycznie, innych olewa. I widzę pustkę wokół dziecka, gdzieś się
podziały co bardziej wartościowe koleżanki i koledzy. "Bronią się "- opinia
jakiegoś psychloga. Zostały kontakty internetowe - tam szuka akceptacji w tym
osamotnieniu. Były też lęki. Czasami gdzieś wyjdzie, ale telefony ucichły. To
smutne. Lekarz powiedział dziś, że jest lepiej i że na lato planuje odstawienie
litu. Boję się. Czy tego nie trzeba brać całe życie ? Ja widze u niej taką
niemożność wejścia w normalnośc : chce się kształcić a nie uczy się, chce iść
na aerobik, a nie idzie, chce wstać, a nie może. Jak wejdzie w gadu -gadu to
nie może się odrewać

mogę się wam wyżalić? nie daję rady ...

Mam do ciebie pytanie!!! czy bylas moze z dzieckiem u arelgologa???? podobne
problemy miala kiedy moja mama z moim bratem i jak sie okazalo po wizycie u
arelgologa i testach Misiek byl uczulony na kurze i grzyby a tego w
przedszkolach nie brakuje!!!!!!!!!!!!myslelismy ze jak pojdzie do podstawowki
to sie zmieni bylo jeszcze gorzej!!!!!!!! cala podstawowke siedzial w domu mial
indywidualne nauczanie,w gimnazjum tez mial nauczanie indywidualne. Teraz
chodzi do 2 klasy technikum jest w klasie integracyjnej i jakos znosi ta
szkole dzieki dobrym lekarstwom ,jakos sobie tam radzi i nie choruje czesto!!!
Pozdrawiam i Glowa do gory

łysienie całkowite

do annovi
teraz to ja się dopiero leczę jak mam łysienie niecałkowite, a wtedy łykałam
zestaw zwykłych witamin, miałam ciszę, spokój, nauczanie indywidualne i tak same
odrosły. ponad rok to trwało...

dokładnie pamiętam dzień, kiedy mogłam zdjąć perukę - w grudniu to było,
przyszłam do szkoły (to była 7 klasa podstawówki) i dzieci się dziwiły, że mam
takie krótkie (1cm) i na dodatek blond włosy (bo z natury mam ciemny brąz).
potem jak zaczęły rosnąć na długość to z prostych zrobiły się na maxa kręcone,
więc się śmiałam, że mam owcę na głowie ;) ale wcale mi to nie przeszkadzało!
oj, rozpisałam się trochę nie na temat, ale wspomnienia wróciły...

a dziś znów walczę z łysymi plackami (który to już raz?) i wierzę, że już
wkrótce to się skończy na zawsze.

pozdrawiam!

agggga

łysienie plackowate u dzieci

Anastazja ja Cię doskonale rozumię bo też mam syna z aa,który ma 10 lat.
Zachorował mając 7 i wykorzystaliśmy już wszystkie metody leczenia.Obecnie nie
podaję mu już żadnych leków bo wszystko co było możliwe to
wykorzystałm,pozostało jedynie DPC,ale skonsultowałam się z lekarzem prowadzącym
i powiedział mi,że jest to metoda niebezpieczna dla dziecka w tym wieku i można
bardziej zaszkodzić.Tak naprawdę to chyba nigdy się nie przyzwyczaję do tej
choroby,chociaż mój synek jest dla mnie najładniejszym dzieckiem(z włosami czy
bez)to jednak jest trudno żyć z tym.Nie zgodzę się z Kasią żeby dziecku załatwić
nauczanie indywidualne i odizolować od innych dzieci.Przecież to jest
okrutne.Chociaż mój syn czasami spotyka się z wyzwiskami w szkole to jednak
zaczyna się uodparniać na te nieprzyjemności.A zamknąć go w domu?No cóż jest
pogodnym,zdrowym chłopcem kochającym piłkę,rower i szaleństwa czy ja mam prawo
mu to zabierać tylko dlatego,że nie ma włosów?Trochę się rozpisałam,życzę
wszystkim rosnącej czuprynki!

