Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: nefrolog znaczenie

DO KIEDY TO POSTĘPUJE?

Byłam niedawno u nefrologa, bo mam problem z nerkami. Wspomniałam jej że mam
hirsutyzm, na wszelki wypadek, gdyby to miało coś wspólnego z nerkami. A ona
mnie wyśmiała i powiedziała pewna siebie:"To nie jest hirsutyzm. To, że
dziewczyna ma włosy na nogach, to nie jest hirsutyzm, w przeciwnym wypadku nie
istniałyby kremy, woski, lasery itp." I nawet powiedziała mi żebym nie szła do
endokrynologa. Ale mnie zdenerwowała. Nawet nie spytała, gdzie jeszcze mam te
włosy, przecież to że mam hirsutyzm nie znaczy, że będę chodziła owłosiona i
wszyscy z daleka będą widzieli, i mówili: "O, ona ma hirsutyzm". Wiadomo, że
człowiek się depiluje, w miarę możliwości.
A propos, czy jak idziecie do endokrynologa, to tylko mówicie gdzie macie
owłosienie, czy trzeba pokazywać? Tylko mi nie mówcie, że trzeba zapuszczać
żeby zobaczyli, że naprawdę mamy nadmierne owłosienie.
Pozdrawiam

 » 

Jak tak można!!!

Nie, chyba nie o to chodzi.
Popatrz - jeden lekarz ma JEDNO dziecko, albo góra dwoje, to jest okropnie
rozproszone - taki lekarz (zupełnie bez sensu) nie widzi potrzeby douczania się,
bo mu wygodnie jest "grypa-angina" i ma spokój. A to wymaga ciężkiej pracy,
postudiowania, często w obcym języku, czasu i tak dalej. Trzeba najpierw się
pouczyć, potem pokojarzyć, potem się zastanowić jak to ugryźć, od czego zacząć,
opracować sposób prowadzenia wywiadu z rodzicem, bo dziecko może się nie
komunikować - to cięzka harówa a im się nie chce, bo wiadomo. Poza tym to wymaga
obeznania z różnych dziedzin - to Ci się łączy nefrologia z psychiatrią, tu
musisz umieć rozpoznać objaw, prawidłowo go zaklasyfikować, a pamiętaj, że te
objawy dotyczą różnych "kawałków" organizmu. Nikt ich tego nie uczy, te
jednostki, któe czasem się trafiają... mnie się nie trafiły... ale to nie
znaczy, zę ich nie ma... I to się robi kwestia szczęscia. przykłądowo - ktoś
wpadnie u noworodka na homocystynurię, bo wpadnie i już. I od razu dzieciak jest
prawidłowo prowadzony i być może nigdy zaburzenia autystyczne u niego nie
wystąpią, i nawet tym rodzicom do głowy nie przyjdzie, że mają dziecko
autystyczne, rozumiesz mnie? Mieli szczęście. Ale inni szczęscia nie mają,
choroba zacznie sie objawiać problemami z obszaru osobowości czy psyche, czy
jakimiś nadwrażliwościami, któe skutkują zaburzeniami psychicznymi i zostają
zaklasyfikowani jako "autyzm", a to wcale nie musi być "autyzm" (cokolwiek
"autyzm" oznacza...)

Dobry internista w Lublinie-bo zwariuje z bólu

Dobry internista w Lublinie-bo zwariuje z bólu
Czy ktoś może polecić mi dobrego internistę (lub urologa, czy nefrologa, czy
jeszcze kogoś). Od dłuższego czasu męczą mnie bóle brzucha promieniujące do
tyłu-nasilające się zdecydowanie przy chodzeniu. USG w normie, morfologia i
krew też. Z bólu nie mogę chodzić, po prostu wyję. Byłam u dwu lekarzy,
popatrzyli jak na symulantkę (bo wyniki ok), dostałam Tramal. Ale ból mnie
wykańcza. Swoją drogą, czy to że wyniki mam dobre znaczy, że oszukuję????
Gdyby nie takie podejście lekarzy już dawno wezwałabym pogotowie, ale jakby
zaczęli mi wypominać, że wyniki ok, że może to coś błachego i ewentualnie
obciążyli kosztami, ehhh. A boli potwornie, aż tchu brak. Więc poproszę o
jakieś namiary.

czy powinnam pójść do nefrologa?

czy powinnam pójść do nefrologa?
Podczas badania usg u mego synka (ma 10 tyg) okazało się , że jedna nerka
jest całkiem w porządku, natomiast w drugiej:
"miedniczka poszerzona do 5mm-typ miedniczki zewnątrznerkowej" - co to
włąściwie znaczy? czy te 5mm to dużo? i co to za typ miedniczki?
Nasza pani doktor pediatra niewiele potrafiła powiedzieć na ten temat,
zastanawiam się, czy to groźne i czy pownnam iść do nefrologa? czy ktoś wie,
gdzie w Warszawie znajdę nefrologa-pediatrę?
Kasia

 » 

Jestem nowa- pomocy!!!

Jeśli dajesz antybiotyk to koniecznie podawaj Lakcid bo, za chwilę będziesz się
martwić o kupki dodatkowo. Co do kontynuacji antybiotyku to zapytaj lekarza.
Jeśli mały niegorączkuje to możesz wychodzić na spacerki. Ja z moją córką przy
ZUMie wychodziłam bo nie miała własnie gorączki.
Wyniki ma bardzo dobre to znaczy, że antybiotyk działa. Reszta na pewno
zostanie Ci wyjaśniona u nefrologa

Pozdrawiam,
Edyta

Jednostronne wodonercze u niemowlaka

Przecież to można szału dostać, jak się człowiek zacznie zagłębiać w szczegóły i porównywać...
Nam kazali być na 8 przez gabinetem, a nie jeść już od 4! Z tym, że lekarz może pojawić się przed 9, bo mają zebranie i on być może będzie w nim uczestniczył i pojawi się później
Podczas scyntygrafii nie robią zdjęć Rtg, obserwują tylko pracę układu moczowego na komputerze dzięki podaniu dziecku radioaktywnych izotopów. Szkodliwość tego badania można porównać do 2 zdjęć Rtg (tak nam powiedziła pani nefrolog na Litewskiej). W obu tych badaniach widać podbne rzeczy, z tym że na urografi podobno bardziej szczegółowo... U nas, poza tym mówią, że każdy chirurg będzie chciał mieć wynik urografii przed operacją. Ale co to znaczy??? Przecież pojawiają się nowe badania, takie jak scyntygrafia. Czy po to, żeby robić i stare i nowe?
Przecież nie można tak bezkarnie dziecka naświetlać. Czy gdyby ten chirurg miał operować swoje dziecko i miałaby wyniki 2 scyntygrafii, to też by chciał robić kolejne zdjęcia???
Po tej urografii mój synek miałby zrobioną równowartość 12 zdjęć RTg, mając 4 zaledwie m-ce!
Czy ktoś wie, jak szkodliwe są zdjęcia robione podczas urografii? Jakiej kliszy (jaką czułość kliszy) obecnie używa się w polskich szpitalach?!

za dużo krwinek białych (leukocyt ów)

juz chyba raz odpisywalam na twojego posta,
mysle, ze powinnas isc do nefrologa, i to koniecznie.
u mnie w rodzinie jest taki przypadek, wykryto refluks u 10-letniej
dziewczynki, ktora wczesniej nie byla leczona w kierunku zum, co nie znaczy ze
tego zumu nie miala, bo teraz jedna nerka pracuje tylko w kilkunastu procentach
a on zadecyduje co dalej

Zwątpienie...a scyntygrafia nerek?!

Przy zapaleniu pęcherza córka czuła ból przy oddawaniu moczu, nie było
gorączki, a mocz w badaniu ogólnym wyszedł o dziwo dobrze, posiewów nie
robiłam, bo lekarze jak widać są niedouczeni i żaden mi nie powiedział, że mam
zrobić posiew, ale w moczu bakterii nie było i leukocytów było do 10,
samopoczucie ogólne również było ok. Natomiast na temat leukocytów słyszałam
już różne historie, ale nefrolog powiedział dobitnie że norma jest max.10 i
powyżej to juz zum tzw. bezjowawowy a gorączka nie ma tu znaczenia, także nie
wiem już co robić. Lekarz trochę mnie zastrzelił tym kolejmym badaniem, wiem,
że wyjdzie dobrze, ale poprostu nie mam juz ochoty go robić, bo nie wiem co
mógłby dodatkowo wnieść do naszej sprawy, ile nerki jest sprawne i czy trzeba
przez kolejne kilka lat podawać furagin, bo może znowu będzie zum bezobjawowy,
paranoja.
Anna

Na 2 tyg. przed cystografią....

Ja myślę, że to czy jest co Centrum Damiana czy Klinika Nefrologii na Szaserów
nie ma znaczenia. Dziecko i tak jest narazone na stres i ból. Nikt nie
powidział,że każde dziecko musi przy tym płakac i wyrywac się. I nikt nie
powiedział,że w Centrum Damiana dzieci przy cysto nie płaczą. Dzieci sa różne.
Tyska miała wtedy 7 miesięcy i jestem w stanie zrozumiec jej krzyki. To że
byłam z nią cały czas, przy wszystkich badaniach, przy cewnikowaniu, przy samej
cystografii wcale nie pomogło - w tym sensie, że nie płakała.
I ja wykopię pieniadze spod ziemi dla zdrowia dziecka, ale w tym przypadku
kopać nie musiałam. Na cysto czekałam 2 tygodnie a na oddziale byłyśmy półd nia.

Pozdrawiam.
Aga

Vesicostomia-za i przeciw

Z czestotliwoscia wizyt nie ma problemu bo to gabinety prywatne. Nefrolog
naciska na stomie chociaz nerki sa raczej zdrowe (kreatynina 0,3-0,4 mg/dl)
Konsultowalismy sie z urologiem, ktory radzi cewnikowanie i rozszerzanie cewki
bo na zabieg podobno mamy jeszcze czas. I kto ma racje? Ciekawe co powiedzialby
trzeci lekarz? Zastanawiam sie czy pecherz w ktorym ciagle zalega mocz jest w
stanie sam sie "naprawic", czy lepiej go odbarczyc? Nefrolog twierdzi, ze bez
zabiegu "zjedza" nas bakterie, urolog z kolei mowi- stomia, czy cewnik nie ma
znaczenia, zakazenia beda i tak. Mala jak do tej pory w moczu cewnikowanym nie
miala zadnych bakterii, nie goraczkowala, nie miala objawow klinicznych. Jedyny
problem to pseudomonas w wymazie z krocza. Dokladnie brzmi to: Klebsiella
pneumoniae-wytw. B-laktamaze o rozsz. spektr. dzial. (++) Coz to oznacza i to
przypadkiem nie powinno byc leczone? Prosze jeszcze o rade ktorego lekarza w
tym przypadku sie trzymac. Dziekuje bardzo za pomoc.

przeziębiony pęcherz???

Szczawiany - kryształy, które mogą odkładać sie w nerkach i powodować kamicę.
Pojedyncze są w normie, ale jeżeli występują w wielu badaniach moczu, trzeba to
skonsultować z nefrologiem. Więcej o kamicy i diecie tu:
www.resmedica.pl/zdart2991.html
A ten ciężar właściwy OK, to znaczy dokładnie jaki?

Jest pseudomonas, czy nie???

Pseudomonas to paskuda lubi się kolonizować tz jeśli akurat mocz natrafił na tą
kolonie to ja masz. To tak obrazowo ale to nie znaczy że próbka nie mogła być
zanieczyszczona w laboratorium.
ja nie moge Ci co zrobić. Myślę że trzeba się udać do specjalisty nefrologa
albo do dobrego pediatry- nie takiego co ma standardowy zestaw leków dla swoich
pacjentów.

problemy z leukocytami??

