Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Nauka jazdy Rzeszów ceny

Witajcie..

Kilka dni temu kupiłem Thundercata z 96r. Ogólnie wizualnie jest troche "sponiewierany", leżał na lewym boku ale z części konstrukcyjnych jest prosty i tak też jedzie. Brakuje kilku drobiazgów no i największa bolączka czyli wyskakujący 2 bieg. Kupiłem go za dobre pieniążki i będę powoli przywracał go do stanu pełnej używalności. Jest to mój pierwszy motor w życiu a prawo jazdy kat. A dopiero będę robił, także mam sporo czasu na skompletowanie części i poskładanie go.
Decyzja o kupnie motocykla była niezwykle spontaniczna (w sumie to od pomysłu do kupna jakieś 4 godziny) Akurat się tak złożyło że przeglądałem allegro w poszukiwaniu czegoś w dobrej cenie a nie całkiem rozwalonego. Znalazłem Thundercata, szybkie wejście na neta w poszukiwaniu opini, wyjazd na miasto autem i akurat spotykam na parkingu motocyklistę na Thundercacie. Kilka słów o awaryjności (ponoć bliska zeru oprócz felernej 2-ki), kolega opowiedział o swoich problemach z 2-ką więc byłem już przygotowany No i wyjazd po moto 15km za Rzeszów Godzinka i motor na działce ) Teraz pozostaje kurs na prawko, żmudna nauka jazdy na placu i parkingach, kompletowanie braków i myślę, że za 2-3 miesiące już legalnie oficjalnie wyjadę na szosę..
Jako że zawsze aktywnie uczestniczę w różnych forach (przeważnie samochodowych jak zmieniałem auta) tak też znalazłem się i tutaj. Witam wszystkich i liczę na pomoc i rady bo w kwestiach związanych z moto dopiero zaczynam raczkować. Szerokości..

 » 

Rzeszów

Kurs robiłam w Zrywie Ośrodek może jeszcze mało znany w Rzeszowie ale w dwóch zdaniach: Uczciwa cena, fachowa nauka, młodzi instruktorzy którzy umieją przekazac wiedzę konkretnie i na temat Terminy jazd ustalałam sobie sama Kurs trwał półtora miesiąca Jednym z minusów jest stan placu manewrowego ale jak człowiek nauczy sie jezdzic na takim placu to egzamin na placu jest pestką :) Egzamin zdała w dniu dzisiejszym i co mnie zaskoczyło Otóż egzaminator zapytał mnie w jakim ośrodku się uczyłam bo jest pod wrażeniem mojej jazdy, oceny i przewidywania sytuacji na drodze Moze zalezy to od czlowieka ale powiedzial ze tez w duzym stopniu zalezy od ośrodka szkolenia POLECAM POLECAM ZRYW a i wazna sprawa Cenowo ZRYW jest jednym z tańszych ośrodków ZAPISUJCIE SIE DO NIEGO WARTO!!!!!

Jeżeli chodzi o dodatkowe godziny to dobrym wyjsciem jest dokupienie godzin w innym ośrodku (inni ludzie inny sposób nauki zwrócenie uwagi na inne haczyki)
Osobicie dodatkowe godziny wykupilam u goscia ktory na dzien dzisiejszy nie posiada wlasnego ośrodka szkolenia, zajmuje sie tylko dodatkowymi jazdami: EUGENIUSZ ŻYWIEC "AUTO-ŻYWIEC" POLECAM

[Nowe Miasto] ul. Podwisłocze - Capital Towers (25,18,9p)

PODKARPACIE. Od połowy czerwca zmienią się samochody egzaminacyjne dla kandydatów na kierowców
Peugeot zamiast fiata
Uczysz się jeździć fiatem punto? Będziesz miał kłopot na egzaminie. W połowie czerwca rzeszowski ośrodek egzaminacyjny dla kandydatów na kierowców zmieni samochody. Prawo jazdy będzie się zdobywało nie na fiacie punto lecz na peugeocie 207.

Większość egzaminacyjnych fiatów punto używanych w rzeszowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego ma niespełna dwa lata. Dlaczego zdecydowano się na wymianę takich nowych aut?

