Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: NBP złote ruble

12% na lokacie w USD?


w czasach BKO posiadanie i handel walutą był już legalny :)
w czasach BKO oszczędzać w dolarach to był bardzo głupi pomysł
sztywny kurs złotówki do dolara (Balcerowicz zaszalał, w sąsiednich
krajach był przynajmniej sztywny kurs lokalnej waluty do koszyka
walut) a w kraju szalała inflacja.


W poprzednich latach NBP także ustalał sztywny kurs złotego zarówno do
dolara jak i do rubla transferowego na poziomie  ok. 100 USD za średnie
wynagrodzenie (kurs czarnornorynkowy dawał 20-30 USD). Nigdy nie był to
koszyk walut.

Gdyby nie sztywny kurs USD w 1990, przy ówczesnej nadwyższe w handlu
zagranicznym złoty z pewnością umocniłby się powodując jeszcze większe
straty u posiadaczy dewiz. Ale to wiemy z perspektywy czasu bo w 1989 mało
kto wierzył w powodzenie reform i utrzymanie płynnosci walutowej przez
państwo dłużej niż przez 1-2 miesiące.

Anatol

 » 

Oj cos cienko, Rosja sie sypie :-), moje serce sie cieszy.

| Od lipca rubel stracił wobec dolara 13 proc.

| Do osłabienia rubla przyczynił się też spadek cen ropy naftowej na
| świecie do 70 dolarów za baryłkę ze 140 dolarów w lipcu.
| Muszę cię niestety zmartwić .Od lipca złotówka straciła do rubla
| 16,6%...

| A od lipca 2007 albo 2006 ?
Jeżeli jesteś ciekawy znajdziesz bez trudu w sieci.


http://www.bankier.pl/inwestowanie/waluty/narzedzia/profile/?symbol=R...

Dodam tylko,że dzisiaj w stosunku do złotówki rubel + 4,39% W JEDEN
DZIEŃ!!! I to wcale nie jest zabawne...


Po prostu NBP nie przeprowadzac żadnych interwencji i pozwala spokojnie
kapitałom zagranicznym wycofać się przy realizacji dużych strat kursowych,
tak jak np. w 2004 gdy kurs EUR dochodził do 5 PLN :

http://www.wprost.pl/ar/61294/Zloty-na-celowniku/?I=1124

Anatol

Światowy kryzys gospodarczy 2008-...?

. Oto wolny rynek nieskrępowany żadnymi przepisami: nic im nie można z tego powdu zrobić
Spekulanci uwielbiają państwowe regulacje można na nich nieźle zarobić bo prawnych absurdów nie brakuje
Ale w tym przypadku uwielbiają akurat róznice kursowe i łatwość zdestabilizowania bezkarnego waluty. Dorzućmy do tego oceny naszego regiony dokonywane przez JP Morgan, który kłamie celowo na temat stanu naszej gospodarki w swoich wystawianych ocenach, bo jest umoczony w opcje i zarabia na spekulacjach złotym. A jest przez to wiarygodny jak Bernard Madoff. I robi to bezkarnie, bez żadnych obaw.

Oczywiście, że euro można spekulowac jak złotówką. Ale czy widzieliście taki atak na tak potężną walutę. EBC jest potężniejszy od NBP i stać go na reakcję. Nawet rublem tak nie można manipulować bo Rosja ma potęzne zasoby walutowe. Tamtejsze spadki są akurat wywołane stanem gospodarki "surowcowej" a nie spekulacjami (to i interwencja walutowa nic nie dała). Znając naszych wschodnich sąsiadów rozstrzelaliby lub wywieźli na Sybir każdego lokalnego spekulanta, który by spróbował się tak bawić

Cieszę się, że nasz rząd, póki co, nie ładuje rezerw walutowych w obronie złotówki. To byłoby najgłupsze.

Tak czy siak, nie podoba mi się taki wolny rynek, gdzie dwa międzynarodowe banki są w stanie zachwiać kursem złotówki, bez żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Tylko dla własnego egoistycznego interesu. To też jakieś uzasadnienie. Ale po takim działaniu nie ma co się łudzić, że się rynek finansowy zliberalizuje i nie zostanie wzięty za twarz.

dwie złote monety

20 dolarów - 1907 z arabskimi cyframi w dacie, stan III = 590$, ale Pana moneta jest w gorszym stanie. Warta niewiele ponad cenę złomu złota. Ceny skupu monet złotych w NBP są tu: http://www.nbp.pl/Kursy/Zloto.html

10 rubli - tak, jak pisałem. Jakość skanu nie pozwala ocenić stanu zachowania monety.

 » 

złote monety

Na początek polecam: http://www.nbp.pl/Kursy/Zloto.html

20$ z 1922 - w tym roczniku są dwie odmiany: bez znaku menniczego - wyceniana w USA w stanie ExtraFine na 500$ i nieco droższa ze znakiem menniczym "S"
Na naszym rynku chodzą po około 1400 zł

5 rubli 1898 - pospolity rocznik - około 180 zł

10 rubli z 1899, 10 rubli 1904 - pospolite roczniki, około 400 zł
10 rubli 1911 - rzadszy - około 500 zł (w ładnym stanie więcej)

15 rubli 1897 - jedyny rocznik, w którym bito ten nominał - do 750 zł

moneta, która na jednej stronie manapis Gregorius V D.G. Britt: Omn. Rex F.D. Ind. Imp. na odwrocie jest św. Jerzy powalający smoka rok 1922.
Jeśli waży około 8 gramów, to jest to suweren, bity dla Australii.
Nad datą, a pod kopytami konia powinna być literka P - jeśli jest, to wartość monety wynosi około 400 zł - więcej informacji (ale nie o cenie) jest tu: http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2209777028&category=3408
Jeśli nie ma tam P, proszę o dobry skan monety.

500 zł miesiecznie , ale w co ?

Ja polecam złoto w postaci monet skupowanych i na bieżąco notowanych przez NBP.
http://www.nbp.pl/Kursy/Zloto.html
Są miejsca, gdzie można bez problemu kupić (oprócz rubli oczywiście) je z marżą do 10%. Ze sprzedażą też nie ma problemu.

dot. paru zlotych monet z XX w.