Ciąża a welon

Powiem cie to samo ci inni. To jest TWOJ slub, twoja uroczastosc. Ja bralam
slub w 5 miesiace ciazy z welonem, wiankiem i merta. Na naukach
przedmalzenskich bylo nawet wesolo(nauczanie indywidualne). Ksiadz zaczal mowic
o zapobieganiu i spojrzawszy na mnie ( widac juz byo conieco) stwierdzil : po
co ja tu bede sobie jezyk strzepil...wy wiecie juz co i jak : Po czym z
usmiechem na ustach zakonczyl nauczanie. Moze to byl wyjatkowy ksiadz (
slyszalam o wywalaniu za drzwi kosciola) ale to wedlog mnie bylo zyciowe
podejscie do calej sprawy i ksiadz mial u mnie duzy...duzy...plus
Wszystko zalezy od tego co TY chcesz. W kazdym razie zycze wam duzo szczescia i
zdrowej dzieciny
pozdr. noie

Łukaz i pani

Witaj Jokat,
chyba nie ominie Cię kuratorium , niestety.
A co mówią w poradni - też rozkładają ręce.
Obserwując syna mojej przyjaciółki , uważam że nauczanie indywidualne
wyrządziło mu dużo krzywdy. Ona trafiła na miłą kobitke w kuratorium,która
pomogła jej uzyskać skierowanie do bezpłatnej szkoły integracyjnej. I teraz
oboje złapali oddech.
Trzymam kciuki i życzę dalszej wytrwałości
Nie zapominaj,że synuś niczemu nie jest winien i On powinien być dla Ciebie
najważniejszy , a nie co mówią baby w szkole.

Niepełnosprawne dzieci

Ciekawe pytanie - dzieci niepełnosprawnych w gminie jest co najmniej
kilkanaście !
W związku z tym mam kilka pytań:
1. Czy gmina stara się pomagać rodzicom takich dzieci w jakiś szczególny
sposób, czy też ogranicza się do wypłaty zasiłków ?
2. Czy dzieci te mają zapewniony dostęp do bezpłatnych ćwiczeń
rehabilitacyjnych w ramach kontraktów ?
3. Jak jest traktowana sprawa nauki takich dzieci - czy mają przyznane
nauczanie indywidualne w domach, czy też istnieją klasy integracyjne, do
których są dowożone ? A może problem rozwiązano najprościej, zwalniając je z
obowiązku nauki ?
4. Czy w Birczy przyjmuje lekarz ze spacjalnością rehabilitacyjną, czy też
trzeba wozić dzieci aż do Przemyśla lub Sanoka ?

szukam rodziców dzieci z zespołem cri du chat

Witam.Córka urodziła się z wagą 2050 i miała 45cm.Obecnie ma 19kg a
wygląda na 6-7 lat.Charakterystyczny koci płacz u niej występował do
roku.Z jedzeniem u córki mamy od początku kłopoty.Nie miała siły
ssać,więc "karmiliśmy" ja butelką.Wyglądało to tak że wlewaliśmy jej
po troszku do buzi,coś na zasadzie karmienia strzykawką (straszne
przeżycie).Wogóle miałam wrażenie że więcej zwraca niż
wypija.Pierwszy rok był najgorszy bo nie miała jakby siły ani woli
życia.Karmiliśmy ją w/g zegarka (sama się nigdy nie upomniała o
jedzenie - jak to robią zdrowe dzieci).Mieliśmy specjalny zeszyt
gdzie pisałam ile i o której piła.Po roku się jakby przebudziła no i
zaczęła lepiej jeść no i w końcu zaczęła się uśmiechać!!! Obecnie je
tylko płynne papki bo się dławi.Sok pije przez rułke a też potrafi
się porządnie zakrztusić.Dla mnie to istny horror.Od jakiegoś czasu
ma też kłopoty z przełykaniem zmiksrowanego obiadu.No i te ataki w
nocy.Wygląda to jakby się czymś zachłystywała.Myśleliśmy że to
refluks ale USG to wykluczyło.Logopeda i psycholog był prawie od
początku a obecnie ma nauczanie indywidualne w domu.Rehabilitacja od
urodzenia.Niki urodziła się spastyczna i z przykurczami oraz z
poważnym,postępowym skrzywieniem kregosłupa.Gdy miała 5 lat zaczęła
chodzić(radość nie do opisania).Mówi nie wiele mama,tata,pa pa
ogólnie sylabami no i "po swojemu" ale dużo rozumie.To taka mała
strzyga- nasz najukochańszy skarbek.Mam pytanie czy pani córka miała
operacje przełyku? Pozdrawiam.