Jak już pisałam rano mam wyniki posiewu jest tam Escherichia coli w 1ml jest
10do 5potegi,jest też coś co nazywa się Enterococus sp. wrażliwy na ampicylinę
(nie wiem co to jest i co to znaczy).Byłyśmy też na Usg i znów z niego nic nie
wynika poza tym że nadal jest przerośnięta kolumna w prawej nerce i po mikcji
zalega mocz w pęcherzu.Jutro dzwonię do pani nefrolog w Katowicach żeby
zobaczyć co powie i ide do pediatry z wynikami.

UCM - proszę doświadczone mamy o radę !!!!!

Ja bym Dziecku odpuściła. Skoro mocz jest dobry, to znaczy że ZUM nie ma i nie
było. Przynajmniej wg mnie nie ma tak dobrze, że zakażenie "samo przeszło". A
UCM jest cholernie nieprzyjemnym badaniem. Ja stałam pod drzwiami dobre 1,5
godziny i słyszałam, jak moja dwuipółletnia Córka wyje "mamaaaaa!!!
Booooliiii!!! Pomi (pomóż mi)!!!". A nie mogłam być przy Niej z uwagi na
ciążę... Po czym Dziecko tak się zblokowało, że nie udało się uzyskać mikcji w
trakcie badania... Zanosząc się krzyczała "Ni mogę źlobić siusiu! Ni mogę
źlobić siusiu!" i tak przez kolejna godzinę. I wiesz? Będę musiała mieć
CHOLERNIE poważne powody ku temu, by narazić Ją na to raz jeszcze. Owszem, to
najdokładniejszy obraz układu moczowego. Ale jeśli nie masz ku temu konkretnych
powodów, odpuść. Ja bym odpuściła. Urolog, u którego byliśmy po konsultacji z
nefrologiem powiedział (a to jest bardzo ceniony lekarz) "dajcie dzieciakowi
żyć. Być może jest jakaś drobna fizjologiczna wada, więc przez 6 m-cy podawać
Furaginum (zgodnie z zaleceniem nefrologa) i odczekać, bo diagnostyką można
zamęczyć pacjenta". I jakoś kurcze to do mnie przemawia...

wynik moczu - zajrzyjcie proszę.

wynik moczu - zajrzyjcie proszę.
Odebrałam wyniki córki - po wielu próbach, bo Emilka ostatnio odmówiła
siusiania i jak widzi kubek to ucieka albo wcale nie siusia (aż boli ją
brzuszek, jest płacz i tak w kółko). Tak więc jest to wynik z woreczka,
niestety. Cóż, lepszy rydz niż nic - ostatnio Emilka miała przez 3 dni
gorączkę, stąd to badanie. Postaram sie je po weekendzie powtórzyć. No ale
wynik jest taki - wszystko niby w normie (martwią mnie nabłonki okrągłe):
przejrzysty, jasno żółty
pH - 6,5
ciężar - 1,015
glukoza, bilirubina, białko, ketony, azotyny - ujemny
urobilinogen - 0,2
nabł. płaskie - pojedyńcze
nabł. okrągłe - 2-4
leukocyty - 3-5
erytrocyty świeże - 1-2
bakterie - nieliczne w prep. Co o tym myślicie? Troszkę się martwię, bo są
upały - tak więc w razie co podałam na noc urotrim (za zgodą nefrologa
oczywiście). Czy to znaczy, że coś się dzieje? Czy to jest norma i mam się
nie przejmować?

Igorgo - jak tam po wizycie w CZD

Witam po weekendzie. Ja także piszę z pracy,mój mały nie miał robionej
scyntygrafi to znaczy miał, ale w trakcie podawania kontrastu dostał
uogólnionych drgawek, prawdopodobnie jest na kontrast uczulony . jak pech to
pech, bo przecież jest to bardzo ważne w ich przypadku badanie .Pani doktor
przewiduje zrobienie scyntygrafi dopiero w kwietniu, ale jeszcze nie wiem jak
to zrobi.Jestem przerażona tym wszystkim, ciągle jeszcze te infekcje. wczoraj
mały zrobił się czerwony i nie wiem czy to nie po bactrimie.Dzisiaj mam wyniki
z posiewu, zobaczymy co urosło i czy jest wrazliwe na bactrim. U nas w Lublinie
bardzo długo się czeka na wizyte u nefrologa, do tej pory leczyliśmy się u
lekarz rodzinnej, która ma doświadczenie w leczeniu dzieci z refluxem, ale
chyba to juz nie wystarcza . Teraz mamy umówioną wizyte prywatnie , na którą
też czekaliśmy ok dwóch tygodni.Pozdrawiam Alicja.Buziaki dla Igorka .

Poszerzenie ukł. kielichowo-miedniczkowego

> leukocyty 5-8, nawet raz w osadzie było 8-10-12.

Czyli jednak są ślady stanów zapalnych (a nie bezobjawowej bakteriurii).

> Trochę mnie zmartwiłaś swoją opinią o cyctografii i tym, ze często jest ona
> obarczona ryzykiem błędu.

Przykro mi. Co nie znaczy, że jest to badanie bezwartościowe, bo to nie prawda -
jest to główna metoda diagnozowania refluksu, ale (podobnie jak inne badania)
obarczona marginesem błędu. Z prywatnej rozmowy z jedną lekarką dowiedziałam
się, że nawet 1/4 wyników jest fałszywie negatywna (tzn. nie wykazuje
istniejącego refluksu). Z moich doświadczeń: trzy cystografie (w różnych
ośrodkach) - pięć różnych wyników, z czego jeden całkowicie prawidłowy, a jedno
badanie odczytane na trzy różne sposoby przez różnych lekarzy ). Ja wierzę w
najgorszy
A jaka jest prawdziwa statystyka - niestety nie mam dostępu, ale po tych
doświadczeniach mam dystans.

> A co do mojego pytania o furagin. Własnie wybieramy sie na wizytę do
nefrologa
> i korci mnie, zeby zapytć, czy nie można na stałe włączyć tego specyfiku, bo
> jak na razie to bawimy sie w kotka i myszkę - podajemy=infekcji nie ma,
> przestajemy podawać=infekcja wraca.

Myślę, że masz rację, a oprócz tego popieram opinię przedmówczyni, że przyczyną
nie musi być refluks i trzeba koniecznie zrobić dokładne badania układu
moczowego.

jestem nowa -poradzcie

Leukocyty są jeszcze w granicy normy i nie wskazują jednoznacznie na stan
zapalny.Piszesz, że bakterie w moczu są od października - ale zawsze
enterococcus, czy różne? Jeżeli wychodziły tylko w badaniu ogólnym, a posiewy
były jałowe i nie było leukocytów powyżej normy - to nie mają znaczenia.

W jaki sposób był pobierany posiew? Enterococcus - to bakteria fekalna i po
prostu mogła zanieczyścić próbkę z zewnątrz przy nieprawidłowym pobraniu,
dlatego takie ważne jest określenie, czy faktycznie ma miejsce stan zapalny
(żeby nie podawać niepotrzebnie antybiotyku).Jeżeli nie ma infekcji, a jest
skłonność do ZUMów, wystarczy profilaktyczna dawka furaginy. Natomiast w
przypadku pełnoobjawowej infekcji najczęściej leczy się antybiotykiem (w/g
antybiogramu) przez 10-14 dni, a potem dolecza furaginą.
O tym, czy jest infekcja musi jednak rozstrzygnąć lekarz (weźmie pod uwagę
także inne objawy) i dlatego uważam, że najrozsądniej byłoby w pierwszej
kolejności zwrócić się do nefrologa (a on skieruje do urologa, jeżeli będzie
taka konieczność).

A jednak reflux :(

A jednak reflux :(
Jestem mamą 10 miesięcznego Mateuszka, jak już wcześniej pisałam zmagaliśly
się z bakteriami (najpierw e coli, później wyszedł pseudomonas lecz pobieranie
moczu cewnikiem tego nie potwierdziło - posiew wyszedł jałowy). Po tym
jałowym posiewie dostaliśmy skierowanie na cystografię. Badanie wykazało
czynny reflux pęcherzowo - moczowy III stopnia.
Proszę wyjaśnijcie co to znaczy czynny reflux, czy bierny czy czynny się
łatwiej leczy, jak powinno by prowadzone leczenie w naszym przypadku.
Dodam, że do nefrologa zarejestrowano nas dopiero na koniec maja - tragedia
(czy tak długie czekanie nie spowoduje pogorszenia stanu zdrowia dziecka
??).
Może ktoś może polecic dobrego nefrologa z Gdańska lub trójmiasta .

Załamana mama małego łobuziaka

Ślad cukru, moczany, szczawiany???

Zrob badani akrwi na czczo - pod katem cukrzycy.
A moczany i szczawiany - teoretycznie sa oczywiscie normalne,a le jesli
pojawiaja sie ciagle to nie jest to prawidlowe.
Ze strony kopiuje Ci takie cos:
"W moczu można stwierdzić kryształy zarówno związków endogennych (wewnętrznych)
jak i egzogennych (leki) jednak nie zawsze ich obecność ma znaczenie diagnostyczne.

W prawidłowym moczu można stwierdzić występowanie kryształów:

* kwasu moczowego i moczanów
* szczawianu wapnia
* fosforanu wapnia
* węglanu wapnia

Jednak wielokrtone stwierdzenie w moczu u tego samego chorego tylko jednego
rodzaju kryształu może być wynikiem istnienia wady metabolicznej w zakresie
przemiany purynowej (kryształy moczanowe), kwasu szczawiowego (kryształy
szczawianu wapnia), wapniowo-fosforanowej (kryształy fosforanu wapnia lub
węglanu wapnia)".

Nie wiem, czy jestescie caly czas pod opieka lekarza nefrologa czy nie. jesli
nie - pojdz, bo mysle, ze powinien ktos obejrzec wyniki (dlugofalowo) i
stwierdzic co dalej. moze wystarczy zmienic diete, a moze zrobic bardziej
szczegolowe badania?

jak radzicie

A widzis - nie ma to znaczenia ile ma dziecko.
Po prosrtu . Czasem wieksze spustoszenie w organizmie moga poczynic bakterie
(pewnie slyszalas o bliznach na nerkach wywolanych zakazeniami drog moczowych)
niz umiejetnie podawane antybiotyki z lekami oslonowymi.

Czytalas tez juz pewnie, ze USG moze byc prawidlowe, co wcale nei oznacza, ze
uklad moczowy dziecka jest w porzadku..

Teraz zybciutko - mocz ogolne + osiew i do nefrologa.

BARDZO PROSZĘ O RADĘ

BARDZO PROSZĘ O RADĘ
Moja 13 m-czna córka Julka ma od ponad miesiąca wysypkę na pipci.
wcześniej , pół roku temu też było to samo ale po furaginum przyjmowanym przez
tydzień minęło
Wyczytałam u Was na forum iż powinnam zrobić posiew moczu aby zobaczyć co za
paskudztwo siedzi w środku.
Okazało się że wychodowano:"pseudomonas aeruginosa - 15000 CFU/ml"(nie mam
pojęcia co to znaczy
Poprosiłam też lekarza ogólnego o skierowanie na usg.Wynik:
"Wątroba normoechogeniczna, niepowiększona.Pęcheryk żółciowy bez złogów.PŻW
nieposzerzony.Trzustka normoechogeniczna niepowiększona.Śledziona
normoechogeniczna.Obie nerki położone w miejscu typowym, prawidłowych
wymiarów.Obie nieco o poszerzonych miedniczkach, poza tym bez cech kamicy i
zastoju moczu.Pęcherz moczowy o gładkich obrysach."
W dalszym ciągu mamy przyjmować Furaginum p 1/4 tableki rano i wieczorem.
Tak też robimy a wysypka w dalszym ciągu się utrzymuje, dlaczego?
Skierowanie do nefrologa mamy dopiero na 16 stycznia
CO MAMY DLAEJ ROBIć!!!
Czy możliwe jest iż ta wysypka jest od mleka bebilon(takie też zaczęlam
podawać Julce wieczorem-rano jeszcze karmię piersią)Przypominając sobie okres
rozpoczęcia problemów z pipcia , wtedy tez zaczęłam podawać jej owe mleko?
Bardzo proszę o rady.
bardzo, bardzo dzieuję

Nabłonki okrągłe

U nas jeśli wychodziły kiedykolwiek nabłonki okrągłe to w bardzo małej ilości
góra do 2. Na ostatniej wizycie u nefrolog zapytałam o nie i powiedziała, że
oni nie przejmują się nabłonkami jesli wychodzą w ilości pojedynczej, dla nich
nie ma to większego znaczenia. Sama widzisz, że lekarze nie zwrócili na to
uwagi. Pisałaś, że robiłaś tez badania z krwi, które wyszły dobrze i wydaje mi
się, że zrobiłaś wszystko co trzeba więc, nie przejmuj się tym specjalnie !!
Zrób ten mocz jeszcze raz i dla czystego sumienia przejdź się do Waszego
lekarza, żeby to skonsultować.
Jak dla mnie nie ma się czym martwić -

co bedzie z OPERĄ NA ZAMKU?