Witam ponownie i prosze o informacje oraz wycene ponizszych monet:
1) moneta AU w kapslu, ma napis COPY, ale bez roku;
R: EX AURO SOLIDO CIVITAS GEDANENSIS FIERI F
A: SIGISMUNDUS III D G REX POLONIAE MAG DUX LIT RU PRUSSIAE
2) 10 rubli z 1900 r.; A: Mikolaj II
3) 50 zl z 1995 r.; monety umieszczona w karcie (Certi Card); SWISS & INT PAT BY ARYSEARCH-VADUZ
NBP Certyfikat 115X (nieczytelny)
wazna uwaga! - karta wydaje sie nieuszkodzona, ale z niewiadomych przyczyn pojawil sie napis "zamkniecie zerwane; safety seal annuled". Prosze o sugestie, jako mogla byc przyczyna pojawienia sie napisu.
Pozdrawiam

20 dolarów 1922 - zlota

Monety jednorublowe były srebrne. Świnkami nazywano złote pięcio- i dziesięciorublówki.
Ich wartość w zdecydowanej większości odpowiada wartości kruszcu. Ceny można sprawdzić tu: http://www.nbp.pl/Kursy/Zloto.html oraz tu: http://www.allegro.pl/search.php?string=rubli&category=378&country=1

Inwestycje w euro obiegowe...

Nie trzeba byc wrozka by rozwiac niektore watpliwosci.

O nominalach monet kolekcjonerskich zadecyduje NBP i nie musza byc to slawetne 0,25 czy 1,5 euro, moga byc to inne nominaly,np.8euro(Portugalia) 12euro (Hiszpania).
A moze na polskich monetach kolekcjonerskich bedziemy miec dwa nominaly- w zlotowkach i euro ? Juz tak przeciez bylo,wystarczy wziasc do reki monety Krolestwa Polskiego-mamy nominaly zloty/rubel .
Jak zachowaja sie nasze monety kolekcjonerskie- sa piekne, kolekcjonerzy,czyli ja, beda je zbierac , uzupelniac zbiory i beda kontynuowac w nowej walucie.Co do inwestorow, tutaj nie bede sie wypowiadac, czas pokaze.

Monety obiegowe. W przypadku wprowadzenia euro do Polski wzrosnie nami zainteresowanie ze strony dystrybutorow zagranicznych, w szczegolnosci monet euro. Bedzie popyt na tzw. "starter kit", na pierwsze nasze euro w kazdym nominale, na zestawy kolekcjonerskie,rolki mennicze.
Niech za przyklad posluzy Slowenia,ktora w tym roku weszla do strefy euro. Wszystko zwiazane ze Slowenia jest rarytasem! Kolekcjonerzy chca uzupelniac swoje kolekcje i nie kazdemu chce sie jezdzic na wycieczke do Sloweni.

W tym roku, w czerwcu ma zostac podjeta decyzja o przyjeciu Malty i Cypru do strefy euro. Jezeli decyzja bedzie pozytywna -warto pobserwowac rynek europejski na jego tendencje i zainteresowania tymi krajami, bardzo podobnie moze byc w wypadku Polski.

Wszystkim ,ktorzy sa zainteresowani monetami euro , pod wzgledem kolekcjonerkim jak i inwestycyjnym,polecam zaopatrzenie sie w katalogi monet euro, jest to bardzo pomocne i przydatne.

Pozdrawiam

CZEGO OCZEKUJECIE OD NOWEJ FIRMY GRADINGOWEJ PCG POLSKA

Nie twierdzę, że New York Times, NBP albo PeKaO nie mają racji używając formy ZLOTIES, ale te formy tworzą ludzie, a nie instytucje.

Problem jest tylko taki, że w języku angielskim nie istnieje historyczny odpowiednik naszej waluty jak np. ROUBLE tudzież RUBLE. Dlatego jakiekolwiek zmienianie rdzenia jest typowym gwałtem na gramatyce słowotwórczej dla wyrazów obcego pochodzenia.

Ciekawe jak poradziliby sobie powiedzmy z litewskimi litami - 10 LITASES ?

Oxfordzki słownik sugeruje liczbę mnogą ZLOTYS zakładając całkiem słusznie, że 'złoty' jest nazwą własną, chociaż w przypadku japońskiego jena trzymano się zasad słowotwórstwa ściślej i forma YENS nie jest poprawna.

Czym strzelac do samolotu wielkosci golebia

| gołubiej:-)

Dziekuje, ile jestem winien za nauke?


Nie zaluj, zaplac tak...
Piec rubli?
Moze byc?
;-)

P.S:
Cena pieciorublowki:
www.nbp.pl/Kursy/Zloto.html
;-)

Co PO dzisiaj spieprzyło?

Wiadomości

Sadowski: zapowiedź Tuska o interwencji - wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki
(PAP, tm/17.02.2009, godz. 16:28)

Wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski uważa, zapowiedź premiera Donalda Tuska o interwencji na polskim rynku jest wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki.

Premier poinformował we wtorek, że rząd planuje interwencję na rynku walutowym, jeśli kurs euro przekroczy 5 zł. We wtorek euro kosztowało nawet 4,94 zł.

"Oznacza to, że premier nie rozumie tego co się stało za naszą wschodnią granicą, kiedy premierowi Rosji wydało się, że za kilkaset miliardów dolarów można obronić pozycję rubla" - argumentował Sadowski. Dodał, że na ten cel (wzmocnienie rubla) w Rosji wydano ponad 200 miliardów dolarów i nie udało się tego zrobić.

Podobny problem wystąpił także w przypadku funta na początku lat dziewięćdziesiątych, gdzie także nie udało się obronić wartości tej waluty.

Według Sadowskiego, spekulacja jest możliwa tylko wtedy, gdy władze danego kraju informują, że będą broniły wartości waluty. Podkreślił, że polskie zasoby są "mikroskopijne" i nie ma szans na utrzymanie kursu złotego na określonym poziomie.

"Żaden rząd nie dysponuje środkami, by obronić wartości swojej waluty" - tłumaczył. Dodał, że taka deklaracja jest tylko zachętą do spekulacji.

Sadowski ocenił decyzję rządu jako "wyjątkowo nieodpowiedzialną i szkodliwą dla polskiej gospodarki". Zaznaczył, że po takiej zapowiedzi jest gwarantowane, że euro będzie kosztowało 5 zł.