- Teraz można za nie uzyskać jeszcze dobrą cenę - wyjaśnia Jan Kida, dyrektor WORD w Rzeszowie. - Gdybyśmy zwlekali z wymianą, to ich wartość bardzo by spadła. Wszystkie czternaście fiatów oddamy w rozliczeniu dealerowi peugeota i dostaniemy w zamian dziewiętnaście nowych samochodów. Koszt tej operacji wyniesie około dwustu tysięcy złotych. To bardzo korzystna oferta.

Dealerowi określonej marki bardzo się opłaci wyposażyć ośrodki egzaminacyjne w swoje samochody. Zrobi na tym interes, nawet gdyby je dał za półdarmo.

- Ośrodki szkolenia kierowców szybko wymienią swoje samochody na peugeoty - przyznaje Jan Kida. - Kandydatowi na kierowcę łatwiej zdać egzamin na samochodzie, na którym się uczył jeździć i zna jego obsługę.

Kto na tym zarobi?

Peugeoty ma już WORD w Tarnobrzegu. Wkrótce trafią one do Rzeszowa i do Przemyśla. W szkołach nauki jazdy na terenie tych ośrodków używanych jest ponad 200 samochodów. Tyle peugeotów 207 sprzeda wkrótce podkarpacki dealer Peugeota, firma Euro Center.

Właścicielem tej sieci został ostatnio Mirosław Misiołek, wspólnik Ryszarda Podkulskiego, znanego podkarpackiego biznesmena. Czy decyzja o wymianie samochodów w ośrodkach egzaminacyjnych ma z tym jakiś związek?

- A kto to jest Ryszard Podkulski? - dziwi się Jan Kida. - Nic mi nie mówi to nazwisko. Samochód egzaminacyjny wybraliśmy w drodze przetargu zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych.

KRZYSZTOF ROKOSZ

Super Nowości z dnia 12_04_2007

Obóz Narciarstwa Biegowego

Witajcie, chciałem napisać o ciekawej propozycji zimowej.

W weekend na biegu narciarskim poznałem świetnego człowieka z Uniwerku w Rzeszowie, instruktora narciarstwa biegowego. No i sobie pogadaliśmy o nartach, górach i tak dalej
Wygląda na to, że nawiązaliśmy kontakt pomiędzy STK a Sekcją Turystyczną "Watra" z Uniwerku Rzeszowskiego, może dołączą do nas na IV Rajd Ekonomisty.

Anyway, w mojej opinii Bogusław to naprawdę super człowiek, z typu idealistów poświęcających się nartom.

W dniach 11-17 lutego AZS z UR organizuje obóz narciarstwa biegowego w bardzo korzystnej cenie, w Rymanowie Zdroju.

Jako że brakuje im paru osób do kompletu, pomyślałem że spróbuję zareklamować taki wyjazd w naszym gronie, byłaby to świetna okazja do stawiania pierwszych kroków na biegówkach pod okiem instruktora, tydzień spokojnego odpoczynku, karmią 3 razy dziennie może ktoś z Was miałby ochotę pojechać wypocząć w dobrych warunkach i
nauczyć się biegać na nartach biegowych pod okiem instruktora, w miłym towarzystwie.

Szczegóły:

- 11 lutego dojazd do Rymanowa Zdroju (okolice Krosna), obiad i kolacja na miejscu
- 6 noclegów w pensjonacie,
- każdego dnia 3 posiłki
- nauka jazdy i biegania na nartach biegowych po okiem instruktora narciarstwa
- zapewniony sprzęt narciarski (proszę o podanie wzrostu i numeru buta)
- grupa 20-osobowa
- wyjazd kończy się śniadaniem w niedzielę 17 lutego

CENA 350zł, dojazd we własnym zakresie.

Jeżeli jesteście zainteresowani, proszę o jak najszybszy kontakt ze mną lub najlepiej od razu z organizatorem

Bogusławem Berdelem (tel dostępny u mnie), powołajcie się na mnie.

Pozdrawiam, Piotrek

Ps. A może ktoś z innych sekcji naszego KU AZS miałby ochotę pojechać na taki obóz?

 » 

Letni Obóz Szkoleniowy Shidokan - Lubenia 2005

Polskie Stowarzyszenie Shidokan Karate
zaprasza na

Letni Obóz Szkoleniowy SHIDOKAN
Lubenia 2005

Termin: 13-21.08.2005r.