coraz gożej się czuje !!!!!

coraz gożej się czuje !!!!!
mam nauczanie indywidualne polskiego i historii uczy mnie taki stary facet starej daty ma kolo 60 lat strasznie wymagajacy.innych
przedmiotów ucza mnie nauczycielki sa wyrozumiałe jesli zle sie czuję.Ale co temu nauczycielowi mam powiedziec ze zle sie czuje???
mam z nim 4 godziny.w poniedzialek 2 lekcje i w srode.jesli w ktorys ten dzien przełoze lekcje to oni i tak przyjdzie w piątek i
nie odpuści.Czesto boli mnie brzuch nie umie siedziec nawet 30min pochylona bo kręgosłup potwornie boli i co ja mam zrobić ??
jestem w 37 tc

macie jakis pomysł???????

macie jakis pomysł???????
moja ginka niechce mi wypisac zaswiadczenia zeby przedluzyc mi po porodzie 15 listopada nauczanie indywidualne wiec wypisze mi je
inna w srode.to jest maciezynski tylko musi byc konkretny powod dlaczego mam miec to nauczanie i niewiem czy ona bedzie wiedziec
co napisac

"Nowe" Dwa Słowa

> przybliż Markop temat jako matkę to mnie ciekawi gmina zabiera zajęcia ? dobrze
> rozumiem ?

Zostały okrojone zajęcia rewalidacyjne z dziećmi nającymi różnorakie problemy
(nauczanie indywidualne). Od września, za prowadzenie kół zainteresowań,
nauczyciele nie dostaną zapłaty, co zapewne pośrednio odbije się na jakości tych
zajęć.

Mam koszmary i lęki!!!

umrzesz. jak każdy. i co takiego jest w śmierci, że się tak boisz? przecież po
śmierci może być dużo lepiej niż tutaj. a jeśli chodzi o koszmary - mi też
ostatnio się śniło, że ktoś do mnie strzelał, a nawet zastrzelił, ale
specjalnie mnie to nie rusza... i nie uciekaj w nauczanie indywidualne bo wtedy
do reszty stracisz kontakt z otoczeniem i wrócić do niego będzie ci dużo
trudniej.

Szkoła - odroczenie?

Moja siostra stanęła rok temu przed takim samym dylematem. Psychologowie
zalecali powtarzanie zerówki. Ostatecznie zdecydowała się posłać Monikę do
pierwszej klasy w szkole społecznej. To dla niej spore obciążenie finansowe
mimo to jest bardzo zadowolona. Klasa do której chodzi siostrzenica liczy
pięcioro uczniów, więc jest to praktycznie nauczanie indywidualne. Wiele dzieci
z tej szkoły boryka się z jakimiś problemami. Monika rozumie, że uczy się
wolniej od innych dzieci i musi więcej pracować. Jestem przeciwnikiem posyłania
dzieci dwa razy do zerówki. Uważam, że za wszelką cenę trzeba brnąć do przodu.
Lepiej być najsłabszym w mocnej grupie niż najlepszym w słabej grupie. Takie
mam przekonanie. Pozdrawiam

Notka w dzisiejszej Rzepie

No to ja pochwalę szkołę podstawową im. A. Mickiewicza na LSM-ie w Lublinie.
Rozpatrywałam możliwość nauki indywidualnej Kuby (on bardzo chce mieć nauczanie
indywidualne!!!), ale właściwie nigdzie nie spotkałam się z zachętą do tego,
ani w poradni psychologiczno-pedagogicznej, a tym bardziej w szkole, gdzie
pedagog powiedziała, że to jest bardzo trudne i od wielu lat tylko dziecko,
które było tak agresywne, że nikt nie dawał sobie z nim rady i było na prawdę
niebezpieczne dla dzieci otrzymało takie nauczanie. A w klasie Kuby jest 4
chłopców ze stwierdzonym ADHD.
NIe mogę powiedzieć, że nauczyciele wiedzą dużo o chorobie i potrafią sobie
doskonale poradzić. Im jest na prawdę trudno. Tendencja szkoły jest taka, zeby
dawać sobie radę, a nie pozbywać się problemu.
Kaśka

Przedstawmy się sobie...