Jeśli - jak sam piszesz - nie znasz się na tym, to nie zrozumiesz. Nie, żebym cię miała za jakiegoś przygłupa, ale nie zrozumiesz i już.
Wiesz jak koledzy mówią na kiepskiego chirurga? "Drewniana Rączka". To nie znaczy, że pacjenci umierają jeden po drugim, że ze stołu operacyjnego zwozi się same zwłoki, to znaczy, że anestezjolog jest czujny podwójnie, asystenci napięci i wszystkim miękną z ulgi nogi, kiedy "Drewniana Rączka" kończy.
I nierzadko trzeba coś poprawiać. Wiesz dlaczego? Bo facet nie ma talentu. Mógłby być doskonałym gastrologiem, nefrologiem, internistą - ale uparł się, żeby zostać chirurgiem.
I na ogół nie ma świadomości własnego ograniczenia. Smutne.
Ale jeśli ten sam chirurg zostaje ordynatorem oddziału, wciska sobie na łeb koronę i wymachuje berłem, wszystkich wokół uważając za swoją własność - wtedy to jest horror.

Pół biedy, kiedy coś takiemu świta, jest pracowity i ma odrobinę pokory wobec tego, czego się próbuje nauczyć. Gorzej jeśli uważa się za alfę i omegę.

12 lat. I co z tego? Różne "Drewniane Rączki" operują ludzi po 20-25 lat, czy to czyni je mniej drewnianymi? Dodaje im tego, czego nie dała natura? Sam czas pracuje za nich? Za nich się uczy?

Dorobek w tym fachu to nie tytuły kolejnych premier.
Dorobek w tym fachu to nie medialne uśmiechy.
Dorobek w tym fachu to nie wyłażenie pod kurtyną.
Dorobek w tym fachu to nie machanie patyczkiem.

Do bani. Tyle.

co to jest infekcja układu moczowego?

Mam informacje od nefrologa,że to nie ma znaczenia, czy dziecko jest na czczo
czy nie, do badania moczu, a jeśli karmisz piersią w nocy to jak rozwiążesz ten
problem, kiedy taki maluch jest na czczo? Jeżeli pobierasz od razu do woreczka
i wlewasz do pojemnika jałowego to może i nie namnażają się tak strasznie ale
znam mamy które zkładają woreczki na całą noc. Tak więc ja wolę pobrać od razu
do pojemnika. Ach, moja kolezanka również zmiała informację, tylko nie wiem do
jakiego laboratorium odddawała mocz, chyba w jakimś szpitalu dzieciecym, że tez
nie należy pobierac do woreczków.

refluks drog moczowych

e-ruda napisała:

> a o jaka diete chodzi?
To znaczy, żeby dziecko się w miarę odżywiało, a nie zapychało. Mój mały po wyjściu ze szpitala miał wyniki na pograniczu anemii i o od tej pory nefrolog go pod tym względem kontroluje także. Chodzi o to, że by maluch był silny i zdrowy, bo wtedy jest mniej poddatny na infekcje. Oczywiście jak to w diecie dziecka znikoma ilość soli, bez pieprzu i dużo płynów.
Pozdrowienia i odezwij się po wizycie

Bakteria Pseudomonas - jak sie tego pozbyc?

Odpowiedz dla mami7
Przelotny reflux - tak to nazywa nefrolog, to znaczy bardzo maly, znikomy, z
ktorego najczesciej dziecko wyrasta i nie potrzebna jest interwencja
chirurgiczna.

Jesli chodzi o zakwaszanie, to nasz nefrolog nie pozwolil podawac wit C w celu
zakwaszania moczu, gdyz wit C dodatkowo obciaza nerki. Z tego wzgledu podajemy
Furaginum. CZD jest wiodacym osrodkiem w Polsce, wiec ufam, ze jest to sluszna
teoria.

Tak, antybiotyki byly podawane zgodnie z antybiogramem.

Pozdrawiam,
malgosia

Czy konieczna cystografia ?

Czy konieczna cystografia ?
Witajcie,
Przeczytalam wszystkie watki na ten temat i ciagle nie wiem. Otoz, u mojego
synka w wieku 8 dni wykryto infekcje drug moczowych. Byl wtedy w szpitalu na
antybiotyku i Furaginie (przez mieiac). USG wykazalo wtedy lekko powiekszone
nerki. Potem regularnie odwiedzalismy nefrloga i robilismy badania posiewu
(zawsze OK). Przed ostatniA wizyta (w lutym) nefrolog zalecila nam zrobienie
USG i powiedzia, ze jak wyjdzie dobrze to znaczy, ze wszystko OK i nie
bedziemy nic dalej robic poza badaniem moczu. USG bylo OK, posiew tez OK, a
pani nefrolog zalecila przy kolejnej wizycie (teraz w czerwcu) zrobienie
cystogarfii). O co tu chodzi, czy to jest konieczne skoro wszystko jest w
porzadku i nawet sama pani nefrolog powiedziala, ze tak wszystko dobrze, ze
zaczyna watpic, czy maly faktycznie mial te infekcje. Czy ktos z Was mial
taki przypadek ? Prosze o info, bo jestem przerazona wizja cystografii.

Co z tym moczem?

Gość portalu: Doki napisał(a):

> Aniu, zastanow sie. Jak mogly zostac wydalone Z MOCZEM bez wchlaniania w
> jelicie?

No dobra. Może zostały wchłonięte, ale nie zatrzymane.

> Bardzo watpie. Selektywna utrata magnezu? Zdarza sie nadmierne wydalanie wapnia
> w przebiegu niektorych chorob, ale magnez? Nie slyszalem (co nie znaczy, ze to
> niemozliwe, tylko ze to malo prawdopodobne, zeby taka choroba istniala), no
> chyba ze u osoby, ktora bierze leki moczopedne. Wtedy niedobor magnezu jest
>mozliwy.

A jednak to jest możliwe nadmierne wydalanie magnezu o czym świadczą wyniki
(przekroczona norma)

> W ogole to co to za pomysl oznaczac magnez w moczu? I ciekawe, czy w dobowej
> zbiorce, czy po prostu w probce.

To był pomysł nefrologa a on się pewnie na tym zna. Nie była to dobowa zbiórka
moczu bo trudno o coś takiego u 2-letniego dziecka.

Ale teraz to ja już nic z tego nie wiem.
Po co to badanie i co oznaczają wyniki?

Ania

Co z tym moczem?

> A jednak to jest możliwe nadmierne wydalanie magnezu o czym świadczą wyniki
> (przekroczona norma)

Po pierwsze, przekroczenie normy bylo niewielkie, wiec prawdopodobnie bez
znaczenia. Po drugie, jezeli oznaczenie wykonano na probce moczu, a nie na
dobowej zbiorce, to jest ono bez wartosci.

Aha, przypomnialem sobie jeszcze jedna przyczyne zwiekszonego wydalania magnezu
z moczem, ale ona tez tu chyba nie pasuje. Magnez traca z moczem osoby
naduzywajace alkoholu.

> To był pomysł nefrologa a on się pewnie na tym zna. Nie była to dobowa zbiórka
> moczu bo trudno o coś takiego u 2-letniego dziecka.

No to jestem bardzo ciekaw jak nefrolog wyjasni po co mu to bylo. Czy moglabys
go zapytac? Moje wlasne poszukiwania literatury na ten temat nie byly owocne,
poza potwierdzeniem, ze magnez w moczu nie ma zwiazku z czymkolwiek, co by nas
teraz interesowalo w tym kontekscie.

> Po co to badanie i co oznaczają wyniki?

Dobre pytanie. Byc moze to strzal w ciemno, a wyniki niczego nie oznaczaja
(albo, co gorsza, to jest cos, co po angielsku nazywaja "red herring").

nerki a Dieta Optymalna

Ujmę to w uproszczeniu : w okresie przewlekłej niewydolności nerek stosuje się
cały pakiet postępowania którego celem jest hamowanie postępu niewydolności tak
by odsunąć ( w miarę możliwości dożywotnio) perspektywę leczenia
nerkozastępczego ( składają się na nie hemodializy , dializy otrzewnowe lub
przeszczep)i zminimalizować powikłania samej niewydolności..Do tego
postępowania należą : dieta , kontrola stanu nawodnienia , agresywne leczenie
zaburzeń tłuszczowych , leczenie nerkopochodnej niedokrwistości( epo),agresywne
leczenie nadciśnienia nerkopochodnego ,leczenie zaburzeń gospodarki wapniowo-
fosforanowej ( diablo ważne i diablo trudne),zwalczanie białkomoczu ,
hamowanie zasadniczej choroby nerek która do niewydolności dospowadziła ,
zwalczanie otyłości i zakażeń dróg moczowych oraz agresywne leczenia zaburzeń
odpływu moczu.Każdy z tych czynników ma znaczenie fundamentalne.
Twórca DO na szczęście, przynajmniej w odniesieniu do nefrologii, nie próbuje
lansować swojej wszechuleczalnej diety.
Co zaś się tyczy AnnyKlay , to jest to po prostu ostry oponent DO i
tyle.Odsyłanie do podanego zresztą jak na talerzu , linku z abstraktem artykułu
nie jest niczym złym.Polecam dla równowagi przyjrzenie się niektórym DO-piewcom
którzy nie przebierają w słowach lub też takim którzy nie cofną się przed
napisaniem każdej wyssanej z palca głupoty.

jestem zapłakana...

Biopsje wykonano mi w klinice nefrologii przy Akademii Medycznej, fakt mam
jeszce nadzieję ale jednocześnie strasznie się boję o sibie o dziecko jesli to
jest wogóle mozliwe lekarz powiedział mi że jesli nie w trakcie to po ciązy
mogę się skończyc w dosłownym tego słowa znaczeniu. Byłam pod opieka prof.
nefrologii, mam w perspektywie przeszczep...ze względu na lupus biore garśc
sterydów...eh

zbyt duzo mocznika we krwi

a jesli nie za bardzo ufa sie temu jednemu? robimy dziecku badania krwi co pol
roku, i wlasnie teraz wyszedl podwyzszony wynik, kreatynina jest w normie, pani
nefrolog kazala dziecko przepoic i powtorzyc za 2 tyg, tak zrobilismy, wynik
bez zmian, o zmianie diety nie wspomniała, wiec chyba powinnam zmienic
nefrologa? teraz kazala dalej duzo pic ( ale ile mozna wtloczyc plynu w 3,5
letnie dziecko ) jesc wiecej ziemniakow, bialka syn nie je zbyt duzo.
Powiedziala tez zeby zrobic elektrolity, cokolwiek to znaczy, ale juz nie chce
brac za to odpowiedzialnosci, tylko wskazala poradnie jako teren tych dzialan.
A ja na poradnie nie mam czasu !!! nie wiem za ile powtorzyc znowu krew, za
miesiac, dwa? czy alergia moze miec tu cos wspolnego?

zbyt duzo mocznika we krwi

sarna73 napisała:

> a jesli nie za bardzo ufa sie temu jednemu? robimy dziecku badania krwi co pol
> roku, i wlasnie teraz wyszedl podwyzszony wynik,kreatynina jest w normie, pani
> nefrolog kazala dziecko przepoic i powtorzyc za 2 tyg, tak zrobilismy, wynik
> bez zmian, o zmianie diety nie wspomniała, wiec chyba powinnam zmienic
> nefrologa?