Cena: 590 zł. (dla osób niezrzeszonych w organizacji cena wynosi 650zł)
W cenie obozu znajduje się zakwaterowanie w ośrodku wczasowym, pełne wyżywienie, treningi, ubezpieczenie, korzystanie z obiektów sportowych Ośrodka (w tym z sauny), wycieczka autokarowa po okolicy, ognisko
Cena dla osób towarzyszących (nie trenujących) wynosi 520zł.

MIEJSCE: Ośrodek Szkoleniowy MARATON, Lubenia 618, k. Rzeszowa

W ofercie Ośrodka:
- pokoje 2-3-4- osobowe z łazienkami i TV
- dobre pełne wyżywienie
- klimatyzowana sala treningowa z ringiem i matą zapaśniczą!!! oraz gruszkami i workami bokserskimi
- sauna w cenie obozu!
- ogródek grillowy, barek, sala konferencyjna

Atrakcje płatne dodatkowo:
- przejażdżki oraz nauka jazdy quadem
- spływ kajakowy rzeką Wisłok
- przejażdźki konne

Ośrodek położony jest 15km od Rzeszowa, przy trasie na Krosno.

DOJAZD do ośrodka:
- z Rzeszowa trasą na Krosno, w miejscowości Babica skręt w lewo (przy stacji kolejowej), za mostem na rzece Wisłok w lewo i po 300m po lewej stronie znajduje się Ośrodek MARATON.

TRENINGI:
- dwa razy dziennie, treningi Shidokan w formułach Thai boxing i MMA
- treningi na macie zapaśniczej oraz ringu bokserskim!!!
- część treningów na sprzęcie - gruszki, worki, tarcze

Prowadzący: sensei Mariusz Radliński, 3 dan Shidokan oraz zaproszeni instruktorzy

ZABRAĆ: karategi lub inny strój treningowy, ochraniacz szczęki, obuwie sportowe, dodatkowo (w miarę możliwości): suspensorium, rękawice bokserskie, rękawice do grapplingu, ochraniacze piszczeli, nakolanniki

ROZPOCZĘCIE OBOZU: 13 sierpnia (Sobota), przyjazd do godz. 12.00

ZAKOŃCZENIE OBOZU: 21 sierpnia (NIEDZIELA) po obiedzie.

KONTAKT: W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt telefoniczny 0502-360-150, (032) 352-89-90

INFORMACJE DOTYCZĄCE ZGŁOSZEŃ NA OBÓZ:

Termin zgłoszeń: do dnia 30.06.2005r.,

Po upływie tego terminu istnieje nadal możliwość zgłoszenia uczestnictwa w obozie, prosimy jednak o kontakt telefoniczny celem sprawdzenia ilości wolnych miejsc.

ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA!!! DECYDUJE KOLEJNOŚĆ ZGŁOSZEŃ!!!

UWAGA!!! Celem zgłoszenia uczestnictwa w obozie należy wypełnić kartę zgłoszeniową, przesłać ją na adres podany poniżej oraz wpłacić zaliczkę w podanym niżej terminie.

Karty zgłoszeniowe na obóz można pobrać tutaj:
w wersji Doc
w wersji Pdf

Karty zgłoszeniowe na obóz należy przesłać do dnia 30.06.2005 roku:

- na adres:

Polskie Stowarzyszenie Shidokan Karate
ul. Piastów 3/181
40-866 Katowice

- faksem:
nr (032) 352-89-91

- mailem (skan z oryginalnym podpisem): mr@shidokan.pl

Zaliczka: 300 zł płatna do dnia 30.06.2005 roku na konto:

Polskie Stowarzyszenie Shidokan Karate
Numer rachunku: 96 1680 1277 0000 3000 0652 5987
z dopiskiem: "Lubenia 2005"

Zgłoszenia ważne są wraz z wpłatą zaliczki.
Pozostałą wpłatę należy dokonać do dnia 31.07.2005.
Dowody wpłat należy wziąć ze sobą na obóz.
W przypadku rezygnacji z obozu po 31.07.2005 wpłacona zaliczka nie zostanie zwrócona.

INFORMACJE SZCZEGÓŁOWE:
Wszelkich informacji na temat obozu udzielamy pod nr tel: (032) 352-89-90, 0502-360-150 lub mailem: mr@shidokan.pl

INFORMACJE DODATKOWE:
Obóz przeznaczony jest dla osób początkujących i zaawansowanych.
Dla zawodników Shidokan biorących udział w obozie odbędzie się egzamin na stopnie szkoleniowe kyu.