Przypomniał, że kiedy wicepremier Waldemar Pawlak i prezes NBP Sławomir Skrzypek zapowiedzieli, że nie będzie żadnej obrony złotego, to wystąpiła tendencja spadkowa. Tę tendencję odwróciła deklaracja wiceministra finansów, który powiedział, że w tym roku wejdziemy do ERM2, a to oznacza, że musimy bronić złotego w określonym wąskim paśmie.

"Dzisiejszą wypowiedź premiera należy traktować jako najbardziej szkodliwą w okresie jego urzędowanie w zakresie konsekwencji gospodarczych" - podkreślił Sadowski.

MODELE HATSANÓW

Zna ktos moze kurs rubla w stosunku do zlotego?


http://www.nbp.pl/Kursy/KursyA.html

Kto sie załozy, że do 10-ciu dni złoty poleci w górę


Wiadomości
Sadowski: zapowiedź Tuska o interwencji - wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki
(PAP, tm/17.02.2009, godz. 16:28)
Wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski uważa, zapowiedź premiera Donalda Tuska o interwencji na polskim rynku jest wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki.

Premier poinformował we wtorek, że rząd planuje interwencję na rynku walutowym, jeśli kurs euro przekroczy 5 zł. We wtorek euro kosztowało nawet 4,94 zł.

"Oznacza to, że premier nie rozumie tego co się stało za naszą wschodnią granicą, kiedy premierowi Rosji wydało się, że za kilkaset miliardów dolarów można obronić pozycję rubla" - argumentował Sadowski. Dodał, że na ten cel (wzmocnienie rubla) w Rosji wydano ponad 200 miliardów dolarów i nie udało się tego zrobić.

Podobny problem wystąpił także w przypadku funta na początku lat dziewięćdziesiątych, gdzie także nie udało się obronić wartości tej waluty.

Według Sadowskiego, spekulacja jest możliwa tylko wtedy, gdy władze danego kraju informują, że będą broniły wartości waluty. Podkreślił, że polskie zasoby są "mikroskopijne" i nie ma szans na utrzymanie kursu złotego na określonym poziomie.

"Żaden rząd nie dysponuje środkami, by obronić wartości swojej waluty" - tłumaczył. Dodał, że taka deklaracja jest tylko zachętą do spekulacji.

Sadowski ocenił decyzję rządu jako "wyjątkowo nieodpowiedzialną i szkodliwą dla polskiej gospodarki". Zaznaczył, że po takiej zapowiedzi jest gwarantowane, że euro będzie kosztowało 5 zł.

Przypomniał, że kiedy wicepremier Waldemar Pawlak i prezes NBP Sławomir Skrzypek zapowiedzieli, że nie będzie żadnej obrony złotego, to wystąpiła tendencja spadkowa. Tę tendencję odwróciła deklaracja wiceministra finansów, który powiedział, że w tym roku wejdziemy do ERM2, a to oznacza, że musimy bronić złotego w określonym wąskim paśmie.

"Dzisiejszą wypowiedź premiera należy traktować jako najbardziej szkodliwą w okresie jego urzędowanie w zakresie konsekwencji gospodarczych" - podkreślił Sadowski.

radzę szybko wymieniać funty na złotówki

porównanie kursów walut do złotego wg tabel NBP na przestrzeni ostatniego półrocza. Procent wzrostu to iloraz pomiędzy średnimi kursami z piątku 24.01.2009 r. a średnimi za cały lipiec 2008 r.

jen (Japonia) 100 JPY 101,33%
dolar Hongkongu 1 HKD 67,14%
dolar amerykański 1 USD 66,30%
yuan renminbi (Chiny) 1 CNY 66,20%
bat (Tajlandia) 1 THB 59,64%
peso filipińskie 1 PHP 57,83%

SDR (MFW) 1 XDR 50,32%
dolar singapurski 1 SGD 49,58%
ringgit malezyjski 1 MYR 48,96%
frank szwajcarski 1 CHF 46,31%

korona duńska 1 DKK 34,97%
lit litewski 1 LTL 34,85%
lew bułgarski 1 BGN 34,84%
euro 1 EUR 34,84%
korona estońska 1 EEK 34,79%
łat łotewski 1 LVL 34,64%
rupia (Indonezja) 10000 IDR 34,25%
dolar kanadyjski 1 CAD 33,34%
kuna chorwacka 1 HRK 30,98%
rand (RPA) 1 ZAR 22,89%
won (Korea Płd.) 100 KRW 21,66%
peso meksykańskie 1 MXN 20,14%
lira turecka 1 TRY 20,09%
korona norweska 1 NOK 19,87%
korona szwedzka 1 SEK 18,89%
rubel rosyjski 1 RUB 17,18%
dolar nowozelandzki 1 NZD 14,32%
real brazylijski 1 BRL 13,53%
funt szterling 1 GBP 13,48%
korona czeska 1 CZK 12,70%
lej rumuński 1 RON 11,26%
dolar australijski 1 AUD 11,00%
forint (Węgry) 100 HUF 8,79%
korona islandzka 100 ISK 2,43%
hrywna (Ukraina) 1 UAH -3,79%

Jak odróżnić...

Witam,
Prosiłbym o pomoc w:
- Jak odróżnić monetę złotą od falsyfikatu?
- Jaka jest cena złota900 (chodzi mi np o ruble) i czy w każdym punkcie je sprzedam? Czy np w NBP też?