Skoro podwyższony poziom mocznika się powtórzył, to nie dieta jest winna. Stąd
pewnie nic o diecie nie mówiła.

> teraz kazala dalej duzo pic ( ale ile mozna wtloczyc plynu w 3,5
> letnie dziecko ) jesc wiecej ziemniakow, bialka syn nie je zbyt duzo.

Nawet gdy ograniczysz białko do zera to organizm zacznie "zjadać sam siebie",
czyli zużytkowywać własne białko. Dieta ziemniaczana ? Ją się stosuje przy
niewydolności nerek (obu!) a to, jak rozumiem, nie ma miejsca (bo kreatynina w
normie).

> Powiedziala tez zeby zrobic elektrolity, cokolwiek to znaczy, ale juz nie chce
> brac za to odpowiedzialnosci, tylko wskazala poradnie jako teren tych dzialan.

Poradnia nefrologiczna jest niezłym pomysłem, bo tam można trafić na bardzo
dobrego fachowca. A ona jest skąd ? Z przychodni rejonowej ?

> A ja na poradnie nie mam czasu !!! nie wiem za ile powtorzyc znowu krew, za
> miesiac, dwa?

Powtarzać chyba nie ma sensu. Zrób elektrolity i może zapisz się jednak do tej
przychodni nefrologicznej.

> czy alergia moze miec tu cos wspolnego?

Nie mam pojęcia. W końcu ja nie jestem lekarzem. :)

S.

Skandal z dializami. NFZ zerwał kontrakt ze szp...

na przykladzie tej konkretnie stacji bedzie trudno (dlatego bylo ot). chociaz
dyrektor szpitala nie zachowal sie najlepiej wydajac pieniadze z epo na inne
cele. niewazne jakie, to nie ma znaczenia. grunt ze bylo to niezgodne z prawem.
ps. kolejny raz widze jak oddzial dializ (plus nefrologia i transplantologia)
jest lokomotywa finansowa calego szpitala.

Czy Wasze dzieci mają drugie imiona?

Jaś ma na drugie Rafał. Historia była taka, że na tydzień przed porodem w USG
wyszło, że dziecko może mieć b. poważną wadę nerek (zagrażającą nawet jego
życiu). Co ja wtedy przeżyłam, to nikomu nie życzę. Zaktywizowałam kogo mogłam,
żeby się za synala modlił, jedni przekazywali intencję drugim. Wada się
cofnęła - jak ujęła to pani nefrolog. A Rafał to znaczy "Bóg uleczył". Poza tym
archanioł - a ślub braliśmy w dniu aniołów stróżów, więc niech już tak anielsko
pozostanie...

Zakazenie ukladu moczowego

Sa rozne drogi. Tak naprawde bakterie ma kazdy z nas w sobie ;))) I w moczu tez
sa. U kazdego ;-)) Ale nie w ilosciach "strasznych".
Poza tym sa w kupce dziecka, bo to chyba tez oczywiste ;-)
I tak naprawde to sa glowen drogi zakazen - od siebie samego ;-) Droga
wstepujaca. Bo jedna metoda zakazenia jest taka: mocz z powodu roznych wad
ukladu moczowego stoi, a ze ma w sobie odpady z przemiany materii to niestety
"wykluwaja sie" tam bakterie no i zakazenie gotowe. Skoro ten mocz "stoi" no to
jest tych bakterii coraz wiecej.
Drugi sposob to tak jak pisalam np. od kupki - nam sie tak przydarzylo. Bo nie
podmywalismy naszego synka po kazdej kupce. No i w przypadku zdrowego dziecka to
oczywiscei nie ma praktycznie zadengo znaczenia, ze dziecka si enie umyje, tylko
wyczysli do glancu chusteczkami. Ale jak dziekco ma jakies problemy to juz
powstaje klopt, bo te bakterie latwiej wnikaja - i zakazenie znowu gotowe.
Nie ma co przesadzac - nie ma co na przyklad wyparzac wanny przed kapiela.
Oczywiscie istnieje ryzyko zakazania.
Nefrolog prowadzacy moje dziecko powiedzial, bym nie chodzila z nim na basen, bo
napewno bedzi ejedno zakazenie po drugim - jakos jak widac, nei ma praktycznie
nic ;-)))
Tak wiec od samej pielegnacji w tym samym pomieszczeniu wg mnie nei ma szans. Z
tej samej wanny korzystanie - ja bym widziala ryzyko, wiec lepiej odkazic - w
szpitalu maja ten taki roztwor do odkazania rak, wystarczy tym przetrzec
wanienke do mycia dzieci.
Ale nie przesadzajmy, nie tworzmy dzieciom srodowiska bez bakterii. Starajmy sie
za to czesto zmieniac pieluchy, by dlugo nei lezaly w mokrej, bo to "pomaga" z
zakazeniach...

Bakteria Coli

G.. prawda!!!
Sorki za taki ostry komentarz, ale zaczynaja mnie denerwowac opinie lekarzy, krorych kazalabym rozstrzelac.
W kazdej, powtarzam kazdej ksiazke - nefrologii badz urologii dzieciecej jest napisane, ze cos co sie nazywa bakteriuria bezobjawowa (a to wlasnie ma Twoje dziecko) podlega leczeniu. nie podlega w przypadku dziewczynek po 6 roku zycia.

Mam nadzieje, ze pobralas mocz wlasciwie, tzn, rzeczywiscie nei sa to bakterie spod napletka.

A zeby sprawdzic, czy sa to bakterie spod napletka prosto to sprawdzic - pobieraj mocz w ten sposob - pobierasz te sama probke do kilku kubeczkow - jesli w kilku probkach jest coraz mniej bakterii znaczy ze sa one pod napletkiem i wlasnie podczas siusiania sie wyplukuja.

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

czesc
Dziekuje za wszystkie Wasze zyczenia )) moj maz zapomnial i nawet nie
zadzwonil ech zycie!

Kata - ja po raz pierwszy wprowadzilam nowa kaszke na noc, byla to
kukurydziana. nic sie dzialo ale Szymon ani myslal nocy przespac. obudzil sie
po dwoch godzinach i dal sie uspokoic tylko mlekiem!!!! bylam w szoku ale
kolejnej nocy juz mu nie dalam i przetrzymalam do 4. tak jest do tej pory. choc
potrafi np jak dzis przespac do 6 bez jedzenia (co nie znaczy ze sie nie
budzi). wszystkie inne nowosci wprowadzalam rano. jesli sie martwisz jak Julka
zareaguje na nowa kaszke (tzn czy nie bedzie sensacj brzuszkowych) to moze daj
jej raz kaszke rano o tej 7. zobaczysz czy w ogole zje. jesli bedzie ok to
nastepnym razen dasz wieczorem. ja na 210 ml mleka daje ok poltorej lyzeczki
kaszki. wychodzi plynna i podaje przez butelke. stopniowo mozesz zwiekszac
ilosc kaszki az wyjdzie Ci gesta. jesli robisz kaszke na mleku modyfikowanym to
radze: najpierw zagotowac wode, wlac do butelki i dodac kaszke. wymieszac zeby
sie lekko rozpuscila zeby nei bylo grudow, przestudzic i dac mleko.

odnosnie nefrologa to poszukaj na forum prywatnym, tam jest specjalne dla
dzieci z refluksem. moze sie czegos dowiesz. o ile Ci dobrze zrozumialam to
wyniki sa ok? w takim razie ja tez bym poszukala innego lekarza. trzymaj sie
dzielnie. ucalowania.

Nagrody w służbie zdrowia - dla dyrektorów

Nagroda dla Waski to nagroda za kilkuletnie procesy ze swoimi
pracownikami,prowadzenie polityki ktora doprowadzila do odejscia kilkunastu
doskonalych specjalistow,zlikwidowanie Ortopedii, jak rowniez kompletne
rozlozenie zespolu pielegniarskiego nefrologii,zespolu lekarskiego interny,
nieoglaszanie konkursow ordynatorskich przez kilka lat,w koncu mobbing Dr
Bobka, co wyrokiem potwierdzil Sad Apelacyjny.
Zaplacenie przez szpital 24.000 odszkodowania dla Dr Piaseckiej czy zasadzenie
50.000 zl odszkodowania za mobbing Dr Bobka to nic dla Pana Marszalka.Koszty
Sadowe tych kilkuletnich procesow to tez pestka. Jesli Wasko dostal 2
miesieczne pensje to znaczy 2 x ponad 12.000 zl. I jak tu wytlumaczyc brak
srodkow na podwyzki dla pielegniarek czy chocby zaplacenie wypracowanych przez
pracownikow a niezaplaconych ,,13 pensji'' i to od 2002 roku.A w przyszlym
tygodniu znowu co najmniej 2 procesy przed Sadem Pracy, a moze troche wiecej?
Cekamy teraz na proces karny ,,Tak trzymac '' .

co wybrać Medicover, LuxMed czy coś innego?

Zaden problem, by napisac. Moje dziecko wymaga stalej opieki rehabilitanta, neurologa, nefrologa i psychologa. Ostatnio do kompletu doszedl hematolog.
Neurolog - porazka. To znaczy lekarz cuuudowny i bardzo kompetentny. Ostatnie 2 wizyty - spoznienie 40 minut, przez co spoznilismy sie na umowiona po tej wizycie kontrole u ortopedy.
Umawianie n akontynuacje rehabilitacji - porazka. Jesli nie zadzwonisz w dany dzien to zapomnij, ze dziecko bedzi eprzyjete.

Na wizyte u hematologa dzieciecego czekalam ponad miesiac. W koncu Litewska, ale niestety .. wizyta sie nie odbyla. Dopiero przelozenie jej do "normalnego" miejsca pozwolilo pojsc na wizyte.
Tak wiec mysle, ze to zalezy czego sie oczekuje.

Aha - majac zlota karte nie dostalismy kilka razy obiecanego i zagwarantowanego abonamentem pokoju o podwyzszonym standardzie w szpitalu... I to nie dlatego, ze go nie bylo.

I jeszcze w ciazy - rowniez przy zlotej karcie - z zagrozona ciaza trafilam do szpitala, gdzie nie bylo OIOMu dla noworodkow...

Oj, znaja mnie tam juz, znaja )) Kilkanascie razy mielismy zwrot oplat za niedopelnienie warunkow umowy z ich strony.
Teraz jestem ciekawa jak sie wywiaza z wizyty u nefrologa

co to znaczy?

co to znaczy?
w wyniku z usg mojego synka (8-tygodniowego) napisano:
"układ kielichowo-miedniczkowy nerki prawej nieposzerzony, po stronie lewej
miedniczka położona do ok.5 mm - typ miedniczki zewnątrznerkowej, kielichy
nieposzerzone"
Pediatra powiedziała, że w porządku ale trzeba co jakiś czas robić kontrolne
usg, chyba problemem jest ta miedniczka zewnątrznerkowa, ale nie
chciała/umiała powiedzieć dokłądnie. Czy "nieposzerzone" to dobrze czy źle?
Czy ktoś wie, o co chodzi? czy mam pójść z tym do nefrologa?
Poradźcie proszę
Kasia

co to znaczy?