Witam!Jestem Anna a synuś-Kuba.Mieszkamy w Dąbrowie Górniczej.Syn lat 12 ze
zdiagnozowanym ADHD ma nauczanie indywidualne w domu bo tutaj gmina nie ma
funduszy na klasę integracyjną.Leczenie farmakologiczne-obecnie-Rispolept,który
podobnie jak rok temu-jest dla niego w 100%płatny.Wczesniejsze
zachowania:nadpobudliwość,agresja w stosunku do otoczenia.Obecnie jest troszkę
lepiej ale coraz częściej i dotkliwiej odczuwa izolację,tęsknotę za szkołą.

ADHD a agresja

Mój starszy syn podobnie jak dziecko regaty nie jest agresywny, młodszy reagował
agresją na zaczepki, ale gdy zmienił grupę w przedszkolu jest już dobrze.
W piątek byłam w Poznaniu na konferencji naukowej poświęconej ADHD i docent
Wolańczyk wyraziłsię tam tak, że agresja u dziecka z ADHD, to już jest
powikłanie xchorobowe, z powodu stałych niedobrych bodźców, które spotyka
dziecko, gdy dziecko staje się agresywne to trzeba zacząć postępowanie
kryzysowe, wprowadzić na krótko nauczanie indywidualne - najdłużej na trzy
miesiące i pracować z dzieckiem nad wykształceniem dobrych nawyków i tu kłania
się dobra współpraca między domem i szkołą i konsekwencja.

Szkoła przyjazna dziecku z ADHD

szkoła podstawowa nr. 5 w Krakowie. Zwykłaa nie integracyjna ale od poczatku
pomagali mnie i synowi. Kuba jest w czwartej klasie, ma nauczanie indywidualne
w szkole. Nikt go nie szykanuje, ale jako dziecko 'specjalnej troski' jest pod
szczególną obserwacją. Jak tylko pojawiam się w szkole natychmiast wiem
wszystko:) Chcieli mnie wyrzycić po trzeciej klasie, do szkoły integracyjnej
ale się nie dałam. Psycholog z poradni dał mi na piśmie, że klasa integracujna
dla Kuby jest absolutnie niewskazana i nas zostawili. Teraz od września zacznie
się polka, bo nauczanie indywidualne będzie miał z kilkoma nauczycielami.

Kasia

Jak gadać z nauczycielami, żeby było dobrze?

Witam!Jestem na tym forum po raz pierwszy i nie zgadzam się ze stwierdzeniem że
można grzecznie z nauczycielami.Ja byłam pokorna przez 4 lata i mój syn
(zdiagnozowane ADHD)mając 12 lat jest dopiero w 3 klasie.Rok temu ostatnia
szkoła pozwała mnie do sądu o to iż działam na szkodę dziecka,nie wyrażając
zgody na szkołę specjalną(tylko taką otrzymałam ze strony tej szkoły
alternatywę).Sprawę wygrałam na pierwszym posiedzeniu ale od tej pory nie mam
przyjemności rozmawiać z pedagogiem szkolnym który to wszystko sprawił.Obecnie
syn ma nauczanie indywidualne w domu ale nie jest to najlepsze rozwiązanie gdyż
powinien chodzić do klasy integracyjnej a nie być izolowany jak
odmieniec.Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałych,wyrozumiałych nauczycieli-
Antie

Płatne korepetycje dla własnych uczniów

Ma podobno kłopoty
z gardłem, więc wykłóca sie o nauczanie indywidualne. Bo 25 uczniów to za
wiele. Na głównie lekcji wyklad,mnóstwo gramatyki, prace domowe sprawdzane
sporadycznie. Za to na kursach pełny etat, w grupie uczniów ile sie da (bo
chyba ma udziały w firmie "dokształt" więc im wiecej uczestników...Poza tym
wczesniej wszystko firmowała wlasnym nazwiskiem, a nie zabija sie kury
znoszącej złote jaja!)Wolny piątek, bo ... Żadnych form doskonalenia, bo
wszystko wie najlepiej. O reformie trzy po trzy, bo juz niejedną reformę
przeżyła, więc po co sie przejmować. Nie jest egzaminatorem, bo za mało płacą.
Kwalifikacje do prowadzenia kursów przygotowawczych...