pozdr.Johnny

Najbardziej inwestycyjne polskie monety

marek23 - to nie nie jest inwestycja w złoto, bo myśląc takimi kategoriami, to faktycznie 3 g złotko w tej cenie, to poroniony pomysł, aby je kupować. Lepiej bielik na tym wychodzi lub rubel, albo inne "niuesy" - ale tu doliczasz do ceny kruszcu wartość kolekcjonerską+7 punkt, jaki wcześniej poruszyłem.
A co do prawdziwego kryzysu, myślę że oprócz kruszcu, tematyka monety umocni jej cenę, bo ludzie będą szukać człowieka, partię, czy inne bożki, które ich wyprowadzi z tego kryzysu. Bądź co bądź jest nim Piłsudski, jako silny autorytet, który zrobił porządek. NBP wiedział co robi (albo miał dużo szczęścia), wypuszczając monetę w tym czasie. Tematyka religijna została już tyle razy poruszana, że stała się już oklepana i byłby kolejnym odgrzewanym starym kotletem. Co do tematu średniowiecza/królów itp. - nie mogli tutaj nic nowego wymyślić, bo 100 złotówki sprawę załatwiły. Jedyne co nie było poruszane i mógłby NBP w to iść, to znakomite bitwy z udziałem polaków - np. Cud nad Wisłą - to by też był hit.
Dlaczego, kiedy ludzie mieli prosperitę inwestowali nadwyżki w dobre akcje, kupowali tonami sprzęt, samochody, wycieczki, nieruchomości, ziemię itp. - nie myśleli o bohaterach i o historii. Byli zbyt zajęci wydawaniem swojej kasy i ich to nie obchodziło. A teraz, jak obudzili się z ręką w nocniku, to szukają tematów zastępczych. Chcą zminimalizować straty, jakie ponieśli. Szukają ukojenia w opowieściach, historii itp. - taka jest natura ludzka. Dlatego tego nie da rady zmierzyć. Złota na świecie jest coraz mniej. Od początku, kiedy człowiek zaczął wydobywać złoto, to 2/3 całych zasobów kuli ziemskiej już zdążył wydłubać. Została 1/3 - siłą rzeczy będzie coraz mniej dostępne, czyli droższe. Heh, można wytworzyć sztuczne złoto za pomocą chemii, ale czy to zastąpi, to kopalniane - nie. Mamy sztuczne futra, kamienie szlachetne itp. i jakoś świat się nie zawalił. Natomiast historii takiej nie powtórzysz (z 1918 roku). I na tym polega fenomen tej monetki - nie na samym kruszcu i rozmiarze

Proszę o wycenę monet

Druga sztuka, na dnie szafki.
5 rubli 1897 Stan na moje oko III-IV

50 zł Orzeł Bielik 2004 1/10 uncji czystego złota oryginał z certyfikatem z NBP.

Wg jakiego kursu przeliczacie

Równie dobrze może się zdarzyć protest na to, żeby nie liczyć według dnia odbioru lub zawarcia umowy, bo może być tak, że ówczesny kurs był bardziej niekorzystny niż teraz. Roboty odbierane rok temu trzeba by przeliczać po kursie o wiele mniej korzystnym dla wykonawcy, bo złotówka stała wysoko, niż teraz. Do każdej metody przeliczania można dać słowa krytyki i od różnej strony oprotestować twierdząc że jest to niekorzystne lub, że narusza zasady uczciwej konkurencji itd. Zdaję sobie sprawę z wad przeliczania po przyjętym kursie, ale wydaje mi się również, że sztywny dzień przeliczenia na dzień ogłoszenia ma więcej zalet niż wad i póki co nikt mi na to nie protestował.



Co najmniej tyle samo wad. Ba więcej :) Wahania kursów walut mają dwie strony medalu - kurs zależy nie tylko od tego, co się dzieje ze złotym, ale także od tego, co dzieje się z drugą walutą. Przeliczając na dzień ogłoszenia inwestycję realizowaną w Zimbabwe (że przywołam przykład skrajny, ale problem w mniejszej skali jest jak najbardziej realny) przed trzema laty nie mamy najmniejszych szans odniesienia do jej faktycznej wartości ;) Inna sprawa (którą zresztą niedawno poruszałem) jest taka, że aby uniknąć tego typu problemu (jak widać, nie ma wyjścia bez wad), warto opisywać wymagane doświadczenie innymi parametrami niż wartość. Kłopot tylko w tym, że jeśli w przypadku doświadczenia się to da (i to zazwyczaj niezbyt trudno, i naprawdę warto), to nie da się tego właściwie zrobić w przypadku warunków finansowych. Sam w tym wypadku przeliczam według kursu waluty na dzień bilansowy / dzień wydania opinii bankowej...

Swoją drogą, ja nie rozumiem zamawiających, którzy organizują przetargi, stawiając warunek oceniany w PLNach, nie opisują jak będą przeliczać, choć można się spodziewać ofert z wartościami w obcych walutach, i potem się zastanawiają, co mają zrobić z delikwentem, który pokazuje doświadczenie w tureckich lirach (znaczy, mają mały pasztet) :)

A co do obaw Janosika o waluty nieuwzględnione w tabeli kursów NBP, to nie sądzę, by szansa, że trafi się waluta nieuwzględniona w 170 walutach, które tam są obecne była wielka. Choć jasne, może się zdarzyć jakiś rubel naddniestrzański... :)

Unia Polityki Realnej

Przemyślałem sprawę z kryzysem na giełdzie.

Przez ideologię. Niestety firmy padają równierz kiedy są "potrzebne", ale niestety okazuje się że tracą np 1/5 zbytu. Rynek reaguje poprzez psychologię a nie tylko przez rachunek ekonomiczny ktory kazał by obniżyć cenę akcji o np 1/5.

Tylko jeśli państwo interweniuje na rynku to wtedy nie jest to cena rynkowa. Jest ona zmieniona o interwencje

NBP nie państwo. Waluta to nie zboże.
Wyjasnie to najprościej jak potrafię. Cenę Rynkową określa popyt i podaż. NBP zmiejszajac podaż zwiększa cenę. Jesli Itki wykupi 10lmd zł to zrobi to samo. Czy cena przestanie być przez to rynkowa? Bo iktki różni sie tylko tym że nie nazywa sie NBP. Tyle tylko że NBP działa w interesie Polski. (ostatni raz powtarzam NBP nie drukuje sam z siebie pieniędzy)

Po prostu arcyinteligentny wywód. Jeśli ilość pieniądza jest stała to nie można zwiększyć płac!

Ilość np (twojego ulubionego przykładu ) buraka jest stala, przez 3 lata ale chętnych do kupna przybywa o 10% rocznie. O ile cena buraka wrośnie przez 3 lata?