Witaj
Jeżeli UKM nie poszerzony trzeba się cieszyć, bo wszystko jest w porządku.
Piszesz- po stronie lewej miedniczka położona do ok.5 mm - miałaś na myśli
poszerzona do około 5 mm.?
Jeżeli miałaś napisać poszerzona znaczy to, że jest problem z odpływem moczu
gdyż zbiera się w miedniczce i ją poszerza (przyczyną może być np. zastawka ,
reflux) Pediatra zapewne chce, co pewien czas robić USG, aby sprawdzić czy
dochodzi do zmian w poszerzeniu.
Ja zrobiłabym kontrolne USG i jeżeli poszerzenie utrzymałoby się lub wzrosło
skontaktowłabym się z nefrologiem ewentualnie urologiem.
Myśl pozytywne dzidziuś jest malutki być może wszystko samo się wyreguluje.
Napisz koniecznie po kontrolnym USG
Pozdrawiam
Beata

Nasz apel - znaczenie badań USG

Nasz apel - znaczenie badań USG
Proszę Was o zaakceptowanie bądź odrzucenie treści apelu , jaki napisałam w
naszym wspólnym imieniu,aby zamieścić na forum e-dziecko ciąża

Witam
Piszę w imieniu dziewczyn z forum wady układu moczowego, chciałybyśmy
apelować o przywiązywanie wagi w czasie badań USG do stanu zdrowia płodu.
Każda z nas patrzy jak zaczarowana na bijące serduszko, liczy paluszki a
pomija jakże istotny organy, jakimi są nerki.Wy jako kobiety nie musicie się
znać na badaniach, ale wymagajcie od lekarza wykonującego USG, aby
dokładnie przyjrzał się nerką płodu. Wiemy z własnego doświadczenia,że
lekarze traktują ten organ z przymrużeniem oka a to może rzutować na późnym
wykryciu i niepotrzebnie rozwijającej się chorobie. Bardzo prosimy nie
denerwujcie się, bo wady typu wodonercze czy reflux nie zagrażają życiu
dzidziusia aczkolwiek wczesne ich wykrycie spowoduje możliwość szybkiej
interwencji specjalistów (urologów,nefrologów)
Gorąco pozdrawiamy
Dziewczyny z forum wady układu moczowego

Z innej beczki

Jeszcze nie i chyba w tym roku szkolnym już się to nie uda ponieważ dziecko
musi być zapisane.Najgorsze jest to,że nabór do przedszkoli w Warszawie
rozpoczął się już w połowie lutego i teraz mam problem bo tam gdzie chciałam ją
zapisać nie ma już miejsc.Rozpatrywałam również Twoją radę co do przedszkoli
integracyjnych ale wszystkie są bardzo daleko od naszego miejsca
zamieszkania,ja nie jestem zmotoryzowana a nie chcę narażać Kasi na codzienne
wycieczki komunikacją miejską.W ogóle to mam straszny dylemat co dalej robić.Na
ostatniej wizycie u nefrologa (6.04)p.dr powiedziała,że damy jej jeszcze
miesiąc ale nie mam pojęcia co to miało znaczyć.Nastęona wizyta 5.05.zobaczymy.
Pozdrawiamy-Małgosia i Kasia

Szukam dobrego nefrologa dziecięcego w Krakowie

marios12 napisała:

> To znaczy urologa, oczywiście.

Co w tym oczywistego, biorąc pod uwagę tytuł wątku?

Ja chodzę z synkiem w Przychodni dla dzieci i Młodzieży na Al. Pokoju do nefrologa pani dr Dubiel i mogę ją gorąco polecić.
Natomiast do urologa w Prokocimiu. Zresztą są tam też nefrolodzy.
Tylko, że w oba miejsca potrzebujesz skierowania.

Pozdrawiam

rozszerzony kielich w nerce????

No wlasnie czy moze mi ktos powiedziec co to znaczy, ze nie ma leukocytow w
moczu?? bo moje dziecko ma ciagle wyniki 2-5-10leukocytow w moczu, bez innych
wynikow watpliwych bez bakterii i w sumie bez objawow chorobowych(badania przed
szczepieniami) i na prawde nie wiem, czy jest powod do zmartwien, lekarka tez
nie wyslala mnie do nefrologa i jakos tak nie rozwiala moich watpliwosci...(a
raz bylo 10-15 leukocyty i nieliczne bakterie)

Ogólne bad. moczu a posiew

Cytując moją nefrolog jeżeli w posiewie wychodzą 2 bakterie to znaczy że był
źle pobrany. Trzeba dziecko porządnie umyć, nie wycierać bo zostaną strzępki
itp., a potem polać dokładnie w środku ( tzn. rozchylić wargi u dziewczynek) 3%
roztworem kwasu bornego lub przetrzeć gazą sterylną. I żadnych woreczków!!
Tylko sterylne naczynie.

A po drugie niektóre bakterie kolonizują się w dole cewki moczowej i nie
powodują żadnych zakażeń. Jeżeli w moczu masz białko i powyżej ok. 5 leukocytów
można mówić o chorobie. Wtedy trzeba postępować zgodnie z antybiogramem z
posiewu. Leczenie ZUM na własną rękę może doprowadzić do ciężkich chorób u
dziecka.

Tak więc radzę raczej zrobić jeszcze raz badanie ogólne i może posiew, zgodnie
z zasadami które podałam. Powodzenia pisz co wyszło!!

PS A żurawina skutkuje świetnie tyle że surowa. Ja kupuję na targu i mrożę, a
potem po trochu przecieram przez sitko i dodaję do picia.

co mi się należy w ramach NFZ ?

Nie chcę sie wdawać z Tobą w dyskusje, nie o to mi chodzi. Możliwe, że źle zrozumiałam Twoje słowa, ale dla mnie jasno z nich wynika, że Ty jesteś Wielka, w przeciwieństwie do nas maluczkich.To prawda, bo to Ty chyba kończyłaś medycynę
Twoje słowa, które zacytuję:

"...W ramach odpowiedniego traktowania jestem w stosunku do moich pacjentów
grzeczna i uprzejma, staram sie byc też fachowa, ale to nie znaczy że zatańczę
tak, jak mi zagrają. Bo akurat tak się składa, że w tej parze, to na medycynie
to ja sie znam lepiej. I ja decyduję jakie badania w jakim czasie i komu zlecić
w ramach składki. Jeżeli ktos ma nieodparta ochotę zrobienia sobie badań z
medycznego punktu widzenia bezsensownych - to niestety figa. Zrób sobie sam..."

A specjalista nefrolog, który opiekuje sie moim dzieckiem, chętnie wypisuje skierowania na badania, bez najmniejszego problemu, ale przyjmuje ładny kawałek drogi od naszego miejsca zamieszkania. Nie narzekam jednak, chyba przyzwyczaiłam się już do takiego systemu. Ale póki co, mam pieniądze na badania i nie zastanawiam się, czy lekarz z przychodni raczyłby wypisać skierowanie.

ginekolog- musze sie przyznać??

oj, kobiety...
No i dyskusja rowinęła się w kierunku: kiedy pierwszy raz do ginekologa.
Kobiety, jasne, że lepiej zapobiegac niż leczyć, ale nalezałoby w takim razie na
wszelki wypadek biegac cały czas do lekarzy - dentysta najczęściej, okulista
(rak siatkówki), dermatolog (pieprzyki a czerniak), laryngolog (bo jak koleżanka
poszła gdy ja bolało gardło to już było za późno, ma juz zuepłny zanik
śluzówki), pulmonolog (bo jeśli palisz, albi=o chociaz wdychasz dym to nigdyni
wiadomo), gastrolog, urolog, nefrolog, neurolo.... nie dajmy się zwariować!
Dziewczyna nie poszła wcześniej i konieć. podoba nam się, czy nie - nie ma to
kompletnie żadnego znaczenia. Ona pyta, czy musi powiedzieć ginowi, że jest
pierwszy raz

Znany lekarz podejrzewany o branie łapówek

po wykonaniu operacij przetoki szanowny pan dr przyszedł do mojej mamy z pyatniem

" my chyba sie nie rozliczyliśmy?"

Dr S ... to lekarz jakich mało,w najgorszym tego słowa znaczeniu.A osób do
których mówił podobnie na nefrologii i chirurgii bylo i jest mnóstwo.
Nie chce tutaj podawać cennika dr , ale mało to nie było.

Jak dla mnie powinien /musi ponieśc swego wieloletniego postępowania
konsekwencje, tylko ciekawe jakie???

moze teraz nie bedzie pytal sie wprost pacjenta tylko bedzie delikatnie dawal do
zrozumienia, ehhh szkoda słów

ania

PaniDoktorWynikiDobowejZbiórkiMoc zu-prosze!

PaniDoktorWynikiDobowejZbiórkiMoc zu-prosze!
Mała ma dwa latka,pije jeszcze bebilon pepti2,w moczu zaczeły jej czesto
wychodzic moczany bezpostaciowe,wiec postanowiłam jej zrobic dobową zbiórke
moczu.Mam wyniki,ale nie ma norm,to badanie robiłam prywatnie i bede musiała
sie wybrac prywatnie do nefrologa,ale do tej pory bede bardzo sie
martwiła.Bardzo prosze Pania Doktor o spojrzenie na te wyniki i nterpretacje.
Dobowa zbiórka moczu 800 ml.
kreatynina 25,66 mg/dl
mocznik 794 mg/dl
kwas moczowy 22,3 mg/dl
magnez 4,60 mg/dl
wapn 6,98 mg/dl
nie wiem czy to ma znaczenie ale mała waży 12 kg.

zaraz cos mnie trafi!

kolki nerkowe to moja specjalnosc od dawien dawna. nigdy z tego powodu nie bylo
u mnie pogotowie. jak bolalo to rodzice wiezli mnie na dyzur. dostawalam
zastrzyk przeciwbolowy ( dolargan) a nastepnego dnia nefrolog. tak sobie z tym
radze. natomiast nie wmawiaj mi, ze bronie lekarza a naskakuje na pacjenta bo
to nie prawda. to pacjent ma za byle kogo lekarzza wzywajac go do kaszlu.
nie przeinaczaj tez znaczen moich slow i z kaszlu nie czyn zawalu a z bolesnej
miesiaczki stanu zagrazajacego zycia.bardz powazna.

kłębuszkowe zapalenie nerek a ciąża

Z tego co piszesz, to bierzesz tylko leki na cisnienie i cholesterol. A co ze
zbijaniem białka w moczu? Czy twój lekarz nic z tym nie robi? Jakie jest twoje
białko w moczu i we krwi? U mnie w tym momencie to lekarka tym się najbardziej
przjmuje, że białko we krwi jest za niskie i dlatego wróciłam do encortonu.
Ponieważ już wybrałam wszystko inne co było możliwe i niestety niewiele to
pomogło. A cisnienie i cholesterol to niestety przy tej chorobie nieuniknione.
Jesli chodzi o ciążę, to nefrolog zawsze będzie odradzał. Kiedy byłam u mojego
ginekologa, to powiedzał mi, że ryzyko niestety istnieje, ale to nie znaczy, że
musi być tak jak za pierwszym razem. Ja w to wierzę ale jestem także swiadoma
zagrożenia, dlatego trudno jest mi podjąć decyzję. Pozdrawiam. Natalia

Czy naprawdę nie ma pieniędzy dla chorych po pr...

Czy naprawdę nie ma pieniędzy dla chorych po pr...
Do ubiegłego roku system opieki nad chorymi po przeszczepach funkcjonował bez
wiekszych problemó. Ktoś postanowił go usprawnić i już są efekty.
Prócz tego co znaczy szpital dostał pieniądze? Nie zgłosił się po następne.
Czy kazdy kto zgłosi się do NFZ "dostaje"? Kompletny brak polityki dysponenta
2 mld złotych, pochodzącyzch z naszych składek.Każdy ma prawo wiedzieć, gdzie
i jak są wydawane jego pieniądze. NFZ liczy, że pacjenci po przeszczepach
chyba się "rozpłynęli". Czy odbyło się chociaż jedno spotkanie z inicjatywy
NFZ ze specjalistą wojewódzkim w zakresie nefrologii i transplantologii,
które pozwoliłoby spokojnie ułożyć program działania na cały rok. Skandal!!!

Bzdurny system rejestracji do ortopedy .