DO ZOBACZENIA W LUBENI!!!

II kolejka TŻ Lublin - Stal Rzeszów 33-57

Niedawno wrocilem... Mecz do jednej bramki, kibice lubelscy powinni sie cieszyc, ze tylko tyle...

Nasi:

Dariusz Śledź - Tak jak mowilem juz dawno jeszcze nie raz kibice w Rzeszowie bic mu brawo beda. Ja bym jednak nie popadal w hura optymizm, bo Darek jezdził na "swoim" torze, zobaczymy jak bedzie na innych wyjazdach i jak bedzie w Rzeszowie... Jego sprzet sprawial wrazenie wolnego, ale to moze wina tego, ze jezdzil z Max'em

Mikael Max - No comment... Jest klasa sam dla siebie... Obcy z prawdziwego zdarzenia, oby tak dalej...

Tomasz Rempała - Szczerze powiedziawszy jestem w szoku... Po tym co widzialem w Rzeszowie to chcialem zeby zrobil chociaz koncowke wyniku z tamtego roku (17 dop. ) Jednak miło mnie Tomek zaskoczył...

Karol Baran - Nasza gwiadeczka dosc pechowo, jak nie łancuch urwany to upadek... Tak na marginesie to poniosla go ulanska fantazja i chcial wjechac na mete na jednym kole, czy go gdzies podnioslo? Jednak wyknik nie odzwierciedla jego jazdy... Bardzo ladnie sie zaprezentowal, poza pierwszym swoim biegiem dobrze wstrzeliwal sie w tasme, ladnie pomagal Tomkowi Rempale blokujac umiejetnie przeciwnkow... Beda z niego ludzie...

Maciej Kuciapa - Standart... hehe Po Maxie prawdziwy lider i tak ma byc...

Dawid Stachyra - Elegancko... Zrobil to co do niego nalezalo, wiecej chyba nikt nie wymagał...

Paweł Miesiąc - Ja bym "zydka" do AA zapisal, bo go trzesie i terepie jak alkoholika... Niech pracuje nad technika, bo go nosi po calej dlugosci i szerokosci... Brak objechania na torach innych niz rzeszowski daje o sobie znac...

Kozły :

Mariusz Franków - Spodziewałem się wiecej po nim, cale szczescie, ze go Stal w tamtym roku nie zakontraktowala...

Jesper B. Jensen - Strzał w 10 z obcokrajowcem...

Adam Pietraszko - Najlepiej z Kozłów... Woli walki odmowic mu nie mozna, jednak sam z Jeleniem nic nie wskora...

Daniel Jeleniewski - Poczatek dosc udany, pozniej chyba juz sil zabralo... Jedyny zawodnik poza Adamem, ktory pozostawil po sobie dobre wrazenie...

Tomasz Piszcz - Hehehe Z tego co wiem to miałbyć liderem? Z czym do ludzi...

Kacper Kępa, Krzysztof Dominiczak - przed nimi jeszcze duzo nauki...

Niespodziewalem sie tak latwego zwyciestwa, baaa zatypowalem nasza przegrana, bo serce mowilo, ze wygramy rozum co innego...

Denerwuje mnie to, ze tracimy glupio punkty, dzisiaj to nie mialo zadnego znaczenia dla koncowego wyniku, ale co bedzie w przypadku zacietego meczu, gdzie kazdy punkt bedzie wazny? Juz drugi sezon z rzedu na poczatku mamy problemy z lancuchami, bo sie urywaja jak nie na treningach to w meczu... Nie wiem na bazarze jakims ukrainskim (;)) kupuja czy jak?

Nie wiem jak mozna dac takie ceny biletow, na takie cos? Toz to drozsze niz u nas, z tym, ze u nas troche inne aspiracje, bo z tym, co pokazal dzis Lublin to odnosze wrazenie, ze miejsce jakie zajma to wyzszy niz szoste nie bedzie, a kto wie czy spadek sie nie szykuje, ewentualnie baraze... Wspolczuje Wam cen...

XI kolejka (06.07): Unia Tarnów - STAL RZESZÓW 48:42

A tak notabene - analizuje teraz przebieg meczu i wychodzi na to, ze gdyby nie nieszczesny wyscig 7, to najprawdopodobniej w 11 wyscigu Pedersen nie moglby pojechac jako taktyk zamiast Kuciapy. Wiec wcale nie jest powiedziane, ze musialoby byc te 46-44, o ktorych piszecie.