Podaż pieniądza przy stałej jego ilości jest praktycznie stała demonie intel

Ale nie popyt demonie Ekomomi magicznej.Cena wiec wrośnie = waluta bedzie nad wartościowa. Boże jak nie napiszę podaż i popyt to się nikt nie domyśli o co chodzi???? Wniosek. To co proponuje Itki to najbardziej nie rynkowa interwecja w wolny rynek o jakiej słyszałem. To coś takiego jak pomysły Leppera tylko w drugą stronę Taki zły BCx 100
Stała podaż oznacza ustywnienie kursu złotego liberale

Dlaczego państwowa? Może ktoś się umówić z pracodawcą że mu będzie płacić w rublachj. Czemu nie?

Bo jednemu pracodawcy będzie pasować rubel a drugiemu Euro trzeciemu $ australijski. Jeden sklep bedzie przyjmował Euro drugi ruble itp. Chaos. Zarobia co najwyżej w kantorach., Reszta straci. No i niby w jaki sposób chczesz sciagać podatki np Vat!!!???????

Pytanie za 100 punktów. Jeśli cena złota rosła(a właśnie: cena w czym wyrażona? Laughing

W krowach 500r n.e za talent złota kupiłeś 10 krów w 1000r. ne kupileś 100krów. Dotarło. Deflacja.

A przypadek Hiszpanii świetnie pokazuje na czym kończy się dodrukowywanie pieniędzy.

Tak Ci się tylko wydaje. Jest od cholery nie wykorzystanych złoż. Na razie złoto leży w sejfach. Ale może z nich wypłynąć. Na razie popyt jest mały ale moze być większy. Złoto podlega dokładnie tym samym zjawiskom co pieniądz.

Co za różnica czy skupuje obligacje czy też pożycza bankom komercyjnym..

Pożycza z własnej woli. Obligacje rządowe musi skupić.

Przewartościowany w stosunku do czego Nazgulu? Jestem pewny że wiesz.

Klasyczny atak spekulacyjny. Ucz się czytać Soros uznał. Nie rynek uznał, czy funt był przeszacowany. Uważasz że atak Sorosa doprowadził do "prawdziwej" wartości funta? Na tym zarobił tylko Soros a stracili wszyscy również Jon Major razem ze stołkiem premiera.

BC brał je oczywiście z powietrza a nie z rynku

Prosił bym o cytat, linka , żródło. To znaczy konserwatywni liberałowie drukowali funty ?? Ha. Pożyczali 0 i 1 a to oczywiste. Żeby coś wziąsc z rynku trzeba to najpierw kupić. Więc nie da sie kupic by później pożyczyć i w dodatku zarobić.
Z tego mechanizmu można zrozumieć równie dobrze tak - popyt na Funta się zwiększył, banki korzystnie pożyczały. Bank nie zareagował na czas i nadział się na atak. A więc przyczyną była za wolna reakcja banku
Ale Bravo jeszcze nie dawno twierdziliście, ze atak jest w ogóle nie możliwy bo "nikt nie ma takich pieniędzy"

Unia Polityki Realnej

Wyjasnie to najprościej jak potrafię. Cenę Rynkową określa popyt i podaż. NBP zmiejszajac podaż zwiększa cenę. Jesli Itki wykupi 10lmd zł to zrobi to samo. Czy cena przestanie być przez to rynkowa? Bo iktki różni sie tylko tym że nie nazywa sie NBP. Tyle tylko że NBP działa w interesie Polski. (ostatni raz powtarzam NBP nie drukuje sam z siebie pieniędzy)


Jak mało rozumiesz. NBP nie jest normalnym uczestnikiem rynku. Ja nie mogę wprowadzić na rynek nowych pieniędzy. NIE MOGĘ. Jesli mam pieniądze to wziąłem je skądś. Tylko NBP może zwiększyć podaż pieniądza bo NBP nie musi się przejmować zdobyciem pieniędzy. NBP nie jest zwykłym graczem na rynku.

Ilość np (twojego ulubionego przykładu ) buraka jest stala, przez 3 lata ale chętnych do kupna przybywa o 10% rocznie. O ile cena buraka wrośnie przez 3 lata?


Udajesz czy nie rozumiesz? Owszem mogą zmienić się ceny towarów przy stałej podaży pieniądza. Ale nie wszystkie naraz i tylko wtedy kiedy ilość dostępnych na rynku towarów spadnie. Teraz, mimo zwiększającej się produkcji jest inflacja.


Ale nie popyt demonie Ekomomi magicznej. Cena wiec wrośnie = waluta bedzie nad wartościowa. Boże jak nie napiszę podaż i popyt to się nikt nie domyśli o co chodzi???? Mad Wniosek. To co proponuje Itki to najbardziej nie rynkowa interwecja w wolny rynek o jakiej słyszałem. To coś takiego jak pomysły Leppera tylko w drugą stronę Taki zły BCx 100
Stała podaż oznacza ustywnienie kursu złotego liberale Smile


Oczywiście, przy normalnej walucie występuje deflacja. Czyli za tą samą ilość złota możesz kupić coraz więcej towarów. Nie widzę dlaczego to miało by być złe. Nie iwem o jakiej interwencji piszesz bo ja o żadnej nie wspominałem.

Bo jednemu pracodawcy będzie pasować rubel a drugiemu Euro trzeciemu $ australijski. Jeden sklep bedzie przyjmował Euro drugi ruble itp. Chaos. Zarobia co najwyżej w kantorach., Reszta straci. No i niby w jaki sposób chczesz sciagać podatki np Vat!!!???????


Sklep będzie przyjmował te waluty które będą w użyciu bo mu się opłaca. Zresztą transakcje gotówkowe są coran mniej popularnae i można płacić kartą.
Chaosu nie będzie. Ludzie się umówią bez odgórnej decyzji.

W krowach Smile 500r n.e za talent złota kupiłeś 10 krów w 1000r. ne kupileś 100krów. Dotarło. Deflacja.


Ja o tym doskonale wiem, sprawdzałem czy ty też. Sam widzisz że złoto przed inflacją zabezpiecza.

Tak Ci się tylko wydaje. Jest od cholery nie wykorzystanych złoż. Na razie złoto leży w sejfach. Ale może z nich wypłynąć. Na razie popyt jest mały ale moze być większy. Złoto podlega dokładnie tym samym zjawiskom co pieniądz


Pewni, że podlega zjawiską. Ale czy naprawdę nie widzisz, że ilość złota jest właściwie niezależna od władzy czy wogóle od ludzi? Pieniądz jest zbyt ważny żeby dać komus nad nim władzę. Papierowa waluta jest niepewna bo z łatwością można jej wprowadzić 2 razy tyle na rynek(po kosztach farby).