Masz racje i jej nie masz...
nie chcę byc źle zrozumiana i posadzona o wymądrzanie się...:9
czy Ci lekarze w zaościu ( specjaliści) nie moga przyjmowac normalnie? To
znaczy, masz skierowanie od rodzinnego, dzwonie lub przyjeżdżam do przychodni ,
pani mówi wtedy i wtedy, albo proszę iśc pod drzwi gabinetu...
ot, tak, po prostu...
W moim mieście tak jest..
mam skierowanie do np. nefrologa, mam czas i ochote dzisiaj się tam wybrać,
jade do przychodni, rejestruje sie, skierowanie jest ważne rok, i nefrolog mnie
przyjmuje
naprawdę , ale ja wiem, że w zamościu tak jest i nie moge tego pojąć w żaden
sposób.
Spędzam w tym mieście prawie każde wakacje i jak obserwuje jak do lekarza w
mieście wybiera sie moja mama to mnie krew zalewa... Sorry za hasło
przeciez zamość to tez Polska, tak jak np. katowice
w katowickich przychodniach do lekarza sie nie czeka od 3 rano..., no chyba że
w klinice okulistycznej u gierkowej, ale ludzie tez oswicie tam ida prosto od
pociągu.
w Zamościu jest jakiś chory system i już. Pozdrwia izyczę wszystkiim zdrowia. A.

Pielęgnacja siusiaczka

Ja miałam dokładnie ten sam problem. Mój synek w wieku 2 miesicy miał poważna
infekcję dróg moczowych - w szpitalu prawie mnie doktorka zjadła za to, że nie
odciagałam napletka a jak zobaczyłam pierwszym razem jak to sie robi to mi się
słabo zrobiło!!! Ale to fakt jeśli dziecko jest wrażliwe i łatwo łapie infekcje
to trzeba to robić,napewno wymaga to wprawy ale potem to już norma w czasie
kompania. Najlepiej żeby robił to tatuś wbrew pozorom on lepiej sobie z tym
poradzi. Co do bakteri e-coli.Mi w szpitalu jak wychodziliśmy kazano robić 1 w
miesiącu posiew moczu, no i oczywiście wychodziła ciągle ta bakteria no i
skierowano nas w końcu znowu do szpitala. W szpitalu pobierano mu cewnikowany
mocz który okazał się jałowy! Po konsutacji z nefrologiem dowiedziałam
się,zrobienie wiarygodnych badań (posiewu) w warunkach domowych jest wręcz nie
możliwe.Bo wystarczy że dziecko będzie gazowało i już jest zafałszowany wynik,
a poza tym nie da się usunąc wodą i mydłem wszystkich bakteri ze skóry.Ja robie
regularnie ogólne badanie moczu i jeżeli ono jest ok! To znaczy limfocyty są do
10 bez skupisk. To przyjmuje, że wszystko jest w porządku. I tak mi poradziła
pani doktor nefrolog pod której jesteśmy opieką.
W razie pytan z tej dziedziny zawsze służe radą
Pozdrawiam!!!

Bardzo prosze o radę

Bardzo prosze o radę
Moja 13 m-czna córka Julka ma od ponad miesiąca wysypkę na pipci.
wcześniej , pół roku temu też było to samo ale po furaginum przyjmowanym przez
tydzień minęło
Wyczytałam u Was na forum iż powinnam zrobić posiew moczu aby zobaczyć co za
paskudztwo siedzi w środku.
Okazało się że wychodowano:"pseudomonas aeruginosa - 15000 CFU/ml"(nie mam
pojęcia co to znaczy
Poprosiłam też lekarza ogólnego o skierowanie na usg.Wynik:
"Wątroba normoechogeniczna, niepowiększona.Pęcheryk żółciowy bez złogów.PŻW
nieposzerzony.Trzustka normoechogeniczna niepowiększona.Śledziona
normoechogeniczna.Obie nerki położone w miejscu typowym, prawidłowych
wymiarów.Obie nieco o poszerzonych miedniczkach, poza tym bez cech kamicy i
zastoju moczu.Pęcherz moczowy o gładkich obrysach."
W dalszym ciągu mamy przyjmować Furaginum p 1/4 tableki rano i wieczorem.
Tak też robimy a wysypka w dalszym ciągu się utrzymuje, dlaczego?
Skierowanie do nefrologa mamy dopiero na 16 stycznia
CO MAMY DLAEJ ROBIć!!!
Czy możliwe jest iż ta wysypka jest od mleka bebilon(takie też zaczęlam
podawać Julce wieczorem-rano jeszcze karmię piersią)Przypominając sobie okres
rozpoczęcia problemów z pipcia , wtedy tez zaczęłam podawać jej owe mleko?
Bardzo proszę o rady.
Napisała też ten wątek na "reflux moczowy"ale na razie nie mam żadnej odpwiedzi
bardzo, bardzo dziekuję

gronkowiec złocisty u 5 mczniaka

gronkowiec złocisty u 5 mczniaka
witajcie mamy
coz moze znaczyc obecnosc tegoz gronkowca w kale 5 mcznej dziewczynki?? nie
wiem jeszcze ile go wyhodowano, ale na pewno jest czym to moze grozic ??
mala ogolnie ma sie ok, jest na piersi, ma luzne kupki, ale tak podobno moze
byc u dzieci piersiowych...badanie robilismy poniewaz 3 razy miała smużki
krwi w stolcu...
ach, jak sie wali to wszystko u syna wczoraj wyszlo białko w moczu i mamy
natychmiast isc do nefrologa buuuuu
pozdrawiam!!

Opuchlizna

Skoro zauwazylas ze po wypiciu sokow (mniemam ze nie cytrusowych) dostajesz
opuchlizny to moim zdaniem jakis znak ze jednak reakcja alergiczna jest.
Byc moze masz uczulenie na cos co jest na poduszce (lub w niej- np pierze).
Moze byc proszek, material, plyn do plukania...? lub, nocny krem na twarz,
mydlo, lotion do zmywania makijazu?

Szukanie co jest przyczyna uczulenia jest zawsze okropnie uciazliwie i zajmuje
duzo czasu.

Na antybiotyki tez zdarzaja sie uczulenia, na grzyby pewie tez (ale to nie
znaczy zaraz ze masz grzybice i od tego ci puchnie).
Flore bakteryjna po kuracjach antybiotykowych zwykle sama sie regeneruje, mozna
jej pomoc jedzac jogurty.

Mozna pojsc do nefrologa tez..

Venus

Zaobserwowane głupie zachowania u innych rodziców

ta historia o przykrywaniu dziecka w wózku grubym kocem i potem
jeszcze dodatkowo pokrowcem to chyba o mnie
a co mnie wkurzyło:
1.widok niemowlaka (na oko 4-5 mcy) i starszego brzdąca w samo
południe, latem, na plazy bez żadnego okrycia głowy, parasola,
czegokolwiek
2.jestem ze swoją 2-miesięczną córeczką u nefrologa, czekamy w
kolejce a tu siedzi sobie mama z dużo starszym dzieckiem (już w
szkole)strasznie kaszlącym, w poczekalni same noworodki prawie - bo
na góre szpital - zwróciłam uwagę (spokojnie poprosiłam) nikt inny
nie zareagował, a moje dziecko kilka dni później dostało zapalenia
płuc
3. poszłysmy na zakupy z małą w deszcz, ja oczywiście bez parasola
(no bo kto chodzi w deszczu pod parasolem) mała w kaloszach i w
płaszczu przeciwdeszczowym.Ja stoję pod sklepem, pod okapem, mała
tapla sie obok (jakieś 2-3 m)w kałuzy - znaczy się skacze Mnóstwo
osób do niej podchodziło zwracało uwagę że nie powina tak robić, że
dostanie w d..ę od mamy, a ja usłyszałam że takie dziecko powinno
mieć parasol!!! tylko gdzie by go trzymała jak w jednej rączce autko
a w drugiej słonik
4. widok bardzo otyłego dziecko wcinającego pączki (wtedy poszły 3
szt.) albo innych dzieci jedzących chipsy

dziwne wyniki badania ogólnego moczu..

do kasia782
Dla dobra swojego dziecka powtórz jeszcze raz badanie ogólne i zrób
posiew. Ja wolałabym wydać te 50 zł (bez skierowania) niż później
żałować, że nie zareagowałam w porę i cieszyłam się, że trzecie z
kolei wyniki są dobre (nie do końca!!!). Nasza nefrolog, nasza
pediatra, której ufamy, na 100% kazałaby robić posiew w takiej
sytuacji.
A jeśli chodzi o lekarzy to niestety czasami można się załamać
poziomem wiedzy jaki reprezentują.
Moja córka pierwszy ZUM miała leczony w szpitalu antybiotykiem.
Mieliśmy zalecenie żeby po 2 tygodniach powtórzyć badanie ogólne i
posiew moczu. Od razu zgłosiliśmy się do przychodni. Lekarz uznał,
że nie ma takiej potrzeby, bo dziecko wygląda dobrze i na pewno jest
zdrowe. Po 2 tygodniach mieliśmy się zgłosić na szczepienie.
Zalecenia szpitalne nie miały żadnego znaczenia... Nie dawało mi to
spokoju, więc za 2 tygodnie poszliśmy do kolejnego pediatry - też
wszystko ok, dziecko jest zdrowe. Mówiłam, że dziecko płacze w dzień
i w nocy - usłyszałam, że to przeze mnie, bo jestem nerwowa i
dziecko to odczuwa...
Poszliśmy prywatnie do pediatry, bezwzględnie kazała porobić te
badania + badania krwi. Z wynikami skierowała nas do szpitala -
niestety kolejny ZUM, kolejny antybiotyk
Miałam napisać skargę do NFZ na lekarzy z przychodni, ale było tyle
innych problemów ze zdrowiem dziecka, że nie miałam czasu się tym
zająć. Nie wiem czy to by coś dało... Zmieniliśmy przychodnię. Jest
trochę lepiej. Ale jak coś się dzieje chodzimy do pediatry prywatnie.

USG -Wyraźnie widoczne UKM- dobrze czy żle?

USG -Wyraźnie widoczne UKM- dobrze czy żle?
Witam serdecznie.
Moja córa miała wczoraj usg jamy brzusznej. Wszystkie narządy są prawidłowe. w
opisie przy nerkach jest: Nerki o prawidłowej echogeniczności z wyraźnie
widocznymi UKM głownie po stronie prawej.Co to znaczy?, czy mogą one byś
poszerzone, nieprawidłowe, czy tak właśnie ma być. Wizyta u nefrologa dopiero
6.o2, więc proszę o pomoc w interpretacji tego dziwnego opisu.

Dziwny zapach moczu

Dziwny zapach moczu
Mam mały problem, bo wyczułam, że Tomka mocz nie pachnie dla mnie
jak mocz, tylko jak... rosół, a przynajmniej trochę mi zapach rosołu
przypomina. Na ostatniej wizycie u nefrologa pani doktor
powiedziała, że jeśli mocz zacznie śmierdzieć - a dla mnie
ewidentnie to nie jest smród-, to może znaczyć, że dziecko ma znowu
Zakażenie Układu Moczowego.
Nie wiem co robić, czy iść do niej i powiedzieć, że mocz dziwnie
pachnie, czy może od razu zrobić posiew moczu, bo skierowanie mam.
Boję się wyjść na nadwrażliwą i nadopiekuńczą matkę, której "siuśki"
dziecka pachną rosołem!!!
ZUM nie miał od jakichś 5 miesięcy, ale dmucham na zimne.

wyniki mojej córki - co o tym myśleć?

Witam

Leukocytoza w badaniu ogólnym nie zawsze wynika z zakażenia układu
moczowego. Wystarczy niewielki miejscowy stan zapalny lub nawet
zbyt "intensywne" umycie, żeby uzyskać nieco większą liczbę
leukocytów (oczywiście przy ropomoczu nie ma większych wątpliwości).
Przed leczeniem konieczne jest wykonanie posiewu moczu. Jeżeli go
nie było przed włączeniem zinnatu i furaginu to jest to niestety
błąd.
U małych dzieci próbka moczu nie ma takiego znaczenia. One i tak nie
umieją jeszcze tak silnie zagęszczać moczu w nocy jak dorośli i
starsze dzieci.
Wydaje mi się, że wskazane byłoby pobranie moczu w oddziale
dziecięcym, gdzie dziecko byłoby dokładnie podmyte. Przy dalszych
wątpliwych wynikach konieczne może być zacewnikowanie.