Zgadzam sie w 100%, meczyk bardzo ladny, jednak ciagle pozostaje niesmak..

1. Wzgledem Rzeszowa (wiadomo - wieksze miasto, do tego wojewodzkie)
2. Ukrainy (wiadomo - wiekszy kraj, do tego poza UE i jeszcze dostal organizacje ME w pilce noznej).

Wiadomo, wszystko co tam maja, to stadion zuzlowy na obrzezach. Laughing 100-tysieczna metropolia. Laughing

Notabene - jak zakompleksionym (glupim?) trzeba byc, zeby obrazac kogos poprzez nazwanie go Ukraincem i jak zakompleksionym (glupim?) trzeba byc, zeby o nazwanie Ukraincem sie obrazic?
...
Znajac stosunki rzeszowsko - tarnowskie smiem twierdzic, ze jest to mozliwe. Unia w ekstralidze to interes Stali i vice versa.



Otoz to.. ja w sumie chcialbym zeby byly takie ceny jak na Ukrainie w Rzeszowie za ropke tez bym sie nie obrazil.. jeszcze tylko niech nam autostrade wybudują i stadion, albo nawet te wszystkie co maja wybudowac na Ukrainie przy okazji mistrzostw Takze prosilbym zeby te transparenty Tarnowa nie obeszy sie bez echa

Co do samego meczu bylem nawet za tym zeby Tarnow wygral.. choc mierzylem roznica 2 pkt, a pamietam ile to sie czekalo na derby z Tarnowem.. jak jezdzili w 2 lidze i dlugo dlugo nic, teraz przynajmniej bedzie okazja do kolejnych derbów w tym sezonie i nastepnym

Ocena jeszcze zawodnikow
Marma Rzeszów :
1. Davey Watt 6+1(0,1*,3,2,0) - dopasowal sie w miare szybko choc ostatni bieg.. brakowalo mocy zeby przejsc Scotta i Rempaly
2. Maciej Kuciapa 4(1,2,1,-) - wykonal swoje minimum choc stac go na wiecej
3. Scott Nicholls 7+3(2*,1*,1*,1,2) - walki mu nie mozna odmowic.. a i pod banda szybko znajdywal 20kg luznej nawierzchni co by za szybko nie pojechac
4. Rafał Dobrucki 8(3,2,2,1,0)- ladnie, T. Golloba trudno zatrzymac, ladne starty, choc w ostatnim swoim biegu mogl dowiezc ten 1 pkt a pchal sie w kraweznik kontrami pod Kolodzieja.. choc ze Rafal wyratowal sie w tym biegu pod banda 2x to goscio jest nie przecietny bo nie stracil nawet predkosci..
5. Nicki Pedersen 15(3,1,3,3,3,2)- Lider, bylo OK zmeczony po dlugich podrozach, 7 bieg wygral a powtorke przegral jego sprzet bo jechal na tym samym, a i tak pewnie Marma wyplaci mu za ten bieg z kasy ktora bedzie z kary za wczesniejsze zakonczenie biegu
6. Marcin Leś 1 (1,0,-,-) - 1 pkt jest przynajmniej za dojazd sie wroci a nauka nie pojdzie w las
7. Dawid Lampart 1+1(0,0,1*) - bardzo ladna walka.. chlopa puszczac na kazdy mecz niech sie uczy dalej, pokazuje hart do walki nie tylko dzisiaj ale na kazdych zawodach, w nastepnym sezonie bedziemy mieli z niego pocieche jak i z Szostka

Unia Tarnów :
9. Tomasz Gollob 12+2(2*,2*,3,2,3) - jak na lidera solidnie, ladnie pokonal Nickiego w 15 biegu.. choc powiezienie Dobruckiego bardzo brzydkie -1 pkt odemnie
10. Jacek Rempała 9(3,3,0,2,1)- jeden z ojców zwyciestwa! tak Jacku trzymaj
11. Janusz Kołodziej 10(1,3,2,3,1)-choc pkt duzo ale jazda przecietna
12. Jacek Gollob 1(0,0,1,0) - bardzo ladnie.. ale ktos musial przywozic 0 jak juniorzy tego nie chcieli robic
13. Rune Holta 10(2,3,2,0,3) - tj Kolodziej
14. Kamil Zieliński 3+2(2*,1*,t/-,0)- ladnie, a nawet bardzo ladnie.. pomogl w znacznym stopniu wygrac Tarnowianom
15. Andrzej Głuchy 3(3,0,0)- szkoda tej tasmy, choc wydawalo sie ze wcale jej nie dotkna.. ale bardzo ladnie pojechal..