Konkurs - na najlepszą inwestycję do 1 lutego 2008.

LISTA OSTATECZNA

1. Lechu:
10 monet z królami z nakładami 12 tyś - Odnowiciel - Śmiały - Herman - Krzywousty i Sobieski po 2 szt każdej

wybieram aukcje z nieciekawymi fotami dzieki tamu kupije je średnio po 170 zł

pozostałe 300 zł inwestuje w grading. otrzymuje oceny między PR 66 a PR 68

2. tdsi:
Ropucha 20zł - za 900 zł PR70
Wiewiórka 500zł 1985 - za 720zł PR 68
60 woreczków 1 gr 2006- po 6 zł sztuka =360zł

3. Phenone:
pałac w wilanowie PR70 2x500zł
zygmunt i stary półpostać 1x800zł
woreczki mennicze 1gr 33 x 6zł = 198zł

cena 1998 zł

4. zulu;
3 x 100zł niedźwiedź próba (ostatnie notowanie 550zł)
200zł półpostać próbna krzywosutego (ostatnie notowanie 350zł)

5. aphyosemion1:
3szt foka 20zł - 3X 165= 495

3 worki foka 2zł GN -2x 315= 630
3 worki jeździec 2zł GN -2x 145= 290
3 worki NIke 2zł GN -3x 107,5 = 321

1r norka 9szt x 28zł = 252

razem 1988zł

6.

7. Pizarro:
CHOPIN 1,5 euro - 818 pln
300 000 zł Jaskółki - 550 pln
100zł niedźwiedzie próba - 500 pln
3 woreczki 1 grosz 2006 r - 18 pln

Suma 1886

8. kristoff:
Kamerun 750CFA 2005r Pigmej kobalt 4 x 50 zl
ETIOPIA 1/4 BIRR 1889EE 2 x 100 zl
KONGO 10 fr 2003r Delfin hologram Ag 6 x 100 zl
Rosomak z kryształem Swarovskiego - Mongolia 2 x 200 zl
WĘGRY - 5 Pengo 1939 4x50 zl
ŻÓŁTA PERŁA Palau 2007r 2 x 200 zl
razem 2k (ceny troszke zawyzylem zeby bylo na przesylke)

9. -CHROBRY-

4x półpostać Krzywousty PRL, ostanie notowanie 350zł
1x niedźwiedzie próba około 550zł
a za 50zł poszedłbym na dobrą pizze Very Happy

10. esiek35 :
1*2 zł jeż 350
3* jaskółki 300000 (550)

okolice 2k

11. werbatim :
10szt - 20zł Senat (cena 100zł)
4szt - 10zł Jan Kazimierz popiersie (cena 250zł)

12. ka-lolek :
2x Niedźwiedzie próba 100zł = 1100zł
1x Jaskółki 300000 100zł = 550zł
1x Władysław I Herman próba = 350zł
równo 2000zł

13. soliton :
CHOPIN 1,5 euro x2 -> 820 zł x 2 = 1640 zł
PUCHACZ 20 zł x2 -> 174 zł x 2 = 348 zł

łącznie 1988 zł z uwzględnieniem kosztów wysyłki

14. Pio27051979:
100 woreczków 1 grosz 2006=700 zł
1 rubel Siemucha x 10=490 zł
20 rubli Sowa x 5=5x120=600zł
razem-1790 zł

15. neox :
kon-300zl
bocian-300zl
los-150
odnowicie polpostac proba-350
smialy polpostac proba-350
niedzwiedzie proba-550

16. inwestor :
1) Paż, kupuje teraz za 700zł, sprzedaje w lutym za 1200zł
2) Ropucha, kupuje za 850zl , sprzedaje w lutym za 1350zł
3) Morświn PR 70 kupuje za 450zł, sprzedaje w lutym za 800zł

17. Omnes :
3x Jaskółki 300000 tyś = 1650
1x Maksymilian Kolbe 300000 tyś = 350

18. Siwypl :
Foka szara 20 pln
12 x 166,50
=1998

19. Maarioos ;
20 zł kopalnia soli w wieliczce: 662 zł (ostatnia licytacja)
4 x 2zł woreczek foka szara: 4 x 315= 1260 zł
39 x woreczek 1 grosz - 2007 rok: 39 x 2 = 78 zł

razem równo 2000 zł

20. maras137 :

20 000 ZŁ JASKÓŁKI worek
20 000 Zamek w Łańcucie worek
20 000 Kazimierz IV Jagiellończyk worek
20 000 Lillehammer worek

razem około 2 tyś w lutym 3,5 - 4 tyś

21. raf24 :
2 x 10 gr 1962 - 210 = 420
2 x 50 gr 1957 - 140 = 280
3 x 50 gr 1968 - 350 = 1150
5 x 1 gr 2004 (woreczek) - 30 = 150

22. igorek1111 ;
jelonek rogacz 20zł ===-2tyś zł

około 3 tysiaków powinien kosztować w lutym

23. partnercom :
A ja bym nic teraz nie kupował, przytrzymał te pieniądze do stycznia i wtedy nabył:

20 woreczków sokoła 2zł.= 2000 zł. Very Happy

Do 1 lutego powinien wzrosnąć dwu- a może i trzykrotnie. Wink

24. kostek77 :
285 x woreczek menniczy 1 grosz 2006 (7zł szt.)

25. silver :
- 500 zł PRZEMYSŁAW II - około 300 złotych
- 500 zł JADWIGA - około 300 złotych
- 500 zł KAZIMIERZ WIELKI - około 320 złotych
- 2 zł STEFAN BATORY - 2 sztuki - po około 80 złotych
- 20 zł PAŹ - około 650 złotych
- 10 zł LESZCZYŃSKI PÓŁPOSTAĆ 4 sztuki po około 65 złotych
- 10 woreczków 1 groszówek z NBP - po 1 zł

SUMA: 2000 zł

Vinn, belwiriont-tk1 i glaskula - nie uwzględniłem Waszych typów, gdyż ewidentnie pozaniżaliście ceny podanych monet ( nie chodzi tu o różnice kilki lecz nawet 200zł zł).Zapraszam Was do skorygowania swoich typów.