Jak kuratoria sprawdzają segregację

Przecież właśnie o to im chodzi w tej akcji!!!
>W innym przypadku rodzice skłonni sa zabierac dzieci ze szkół i prowadzic
nauczanie indywidualne.< A jeszcze lepiej oddawać dzieci do szkół prywatnych za
minimum 1000 zł miesięcznie (skądinąd na ucznia dostają z budżetu państwa
dokładnie tyle co szkoły publiczne!!!)....

Ranking liceów Rzeczpospolitej i Perspektyw

Sama obecnośc olimijczyków w klasie NICZEGO nie daje pozostałym uczniom- i tak
nie korzystają z jego wiedzy. Dlaczego: Raz: Bo olimpijczyk ma przeważnie
nauczanie indywidualne, więc na swoim przedmiocie się nie pojawia, a Dwa: Bo
nawet jak się pojawi, to pozostali uczniowie w stosunku do niego za mało umieją
i nic nie rozumieją.

Prawdziwy ranking powinien obejmować wszystkie konkursy, w których biorą udział
uczniowie - od plastycznych po zawody wf. I wtedy dopiero widać, co się w danej
szkole dzieje.

czy jest w liceum nauczanie indywidualne?

czy jest w liceum nauczanie indywidualne?
Jestem w 3 klasie gimnazjum. Mam problemy z nogą. Na sierpien tego roku
wyznaczono mi operację, rehabilitacja potrwa mniej więcej pół roku. Czy mam
szansę na nauczanie indywidualne? Czy renomowane liceum bedzie brało przy
naborze mój stan zdrowia pod uwagę? I pod jakim kontem, jeżeli tak? Dodam, ze
liceum, do którego chciałabym pójć znajduje się 10 kilometrów od mojej
miejscowosci, wioski.

czy jest w liceum nauczanie indywidualne?

> Jestem w 3 klasie gimnazjum. Mam problemy z nogą. Na sierpien tego roku
> wyznaczono mi operację, rehabilitacja potrwa mniej więcej pół roku. Czy mam
> szansę na nauczanie indywidualne?

Owszem, w liceum istnieje instytucja nauczania indywidualnego, choć nie wiem
dokładnie od kogo zależy decyzja na ten temat (na pewno w poważnym stopniu od
dyrekcji szkoły, ale czy również od innych czynników lub instytucji, nie mam
pojęcia).

> Czy renomowane liceum bedzie brało przy
> naborze mój stan zdrowia pod uwagę? I pod jakim kontem, jeżeli tak?

Przy rekrutacji bierze się pod uwagę zaświadczenia z poradni
psychologiczno-pedagogicznej. Jeśli Twoje problemy zdrowotne nie dotyczą jednak
sfery psychologicznej, będziesz najprawdopodobniej poprostu traktowana jak każdy
potencjalny kandydat.

Gwendal

czy jest w liceum nauczanie indywidualne?

Wydaje mi się, że istnieje taka szansa w Twojej sytuacji. W liceum, w którym
pracuję, jest uczennica, która ma poważne problemy z kręgosłupem i ma przyznane
nauczanie indywidualne - nauczciele jeżdżą do niej do domu. Jednak o tym nie
decyduje dyrekcja z tego co wiem, ale dokładnie kto się tym zajmuje - niestety
nie potrafię powiedzieć. Zapytaj w szkole najlepiej.

czy jest w liceum nauczanie indywidualne?

w szkole w której pracuję indywidualne nauczanie maja uczniowie niesłyszący
(lekcje odbywają się na terenie szkoły). Z tego co wiem procedura wyglada tak -
o indywidualna naukę występują rodzice do dyrektora. Bardzo wazne sa
zaswiadczenia potwierdzające taką koniecność (lekarskie, z poradni
pedagogiczno - psychologiczne itd). Następnie dyrektor występuje z tym
wnioskiem do organu prowadzącego szkołę, ponieważ to on (organ) rozdziela
srodki finasowe, w tym na nauczanie indywidualne. Jeżeli organ wyrazi zgodę,
dyrektor przydziela nauczycieli do nauczania indywidualnego. Może sie zdarzyć,
że zostanie Tobie przyznane nauczanie na niektóre tylko przedmioty. Ważne jest,
aby formalnosci rodzice zaczęli załatwiać jak najwcześniej, jeszcze w czasie
wakacji, poniewaz odpowiedź z organu prowadzacego może przyjść z opóźnieniem
(np w październiku)i wtedy jestes do tyłu z nauką.