Derby rzadza sie swoimi prawami wiec czekam na kolejne !
Fajnie ze kolejny mecz bedzie transmitowany w Polsacie S. czyzby to efekt AXE?:) a moze efekt K2?:) ktory na stronie napisal cieplo o Polsacie na stronie oficjalnej

Jak kupiłem swoją MZ - Qba

Wreszcie się zabrałem za opis jak stałem się właścicielem owej MZ.
26 czerwca 2002 roku zdałem prawko kat. A+B po 9 dniach miałem je w rękach. Naszło mnie na motocykl, wcześniej brat miał MZ150 z 91 roku od nowości prosto z salonu nie wiem przez jak długo ale sprzedał na nauke jadzy gdzie jeździ do dzisiaj (o dziwo). Rodzice jak to rodzice rozradzali mi kupno motocykla a chciali żebym kupił auto np. malucha ale ja się uparłem na moto i do tego po namyśle 251, bo 150 to raczej za słabe. Aha wcześniej tłukłem się komarkiem który był do użytku domowego. Szczerze to na większym motocyklu nie siedziałem nie licząc 150 na kursie (no raz przejechałem się na kumpla MZ251 ale kawałeczek i mi się spodobało). Od razu gazety i szukanie ogłoszeń, dnia 14.08.2002trafiłem na ogłoszenie MZ 251 za 1900zł, namówiłem ojca żeby pojechać obejżeć brat niestety był zajęty i nie mógł jechać (mechanik). Zajechaliśmy do miejscowości Tuczempy bo tam parkowała. Poszukiwania chwile trwały ale trafiliśmy bo stała pod domem. Zajeżdżamy, stoi zółta 251 przed domem, stan dobry ale nie chciała odpalić- przyczyna brak wachy, gość skombinował kilka literków zrobił mieszanke i odpaliła od razu. Aha był godzina około 18. Pojechałem z gościem-właścicielem na jazde próbną po okolicy i na wyjeździe z bramy byłaby gleba bo po naciśnięciu klamki poleciała do końca i ledwo wychamowałem przed rowem. Za drugim razem klampa złapała . Przejechaliśmy z 3 km moto ładnie się prowadzi hamulce są, zbiera się strasznie aż koło idzie w góre. Podjechałem pod dom i oglądamy dalej- tłumik obdarty (mniej niz teraz), kabel + do aq przylutowany bo odłamał się słupek od klemy ale widać że aq nowe to spoko, nie ma kierunków- zaśnieziałe styki, prawe zrobiłem a jak włączyłem lewy to wywalało bezpiecznik olałem to, stopu brak- spalona żarówka (brak zapasowej), tylna opona na jeden sezon. Pomyślałem porobi się troszke i będzie stargowałem do 1700zł i spisywanie umowy na ojca a ja jako współwłaściciel. Numery na silniku i ramie sprawdzone i jest OK. Trzeba wracać do domu, godzina 21 a 100km przed nami. Wypłata kasy i w doroge, kurtke i rękawiczki miałem jakby co. Zajechałem na CPN zatankowałem kupiłem żarówke do stopu i dalej nie działa. Trudno jade. Po drodze pogoda się troche popsuła, zaczeło się zbierać na burze- błyskawice grzmoty itp. No to ja ognia ile fabryka dała żeby zdąrzyć przed burzą (nie padało jeszcze) Mam manetke odkręconą do spodu a na liczniku 70km/h patrze na otoczenie nie możliwe ponad 100 napewno mam. ALe jade, zmiany pasa na prawy sygnalizuje kierunkiem na lewy wystawiam rękę (żałosne) Przez rzeszów przeszedłem jak przecinak poczekałem tylko na ojca bo jechał autem za mną, przejechał no to ja jade dale, wyprzedziłem go i do domciu gonie. Zamiotło mnie tylko na jednym zakręcie bo za szybko jechałem, ciepło mi się zrobiło ale wyprowadziłem i juz wolniej jechałem. Dojechałem do domu po godzinie i zaczeło padać. Na ojca czekałem jeszcze z 20 minut. Przyjechał i pierwsze słowa to "pojebało cię?" okazało się że ona jechał za mną autem 130km/h i nie mógł mnie dogonić a auto więcej nie chciało jechać. 