W takim razie czekamy do lutego z ogłoszeniem wyników

tdsi dnia Pią Sie 10, 2007 11:29 am, w całości zmieniany 1 raz

Gospodarka Polski zaczyna wręcz kwitnąć!

No tak a jeszcze zapewne dostali pieniadze na ,,remont'' od kogo???
Z FUNDUSZY UNII EUROPEJSKIEJ!
Tego koszmarnego plugawego potworka!
Biurwy Brukseli pomagaja lokalnym mafiom niszczyc Polske!
Tymczasem:
Złotemu we wtorek nie pomogła nawet werbalna interwencja premiera o możliwości zamiany euro z UE na rynku.
>>>>
Mitomani mysla ze od ich slow tak wiele zalezy!:O)))
>>>>
"Po słownej interwencji premiera w pierwszej chwili rynek zareagował umocnieniem złotego o około 1 proc. Złoty jednak szybko ponownie stracił i podąża ku poziomowi 5 złotych za euro" - powiedział Rafał Uss z Raiffeisen Banku.
"Wiele jednak zależy od posunięć rządu i jego agencji. Zapowiadana duża wymiana środków powinna mieć pozytywny wpływ na złotego, niestety nie wiadomo, na jak długo. Nie widać żadnych innych sygnałów, które mogłyby wpłynąć na umocnienie złotego. Niestety na rynku dominuje awersja do ryzyka, a nie fundamenty" - powiedział Rafał Uss.
>>>>
,,Pozytywny wplyw''!!!
A Uss..trzelic smiecia!
Ja to musze zaczac robic kolekcje smieci i tych wszystkich analitykow zebrac na liscie do odstrzalu!
I obserwowac kgo z tych bydlakow zapraszaja do TV.Wtedy bedzie wiadomo ktore media szkodza Polsce!
>>>>
Aby nie konczyc tak zle i posepnie przytocze tez reakcje bardziej odpowiedzialne i zgodne z zasadami ekonomii:
Sadowski: zapowiedź Tuska o interwencji - wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki
Wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski uważa, zapowiedź premiera Donalda Tuska o interwencji na polskim rynku jest wyjątkowo szkodliwa dla gospodarki.
"Oznacza to, że premier nie rozumie tego co się stało za naszą wschodnią granicą, kiedy premierowi Rosji wydało się, że za kilkaset miliardów dolarów można obronić pozycję rubla" - argumentował Sadowski. Dodał, że na ten cel (wzmocnienie rubla) w Rosji wydano ponad 200 miliardów dolarów i nie udało się tego zrobić.
>>>>
Co ten baran a raczej otaczajace go i manipulujace nim matoly rozumieja?
>>>>
Podobny problem wystąpił także w przypadku funta na początku lat dziewięćdziesiątych, gdzie także nie udało się obronić wartości tej waluty.

Według Sadowskiego, spekulacja jest możliwa tylko wtedy, gdy władze danego kraju informują, że będą broniły wartości waluty. Podkreślił, że polskie zasoby są "mikroskopijne" i nie ma szans na utrzymanie kursu złotego na określonym poziomie.

"Żaden rząd nie dysponuje środkami, by obronić wartości swojej waluty" - tłumaczył. Dodał, że taka deklaracja jest tylko zachętą do spekulacji.

Sadowski ocenił decyzję rządu jako "wyjątkowo nieodpowiedzialną i szkodliwą dla polskiej gospodarki". Zaznaczył, że po takiej zapowiedzi jest gwarantowane, że euro będzie kosztowało 5 zł.

Przypomniał, że kiedy wicepremier Waldemar Pawlak i prezes NBP Sławomir Skrzypek zapowiedzieli, że nie będzie żadnej obrony złotego, to wystąpiła tendencja spadkowa. Tę tendencję odwróciła deklaracja wiceministra finansów, który powiedział, że w tym roku wejdziemy do ERM2, a to oznacza, że musimy bronić złotego w określonym wąskim paśmie.
>>>>
Jak zykle DOKLADNIE ODWROTNY REZULTAT OD ZAMIERZONEGO!
>>>>

"Dzisiejszą wypowiedź premiera należy traktować jako najbardziej szkodliwą w okresie jego urzędowanie w zakresie konsekwencji gospodarczych" - podkreślił Sadowski.

>>>>

No bez przesady!Najbardziej szkodliwy byl belkot o ,,przymowaniu Euro''.
Stad sie pojawilo ERM2 przeciez!ERM2 to skutek a nie przyczyna.
Ale niewatpliwie jest to DRUGI NAJWIEKSZY SKANDAL PO TAMTYM WYSKOKU!

Złotówka w ogniu

tvn24.pl
SPEKULANCI WZIĘLI JĄ NA CEL
Zawrotne ceny dolara, euro i franka - zdaniem ekonomistów - świadczą o panice, jaka ogarnęła inwestorów na rynku walutowym. - Złoty to teraz najbardziej osłabiająca się waluta na świecie, stoją za tym spekulanci - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.
We wtorek, w porównaniu z innymi krajami regionu, złoty najmocniej stracił na wartości. - Dużo bardziej niż forint czy czeska korona - mówi Maja Goettig, główna ekonomistka banku BPH.

Ekonomiści są zgodni, że o polską walutę upomnieli się spekulanci. Tezę tę potwierdza zaskakujący spokój na rynkach walut krajów znacznie wyższego ryzyka, takich jak Turcja, Meksyk czy Brazylia. Na przykład turecka lira od początku roku straciła 8 proc., meksykańskie peso niewiele ponad 4 proc., wartość brazylijskiego reala zaś w zasadzie nie uległa zmianie. Tymczasem tylko od początku roku złoty stracił 12,8 proc. wobec euro, 18,5 proc. w stosunku do dolara i 14,5 proc. w stosunku do franka - wylicza "Dziennik".
Kiedy euro po 5 zł?
Polski złoty coraz słabszy. We wtorek wieczorem za euro trzeba już było... czytaj więcej »

Według analityków, na których powołuje się gazeta, to fundusze inwestycyjne poczyniły zakłady na osłabienie naszej waluty - i teraz starają się, by osłabła jak najbardziej, bo od tego zależy ich zysk. Gra idzie o miliardy dolarów, a nici intrygi mają prowadzić do finansowych centrów Londynu czy Nowego Jorku. Dlaczego wybrano polską walutę? Według Mai Goettig dlatego, że nasza gospodarka nie radzi sobie z kryzysem tak dobrze, jak oczekiwano.