Pozostaje jeszcze kwestia rozpoznanego i leczonego zakażenia układu
moczowego. Jeżeli lekarz rozpoznała zum i zleciła leczenie to musi
teraz kontynuować diagnostykę. Konieczne jest usg. Zgodnie ze
standardami powinno się wykonać również cystografię, ale są jednak
duże wątpliwości związane z brakiem posiewu moczu.
Dziecko powinno trafić pod opiekę sensownego nefrologa lub pediatry,
który zajmie się bardziej konkretnie tym problemem.

Wyniki b.ogólnego moczu-proszę o interpretacje.

Do poradnii nefrologicznej dostaliśmy się dopiero w styczniu br.więc
mam nadzieję że lekarz prowadzący zanjdzie przyczynę(przede
wszystkim zlecając dodatkowe badania).
3 juz posiew wykazał e.coli 10^5 a mimo tego nefrolog nic z tym nie
robi,tzn.jak ona twierdzi moja córka nie ma tej bakterii.Pobierając
mocz do posiewu staram się zachwoać wszystkie wskazówki
dot.pobierania ww materiału a mimo tego nefrolog nie wierzy tym
wynikom.
Czy to że 3 pod rząd wyniki pokazują tą samą ilość zakażenia 10^5 to
znaczy ze bakterie już nie "rosną"?I czy takie odwlekanie nie ma
negatywnego wpływu?

ogólny ok robić posiew

Pierwszy raz spotykam się z taką opinią, że bezobjawową bakteriurię należy
leczyć antybiotykiem. Mam dziecko z podobnym problemem i każdy nefrolog z którym
rozmawiałam twierdzi że leczy się tylko u noworodków i kobiet w ciąży. Nie wiem
jaki jest powód bakterii w moczu, w naszym przypadku jest to zaleganie moczu,
lekarze twierdzą że w takim wypadku bakterie będą zawsze wychodziły w posiewie
ale nie znaczy to że jest ZUM. W takim razie co robić, podawanie furaginy nie
działa ( przynajmniej u nas), a podawanie co tydzień antybiotyku też nie jest
rozwiązaniem. tylko od września córka miała 4 razy ZUM, co robić?
Przepraszam że się tak doczepiam do wątku, myśle jednak że problem jest podobny
, zatem byłabym wdzięczna za odpowiedz.

ukm wyraźnie poszerzony

Hej.
Mysle, że powinniście trafić jak najszybciej do lekarza nefrologa i
nie pozostawać tylko przy badaniu USG. Absolutnie nie mam zamiaru
Cię staszyć...ale powinniście wyjaśnić przyczyne tego poszerzenia.
Na pocieszenie powiem Ci że mój obecnie 2 letni synek jast
przykładem tego ze takie poszerzenie jest zupełnie nieszkodliwe i
bez znaczenia. Ale jesteśmy po wszystkich badaniach które wykluczyły
stan chorobowy i potwierdiły, że taka jego uroda )).
Ale ... czasem są poważne powody poszerzenia ukladu, które często
leczy się farmakologicznie zapobiegając infekcjom.
Pozdrawiam Sylwia mama Emilka 2l i Nikosia 5l.

Zlepianie warg sromowych

Zlepianie warg sromowych
Witam i proszę o pomoc. Moja 5-letnia córeczka przechodziła ostatnio
częste zapalenia układu moczowego szczególnie pęcherza. Nefrolog po
badaniu skierował nas do ginekologa dziecięcego. Lekarz ten
stwierdził właśnie zlepianie warg sromowych chociaż dla mnie było to
zlepianie się "dziurki" ale od drugiej strony od strony odbytu.
Przepisał jej hormony w kremie i kazał smarować przez 10 dni. Po
zastosowaniu tego kremu wszystko wróciło do normy łącznie z brakiem
zapaleń pęcherza. Po jakimś czasie jednak zaczęło się dziać to samo
to znaczy powróciły problemy z zapaleniami układu moczowego i
znów "dziurka" też się zaczęła zrastać zastosowałam kolrjny raz ten
krem przepisany od lekarza i znów było ok. Teraz znów jest to samo.
Wiem że nie mogę tak często stosować tego kremu bo to hormony. z
poprzednich wątków na ten temat wiem jeszcze o chirurgicznym zabiegu
prowadzącym do rozdzielenia krocza ale nie wiem czy to będzie na
tyle skuteczne żeby nie wracało. Proszę jeżeli ktoś ma coś na ten
temat do powiedzenia podzielcie się swoją wiedzą....

POMOCY LEUKOCYTY W MOCZU

Jak dla mnie, to infekcja w układzie moczowym raczej jest, trochę spadły
leukocyty, bo dostała antybiotyki i któryś pewnie trafił.
Podstawą jest wiarygodny posiew, prawidłowo pobrany (szczegóły znajdziesz na
naszej stronie i forum)i szybko wykonany. Poszukaj miejsca, gdzie zrobią to w 2-
3 dni (szpital albo dobre laboratorium)i zrób badanie prywatnie,bo tydzień
czekania to zbyt długo.Oczywiście możesz dać też "państwowo", ale potraktuj to
jako powierdzenie tamtego badania, bo nie można tyle czekać bez leczenia.

Leukocyty są ponad normę i znaczy to, że infekcja nie jest jeszcze doleczona.
Radzę poszukać nefrologa, który przeprowadzi leczenie do końca, a potem
zastosuje profilaktykę. Nieprawidłowe leczenie grozi tym, że wyhoduje się
szczep bakterii oporny na wiele antybiotyków i leczenie będzie trudne.

Usunięcie nerki

i bardzo dobrze ze idziecie do urologa. nefrolog rzeczywiscie nic nie zdziala.
byc moze potrzebna bedzie jakas interwencja
1. 50% pracy nerki to znaczy wydolnosc na poziomie 25%? prosze potwierdz
2. z jakiego powodu jest wodonercze?
3. ile lat ma dziecko?
4. czy dziecku mierzycie cisnienie?
poza tym powinniscie robic raz w roku scyntygrafie i to jest standard, a nie
jakies cuda na kiju.
odpowiedz w miare mozliwosci na pozwyzsze pytania.
pozdro
z.

wyniki posiewu co to mozne znaczyć?

wyniki posiewu co to mozne znaczyć?
witam
mam 6 tygodniowa coreczke w 8 dobie zycia trafila do szpitala z powodu
zachlysniacia slina po dobie ja wypisali zrobili w szpitalu badania miezy
innymi posiew moczu wynik byl:
enteroccus faecium 10 do 6
klebssilla pneumoniae 10 do 6
musialam powtorzyc badanie i wyszlo wtedy
ps. aaeruginosa 10 do 6
enteroccus faecium 10 do 6
dostalam skierowoanie do szpitala tam zrobili dziecku morfologie ogolne
badanie moczu wszystko wyszlo dobrze kazali nam przynies poranny mocz na
posiew zeby jeszcze raz powtorzyc wynik wyszedl ze jest jedna bakteria
ps. aaeruginosa ale juz 10 do 4
czy ktos moglby mi wytlumacznyc gdzie podzialy sie pozostale bakterie
wogole nie wiem co mam o tym sadzic
dziecko bardzo dobrze sie rozwija przybiera na wadze ma apetyt zadnych
objawow chorobowych
jak to mozliwe ze za kazdym razem wychodzi inny wynik
do nefrologa prywatnie ide dopiero we wtorek chyba zwariuje do tego czasu
czy naprawde wynik posiewu za kazdym razem moze inaczej wychodzic?
Bardzo prosze o pomoc.

poszerzenie ukm w 33tyg.ciąży:-(

Witam
U nas równiez juz podczas ciazy wykryto poszerzenie ukm ale u nas niestety sa
nadal, jestesmy w trakcie badan (Jula za 4 dni konczy 6 miesiecy), natomiast
podczas ciązy takie poszerzenia sa bardzo czeste i jesrt bardzo duza szansa ze
znikna do porodu, a jak nie to do max konca 5 miesiaca zycia, jesli nie - trzeb
arobic badania, a wczesniej tylko kontrolne badania moczu i posiew oraz usg.
Dodam jeszcze, ze poszerzenie do 10 mm w okresie prenatalnym jest normą a do 5
mm juz poza brzuszkiem mamy. U nas obecnie w jednej nerce 4 mm, w drugiej 12
mm. Pozdrawiam. Badz dobrej mysli. Acha, wszystko co tu napisalam uslyszalam od
prowadzacego mnie, znaczy Jule, nefrologa.

No to sie witam...niestety;)

No to sie witam...niestety;)
Witajcie.Jestem mama siedmioletniej Olgi z Choroba Leśniewskiego-Crohna i
prawie trzyletniej Dagi-dotychczas w miom przkonaniu zdrowej .Niestety od
zeszłego roku Daga ma nawracajace zum-y , w styczniu pojawił sie ropomocz,
teraz, gdy robiłam badanie kontrolne-tez wyszedł zum ((.
Trafiłysmy w przyspieszonym tempie do nefrologa, którry nas nieźle postraszył
Dlatego mam pytanie-wiem,że z fusów ani z netu wrózyc nie umiecie ale może
macie jakieś sugestie co może byc przyczyną tych zumów?
W skrócie-od marca ubiegłego roku, całkowicie przypadkowo wykrywane
zakażeniaa-zawsze duzo leukocytów, krwinki wyługowane,często białko, absolutny
brak bakterii.Jeden posiew jałowy, drugi "się robi"
Daga zawsze w świetnej formie-zero gorączki itp.Czasem zdarza się jej
posikać.Ale zawsze siusia tylko 3 razy na dobę-wiem,że to mało, ale nie wiem
czy ma to jakieś znaczenie.
Będę wdzięczna za jakies sugestie-niektóre z Was juz mi wcześniej pomogły na
innym forum -za co dziękuję.
Ehh, chyba będę tu częstym gosciem...
Pozdrawiam Ania

Przepuklina przeponowa a poród przedwczesny

Kurcze nie znam żadnego nefrologa bo nigdy z nerkami nie miałam
problemu.
To znaczy znam nefrologa (żona dyrektora mojego męża)- Anna Mędryk -
Zowczak (chyba przychodnie Lim i Medyk - musiałabym sprawdzić)-
bardzo sympatyczna jako człowiek ale nie znam opinii ?
Jakbys do niej trafiła powołaj się na Radka i Jolę Siemieniec
(księgowy Diagnostyka)- może akurat
A zdrowo się odżywiasz, pijesz piwko żeby przeczyścić nerki -
żartuję

pozdr

Jola

trzylatek nie mówi - podejrzenie autyzmu

Wiesz co?
Ostatnio z mojej okreslmy to "branzy" przeczytalalm tu tak idiotyczna bzdure, ze az mi sie chcialo wlosy na glowie rwac.
Bo jakiejs matce wlasnie sie wydawalo, ze zezarla (nie zjada,a le wlasnie zezarla) wszystkie rozumy, ze juz wie wszystko.
I wiesz co? Gdyby ktokolwiek zastosowal sie do jej rad to zarowno Ty jak i ja delikatnie mowiac niepotrzebnie stresowalybysmy sie, niepotrzebnie leczylybysmy swoje dzieci itp.

Tak jak powiedzialam - czasem wiemy tyle co koci ogon i sie wypowiadamy, a im mniej wiemy tym glosniej krzyczymy.
Nie pisze, ze znam sie na autyzmie. Ale zadalam sobie tyle trudu, by choc o tym przeczytac, bo moje dziecko zaczela BARDZO pozno mowic, bo ma problemy dostosowawcze. Ale akurat u niego wynika to z innych powodow i sa zdiagnozowane. Mimo to, popdpowiedz, ze moze to wynikac z czegos innego jest cenna.