Czy mozna dostać się na medycynę bez kursów?

Myślę, że biologii można nauczyć się samemu, z chemią trochę gorzej, ale jeżeli
ktoś jest z tego przedmiotu dobry, to sobie poradzi, tym bardziej, że jest dużo
dobrych książek i testów. Natomiast jeżeli chodzi o fizykę, to sądzę, że warto
brać korki. Ja np. nie byłabym w stanie sama przerobić materiału, a do tego
dochodzą zadania, które rozwiązuje się według określonych schematów, do których
trudno dojść samemu. Sama nie chodziłam na kursy (brałam tylko przez rok
prywatne lekcje z fizyki), ale moi znajomi, którzy na takie kursy chodzili z
perspektywy czasu uznają je za stratę czasu i pieniędzy. Osobiście zdecydowanie
polecam nauczanie indywidualne, a nie w grupach:) Życzę powodzenia!!

Gdzie ma się uczyć dziecko z zespołem nadpobudl...

Rodzice powinni wystąpić poprzez szkołę i kuratorium o nauczanie indywidualne.
Na pewno będą z tym trudności (brak środków, brak nauczycieli z przygotowaniem
do takiej pracy i cholera wie co jeszcze), ale nie powinni łatwo i szybko się
poddawać. Życzę im powodzenia i trochę współczuję, bo wiem co ich czeka. Pozdr.

Gdzie ma się uczyć dziecko z zespołem nadpobudl...

To taka sobie zwykła historia, ale takie problemy mają wszyscy rodzice dzieci z
ADHD, tych dzieci nikt nie chce, nikt ich nie akceptuje, dzieciom proponuje się
nauczanie indywidualne, a gdzie one mają nauczyć się życia wśród ludzi, tylko w
kontaktach z rówieśnikami, niestety nauczyciele nie potrafią poradzić sobie z
takimi dziećmi, bo to kosztuje trochę pracy, nauki i cierpliwości, te dzieci są
bardzo mądre i zdolne tylko robi się im dużo krzywdy nie akceptując ich i nie
dając im pomocy.

Jeśli ktoś byłby tym zainteresowany to w Katowicach zakładamy Stowarzyszenie
Pomocy Dzieciom z ADHD i Innymi Dysfunkcjami, 14.12.2004 mamy zebranie
założycielskie, zainteresowanych zapraszam na priva.

proszę o pomoc

odebrałam w końcu opinie z poradni.jest ok,ale porady mam wrażenie jak dla
aspergera.rozmawiałam z paniami,które prowadzą terapię i staneło na tym,ze
mateusz nie jest autystykiem,jest empatyczny,umie zrozumieć pewne rzeczy
dotyczące uczuć,ale cała reszta to zespół aspergera/z kolei wychowawczyni w
opinii dla poradni opisała zachowanie typowe dla ZA.pewnie tak zostanie,że nie
będzie oficjalnej diagnozy żeby nie przyklejać mu łatek,ale zalecenia:traktować
jak ZA.jednak drugi semestr będzie nauczanie indywidualne ale muszę załatwić
żeby w szkole.chłopak się uspokoi,i nauka mu szybciej pójdzie.jednak lepiej się
uczy sam.przynajmniej nie będzie łapał jedynek.a może wolałabyś napisać do mnie
list.strasznie dawno nie dostałam prawdziwego listu.cholerny postęp wszystko
przez komórki i internet.daj znać to zostawię ci adres.