Ryzykowny region, ryzykowna waluta

Wszystko to razem powoduje, że już zostaliśmy powszechnie uznani za ryzykowny rejon. - Inwestorzy boją się ryzykować, a my należymy do regionów, które oni uważają za obarczone wysokim ryzykiem - tłumaczy na łamach gazety Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Szczególnie negatywnie na złotego wpływa sytuacja rosyjskiej waluty.
Kurs złotego z wtorku:

Euro - 4,65 zł

Dolar - 3,57 zł

Frank - 3,12 zł
- Spadek wartości rubla wpływa na waluty całego regionu. Może wydawać się to dziwne, gdyż podczas kryzysu w 1998 r. załamanie rubla nie wpłynęło na złotego, ale dzisiaj inwestorzy obawiają się pogorszenia sytuacji w całej Europie Środkowo-Wschodniej - mówi "Parkietowi" Lars Christensen, główny analityk Danske Banku. Od połowy listopada rosyjska waluta była dewaluowana 20 razy. Rubel stracił już w tym roku około 19 proc. wobec dolara i około 12,5 proc. w stosunku do euro. Silnie osłabił się też węgierski forint.

Ekonomiści zaczynają zastanawiać się, czy w tej sytuacji nie powinien zainterweniować NBP. Jednak bez pomocy Europejskiego Banku Centralnego NBP nie poradzi sobie z atakami spekulantów. - Interwencja zadziałałaby ale najwyżej na 3-4 dni. Później złoty powróciłby do poprzednich poziomów - mówi w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Marcin Kiepas, analityk X-Trad Brokers. - Skupowanie złotego byłoby bardzo kosztowne, a nie ma żadnych przesłanek, żeby tak mocno reagować. Dochody eksporterów rosną, nie ma presji inflacyjnej. Bank centralny nie może podejmować tak ważnych dla równowagi makroekonomicznej decyzji tylko w oparciu o problemy części kredytobiorców zadłużonych w walutach- daje Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu.

Euro na ratunek?

Teoretycznie rozwiązaniem mogłoby być też szybkie wejście do mechanizmu ERM2, przedsionka do strefy euro - pisze "Puls Biznesu". Złoty byłby stale powiązany z europejską walutą i każde większe odchylenie od określonego kursu zmuszałoby Bank Centralny do interwencji. Premier Tusk deklaruje, że zamierza wprowadzić mechanizm jeszcze w 2009 r. , jednak większość ekonomistów uważa, że w obecnej sytuacji jest to rozwiązanie ryzykowne.

jaś/bgr/mlas, sk//mat

Nie da się zatrzymać spekulacji na złotym

Ryszard Petru: Nie da się zatrzymać spekulacji na złotym

Dominika Drzewiecka: Dlaczego złoty tak gwałtownie spada?

Ryszard Petru, ekonomista z SGH: Na osłabienie złotego wpływają trzy czynniki. Pierwszy z nich to awersja do ryzyka, której skutkiem jest ucieczka od niebezpiecznych aktywów. Nie dotyczy ona polskiego rynku jako takiego, lecz wynika z niepokojących danych płynących ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Ze względu na te dane kapitały są wycofywane z rynków wschodzących.

Po drugie niekorzystny wpływ na kurs złotego ma również sytuacja w Rosji i mocne osłabienie rubla. Trzecim czynnikiem jest element spekulacyjny. Jest to gra na realizację negatywnych opcji walutowych, które swego czasu były wystawione. O dużym wpływie elementu spekulacji świadczy to, że polska gospodarka na tle innych krajów prezentuje się naprawdę dobrze. Spowolnienie następuje, ale nie jest ono dramatyczne, a zahamowanie eksportu jest mniej wyraźne niż u Czechów czy Węgrów. Tymczasem osłabienie złotego było większe niż innych walut w regionie.

Czy złoty jest bardziej podatny na spekulację niż inne waluty w regionie?

W Polsce zainwestowano stosunkowo dużo pieniędzy, przez co rynek złotego jest głębszy niż innych walut. Oznacza to, że łatwiej na niego wejść i z niego wyjść. Ryzyko inwestora jest więc mniejsze.

Czego możemy się jeszcze spodziewać?

W najbliższych tygodniach i miesiącach kurs złotego będzie bardzo niestabilny. Złoty jest o wiele słabszy, niż wskazywałyby na to fundamenty gospodarki. Można więc spodziewać się umocnienia złotego w dłuższym okresie. Trudno cokolwiek przewidywać, gdyż kursem waluty kierują nastroje, do tego dochodzi gra spekulacyjna. Trudno powiedzieć, kiedy ten trend się odwróci. Musiałoby wydarzyć się na świecie coś takiego, co wskazałoby, że najgorsze jest już za nami. Jednak nic takiego się jeszcze nie wydarzyło.

Co można zrobić, by zatrzymać spadek wartości złotego?

Polski rząd zareagował właściwie: nie panikuje, nie zwiększył deficytu. Ewentualnie można rozważać rozpoczęcie przez NBP interwencji na rynku walutowym. Należy to jednak zrobić, tylko mając pewność, że taka interwencja będzie skuteczna. Interweniować można, jeśli rzeczywiście osłabienie kursu byłoby wynikiem spekulacji i wpłynęłyby na niego relatywnie niewielkie kwoty.

Jestem przeciwny dokonywania interwencji bez wyraźnej potrzeby, są one zbyt kosztowne, a mogą nie przynieść oczekiwanego efektu. Samej spekulacji nie można zatrzymać. Nie jest ona karalna. Jest to bowiem gra rynkowa, spekulant zakłada, że złoty będzie słabszy. Nic nie można na to poradzić, każdy ma prawo sprzedawać coś, co uznaje za mniej warte. A to, że ktoś tylko udaje, że tak uważa, to już inna sprawa. Trudno tu cokolwiek udowodnić.

Dariusz Styczek
Dziennik Finansowy