15 sierpnia moto przestało w garażu bo święto i padał deszcz. 16 zabrałem się za oględziny dogłębne, lewe kierunki zrobiłem (dociśnięty kierunek i zwierało do uchwytu) Stop hmm nie podłączony czujnik od nożnego i do tego uszkodzony a od przedniego hebla brak czujnika. Po kilku dniach jazdy zaczeło mnie zaciekawiać dlaczego mi kierownica skacze- powód opona miała guza- do wymiany. Stop zrobiłem, czyli elektryka niby działała. Później coś mnie trzymało i moto nie chciało jechać- powód nie wracały tłoczki od hamulca (wymiana uszczelnień całego zacisku pomogło). To był początek moich problemów z tym moto. Po prostu kupiłem sobie skarbonkę, żałuje że nie wziołem brata wtedy bo albo bym jej nie kupił albo by była tańsza. Ale pierwszy sprzęt i pierwsza wpadka. Następnie do wymiany poszedł cały napęd po przeszkakiwał łańcuch przy energicznym dodani gazu. Wskazania licznika na pozomie 70km/h to wina nie zablokowanej ślimacznicy przy tylnim kole któa to kleiła się tylko na sarze i do 70 dało rade ciągnąć potem sie ślizgało. Zaczeła się sypać elektryka, pmyślałem spoko jestem w szkole elektronicznej to sobie poradze, nie pomyliłem się, przy prądach lubie się bawić- postanowiłem zrobić prądy porządnie. Poprzedni właścicel miał wszystko "na sznurkach" konktorki zacićnięte na kablu na sztuke itp. Wszystkie połaczenia wziołem polutowałem konetkorki poizolowałem kable, założyłem elektroniczny przerywacz kierunków bo z mechanicznym nie mogłem dojść końca, potem założyłem przekaźnik do stopu bo co chwile padał mi wyłącznik przy klamce hamulca, po tym zabiegu spokój. Z elektryką mam spokój do dziś. Do wymiany poszły też obie opony, oring na wałku zmiany biegów bo ciekło jak z kaczki. Aha tak przez przypadek okazało się że zapomnieliśmy sprawdzić czy jest przegląd i OC- nie było. Z pośpiechu nie wziołem zapasowych kluczy, o ile były więc do wymiany poszła blokada kierownicy, w deklu został ten co jest. Na krótkiej przejażdżce odpadł mi podnóżek lewy- złamał się. Pospawałem i jest do dziś. Więcej usterek nie pamiętam ale mam spisane na kartce ile dołozyłem do niej jeszcze po kupnie i co dołożłem ale o tej godzinie nie chce mi się szukać. Ogólnie z zerejestrowaniem i opłatami moto wyszło mnie około 2300zł. Cena kosmiczna, ale sobie plułem w brode i pluje do tej pory, ale trudno. Od tamtej pory tez dołożyłem do niej troche, po moim szlifie stan troche ucierpał- tłumik- ale nic więcej się nie stało. Miałem zamiar sprzedawać, ale za 1500zł jej nie sprzedam, mam pewny motor który znam na wylot i dużo w niego wpakowałem nie tylko kasy ale i czasu. Teraz jak skombinuje kase to idzie do przeróbektył czyli stary metalowy błotnik (rynna) będzie zastąpiony plastkiem, kierunki białe, coś z tym ochydnym tłumikiem musze zrobić i chyba zmienie kolorale jeszcze się zastanawiam bo ten jest jeszcze oryginalny ale ma odpryski. Jutro dopisze jeszcze co dołożyłem do niej bo lista jest długa. W tym momencie jestem zadowolony z MZ, po zimie pali od 2 kopa, jedzie jak trzeba i przyśpieche ma wystarczającą. Spalanie w granicach 3,8-6l/100km zależy od stylu jazdy, utzrymanie dość tanie (nie licząc 70zł na przegląd). Załuje że przepłaciłem za nią ale ogólnie to jestem zadowolony ze sprzęta. Ale się spisałem prawie jak eMZetkowicz, błędów pewnie co niemiara tutaj ale sprawdze później.