występ w telewizji

cholera ja nawet niewiem czy mój ma ZA bo nie jest zdiagnozowany i facet o tym
wie,bo znalazł mnie na forum inny świat.o ZA wiem tyle co wyczytałam w
internecie.wiem tylko,że zachowanie młodego i dzieci z ZA właściwie się nie
różni no ale ja nie jestem lekarzem.mam słowną opinię psycholog z poradni,która
zna go kilka lat,że najbliżej mu do ZA.psychiatra powiedziała możliwe albo inne
zaburzenia,a na skierowaniu na nauczanie indywidualne napisała w kierunku
adhd,chociaż 2 miesiące wcześniej wydała opinie wykluczającą adhd.mam
nadzieję,że program ma pomóc wszystkim rodzinom z dziećmi które są podejrzane o
syndrom a jest problem z diagnostyką.

potrzebuję słów wsparcia i otuchy

Trzymaj się. Ja "niestety" doskonale cie rozumiem. Mój syn tez jest chory.
Jutro ide na komisje orzekajaca o czsowej (mam nadzieję)nieoełnosprawności.
Maciek ma 8 lat. Do września ubiegłego roku był zdrowym, dobrze rozwijajacym
sie dzieckiem,baaardzo ruchliwym i sprawnym i nagle ciach jak za dotknieciem
złej różdżki -kule, aparat i groźba kalectwa. mimo to nie przerwał nauki, nie
zgodziłam sie na nauczanie indywidualne bo wiem,że odizolowanie od rówiesników
najgorzej by przezył. Ale dzieci potrafią byc okrutne. nic na to nie poradzimy
możemy być tylko jak najsilniejszą podporą dla naszych dzieci. I tego ci życze.
Pozdrawiam

Poczesna: szkoła nie chce uczyć niepełnosprawne...

Poczesna: szkoła nie chce uczyć niepełnosprawne...
Jesli to przejdzie, to ja rezygnuję z wychowawstwa. Za takie marne grosze
użerać się z dziećmi wymagającymi innej opieki. Co z pozostałymi. Co drugi
dzień rodzice skarżą się i domagają, żeby ich dzieci maiły normalną opiekę, a
nie żeby nauczyciel zajmował się wybrana grupką z "opiniami" z Poradni. Od
czego szkoły specjalne i nauczanie indywidualne????!!!

Politycy przed wyborami otwierają wszystkie moż...

Politycy przed wyborami otwierają wszystkie moż..
zapomnieliscie napisac, ze p. szopinski przecinal wstege w osrodku dla dzieci
niewidomych przy ul. krasinskiego, oddano tam do uzytku winde dla osob majacych
prroblem z poruszaniem sie ( takie dzieci maja nauczanie indywidualne i jest
ich kiloro). ale slusznie ze pominieto ten fakt bo nie ma powodow do dumy - w
szkole nie ma sali gimnastycznej i uczniowie chodza na zajecia wf na ul.
libelta a szatnia dla dzieci jest w piwnicy ( schodami w dól), jednak warto
bylo zalożyczc winde mimo ze dzieci tylko z dysfunkcja wzroku nie moga z niej
korzystac mimo ze jest w planie budowa nowej szkoly a ten okazaly budynek
pewnie bedzie przeznaczony na obiekt administracji miejskiej, moze nawet
siedzibe sejmiki wojewodztwa - wszak winda dla osob niepelnosprawnch juz jest a
osrodek moze sie chwalic, ze spelnia wymogi UE - mam niesmak

czuje sie coraz gożej

czuje sie coraz gożej
mam nauczanie indywidualne polskiego i historii uczy mnie taki stary facet starej daty ma kolo 60 lat strasznie wymagajacy.innych przedmiotów ucza mnie nauczycielki sa wyrozumiałe jesli zle sie czuję.Ale co temu nauczycielowi mam powiedziec ze zle sie czuje??? mam z nim 4 godziny.w poniedzialek 2 lekcje i w srode.jesli w ktorys ten dzien przełoze lekcje to oni i tak przyjdzie w piątek i nie odpuści.Czesto boli mnie brzuch nie umie siedziec nawet 30min pochylona bo kręgosłup potwornie boli :( i co ja mam zrobić ?? jestem w 37 tc

macie jakis pomysl????????

macie jakis pomysl????????
moja ginka niechce mi wypisac zaswiadczenia zeby przedluzyc mi po porodzie 15 listopada nauczanie indywidualne wiec wypisze mi je inna w srode.to jest maciezynski tylko musi byc konkretny powod dlaczego mam miec to nauczanie i niewiem czy ona bedzie wiedziec co napisac :/