Aha - jeszcez co do lekarzy.
Widzialas gdzies "czarna" liste lekarzy? Na jakimkolwiek forum??
Bo ja nie. A sa tacy. Ostatnio czytalam, ze jedna pani doktor kaze podmywac dziecko przed pobraniem moczu roztworem furaginy. I co? Dla Ciebie pewnie to nic nei znaczy. Dla mnie jest to zafalszowanie wyniku, bo furagina jest bakteriobojcza i taki wynik mozna przed przeczytaniem podrzec. Gdy zapytalam kto to, bo podobno to pani nefrolog, zostalam zakrzyczana.
Ale ta sama forumowiczka chciala wczesniej te sama lekarke polecic.

Czy teraz rozumiesz? Polecamy to co nam pasuje, albo to, co nam sie wydaje dobre. Ale nie dlatego ze jest dobre tylko nawet dlatego ze nei znamy nic innego.

małę ciemiączko

Czasem takie ciemiaczko jest prawidlowe i taki poprostu jest urok dziecka a
czasem moze ono wskazywac na zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforowej. Moja
corka tez od urodzenia miala male ciemiaczko i bardzo szybko jej
zarasta.Martwilismy sie czy to napewno niczego nie znaczy ale Pediatrzy mowili
ze dopoki glowka rosnie prawidlowo to nie ma sie co martwic i kazali normalnie
dawac vit D3 i nie robic zadnych badan. Az trafilismy pewnego razu do pediatry
ktory mial specjalizacje nefrologii i on nam powiedzial ze warto jednak przy
taki maly ciemieniu zrobic badania sprawdzajace gospodarke wapniowo-fosforowo
oraz poziom wit d3 poniewaz jesli cos jest nie tak to moga byc problemy np z
nerkami. Zrobilismy wiec badania i okazlo sie niestety ze wyniki sa zle i
jestesmy teraz pod opieka specjalisty od zaburzen metabolicznych.Mamy specjalna
diete, bo tak sie tego rodzaju zaburzenia leczy i mamy nadzieje ze bedzie
dobrze. Reasumujac ja na Twoim miejscu dla spokoju zrobilam bym te badania.
Bedziesz spokojniesza jak bedziesz wiedziala ze wszystko jest dobrze. Mam
nadzieje ze wyniki wyjda ok bo czesto tak jest i czego bardzo Ci zycze. powodzenia

poszerzone ukm-y u płodu

UKM - układ kielichowo-moczowy. Przyczyn poszerzenia może być
mnóstwo i znaczy to tyle, że pewnie twój maluszek będzie miał
dokładniej zbadany układ moczowy niż inne noworodki (pewnie USG już
po urodzeniu)i ewentualnie będzie pod opieką urologa czy nefrologa.
Równie dobrze jest wszystko ok, u mojego synka (teraz już 8 lat) USG
zawsze wychodzi nie do końca dobrze (też poszerzone ukm), ale jest
to związane ze specyficznym układem nerek i po prostu "tak ma". Nie
przejmuj się zupełnie, poproś tylko po urodzeniu o skierowanie na
USG, żeby upewnić się, że wszystko jest ok, pozdrawiam, Dominika

mam mętlik w głowie - kaszki

wg producentow kaszka to gotowy produkt (czyli kleik plus cukier plus owocowy pyłek), a kleik to... kleik, ktorego smiało jako kaszki i zageszczacza możesz używac.

- wg schematu w 7 miesiącu ma dostawać 2 razy mieszankę z kleikiem
> bezglutenowym - czy może to być po prostu bebiko 2R czy mam dodawać
> kleik ryżowy lub kukrydziany do mleka bebiko 2?

A jak wolisz:-) Ja nie kupuje mieszanek (bo tak na marginesie, mleko mod to nie mieszanka! obecnie mieszanki to mleko z dodatkami), wole dodac kleik do mleka, ale znaczenia to większego nie ma. Nie ma tez "przymusu" zagęszczania mleka, zwłaszcza jak dzieć ponad rewelacyjnie:-) na wadze przybiera. U nas przyrosty w normie, jednak zagesczam tylko mleko na noc.

> - jednym z posiłków ma być mieszanka z kaszką - czy szykuję ją po
> prostu na bebiko 2? dodam że synek jest pod opieką nefrologa i pani
> nefrolog narazie kazała mi samej przygotowywać kaszę kukurydzianą -
> w jakich proporcjach? jestem zagubiona. czy to ma być zwykła kasza
> kukurydziana?

Pewnie chodziło o kleik;-) Ale zwykła kasza rozgotowana tez może być. Ale kleik prostszy i wygodniejszy. Przygotowujesz porcje mleka i dodajesz kleiku do uzyskania satysfakcjonujacej was konsystencji:-)

czy te zagęszczone mieszanki podaje się lyżeczką czy z butelki ze
> specjalnym smoczkiem?
Aaa, to zależy, jak zagęścisz:-) Jak "na beton" - to łyżeczką;-), jak tylko tyci-tyci to smoczkiem, ja stosuje wieloprzepływowy TT, jakoś leci:-)

czy to normalne u 5 letniego dziecka?

Moczenie pierwotne - znam ten problem - zaliczyliśmy psychologa
(wszystko w porządku pod tym kątem), no i obecnie jesteśmy pod
opieką nefrologa.
Moje dziecko ma 6 lat, bierze leki...mam nadzieję, ze niedługo się
to skończy!
Nocne picie niewątpliwie ma tu znaczenie, ale z własnego
doświadczenia polecam to, co zrobiliśmy my, po 4
urodzinach...Szczegółowe badania - morfologia, mocz, glukoza, potem
USG jamy brzusznej, następnie wizyta u nefrologa, szpital -
szczegółowe badania - przepływy, cystometria, no i cóż...obecnie
leczenie farmakologiczne.
Myślę, ze nie ma co czekać, bo potem sytuacja może stać się
stresująca dla dziecka.

Opozniony rozwoj ruchowy

No właśnie, sytuacja była trudna, więc niełatwo o spokój, rozumiem.
Ale powiem Ci, że sama wyszłam z takiego ciągłego lęku o rozwój
psychoruchowy dziecka i teraz jest o wiele lepiej :)

Pomyślałam sobie - w wieku, powiedzmy, 16 lat - jakie to będzie
miało znaczenie dla mojego synka ( i dla mnie), czy zaczął raczkować
w 7 czy 11 m-cu życia? Jakie dla mnie teraz ma znaczenie, czy sama
jako dziecko zaczęłam się późno podciągać? Prędzej czy później
dzieci stają się samodzielne, jakoś nie widać czterolatków, które
ciagle się czołgają zamiast chodzić, prawda?

Ponadto - co jakis czas na spacerze widzę starszą panią z synem, na
oko dwudziestoparoletnim, syn ma zespół Downa. Mama prowadzi go za
rękę, on jest nieobecny, nieporadny. Spacerują w milczeniu. Wtedy
myślę sobie, jakie mam szczęscie, że mam zdrowego, bystrego i
radosnego synka. Od razu z główy wypadają myśli typu - czemu jeszcze
nie wkłada sobie nóg do buzi, nie chce raczkować...

Ja miałam wywoływany poród w 38 tc. Indukcja porodu trwała 3 dni,
synek urodził się zupełnie neurologicznie niedojrzały. Widać, że
jeszcze nie był gotowy do wyjścia. Dlatego daję mu, tak jak
wcześniakom jakieś 2-4 tyg. zapasu na planowy rozwój. W tej chwili
ma 8 m-cy i jest pod opieką neurologa, nefrologa, okulisty,
rehabilitanta Bobath i do niedawna jeszcze kardiologa. Często
chodzimy po lekarzach, a ja złapałam się na tym, że mniej się
przejmuję jego zdrowiem niż tym cholernym rozwojem ruchowym. I to
mnie otrzeźwiło.

Zwołuje Kasmisa na koncert..

Sam może weź się do roboty a nie gardź pracą lekarzy... gdzybyś tyle pracował,
a zarabiał tak niewiele to napewno byś zrobił
większą drakę niż lekarze, bo widać to po Twoim sposobie myślenia.
Gdzie napisałem, ze gardzę praca lekarzy?No ku.. gdzie?Gardzę łajdakami w
białych kitlach.Łajdakami, którzy wykorzystuja swoja przewagę i olewaja
pacjentów bez skrupułów.Masz wiadomosci kiedy przyjmuje nefrolog w przychodni
przyszpitalnej?Jak dugo należy czekać?Więc nie pieprz. Co znaczy TYLE PRACOWAŁ?
Inni się lenią?Czy maszynista pociagu może olewac pasażerów i przyjść do pracy
np.14 minut po czasie.Bóg-lekarz może.Nie prowokuj bo to nieładnie.Czy Freud i
Kant to to samo???Ubozuchny jesteś.Pomyślności.

Przeszczep się nie opłaca

Zastanów się człowieku. Lekarz, który przelicza życie pacjenta na pieniądze i
celowo mu nie pomaga w celu uzyskania pośrednio lub bezpośrednio większych
korzyści majątkowych działa na szkodę pacjenta. Ponadto, w takiej sytuacji,
zagraża to jego życiu. Już dawno bym złożył doniesienie do prokuratury na tego
lekarza, ale niestety nie było podane jego nazwisko. A w sumie, to pani doktor,
którą szlag trafia, można spokojnie też zgłosić, za "nieudzielenie pomocy". Ale
zanim zaczniemy się targać po sądach, lepiej zastanówmy się nad najważniejszym
"primum non nocere" u lekarzy. Ten pan nefrolog ładnie pokazał, że nie ma
zielonego pojęcia, co to znaczy. Może na łacinie spał? A może wagarował? Ale to
moje czcze domysły... bo chyba prawda jest o wiele bardziej okrutna.

Przeszczep się nie opłaca

Stacje dializ świadczą działalność usługową, a to znaczy, że
człowiek przyjeżdza, tamsię do dializuje, czyli oczyszcza, a jego
leczeniem zajmuję się w poradni specjalistycznej specjalista
nefrolog. Tenże nefrolog, a nie stacja dializ wdraża postępowanie
zmierzające do przeszczepu nerki u danego pacjenta. Podobnie jest w
fabryce lakierów. Fabryka jedynie produkuje farbę, a nie mówi nam,
czy mamy sobie tą farbą pomalować kuchnię, czy toaletę. Ja rozumiem,
że lekarze są od lat uznawani za wrogów ludu, ale ten gejzer
intelektu Pani Watoły to już naprawdę przesada.
Osobną sprawą jest, że stacje dializ to rzeczywiście dochodowe
przedsiębiorstwa, a prywatne, jak KAŻDA PRYWATNA PLACÓWKA ochrony
zdrowia w POLSCE wybiera sobie możliwie NAJZDROWSZYCH pacjentów. To
przykład, do czego zmierza prywatyzacja. Nie jestem jej
przeciwnikiem, ale w Polsce wszystko można wypaczyć, nawet leczenie
ciężko chorych ludzi.

Wiemy, kto zagra na Szczecin Rock Festival

bi.gazeta.pl/im/3/6353/z6353973X.jpg
Tajne negocjacje z udziałem przdstawicieli Sławomira N.

nefrolog napisała:

> Radio Eska Schetyny dostanie miejskie pieniądze. 1.200.000 dziś
> a 300.000 zł po koncercie
> i to jest bardziej znaczące niż jakiś list szczecińskich
> pseudoautorytetów. Sławek Nitras obroniony!!!
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=88754493&v=2&s=0
> Teraz to możemy nawet przerżnąć wybory do parlamentu europejskiego > w Szczecinie
> .
> Sławek i tak zostanie!
>

Oto jak wieśniaki z PełO niszczą to miasto!
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=88754493&v=2&s=0

Duzy ciężar i kryształki w moczu

Beatko
tak mnie zaciekawiłas tym postem aż zaczęłam patrzeć w wypisy Madzi
ze szpitala i widzę że madzia do trzeciego miesiaca miała ciężar
właściwy 1017-1049 i nikt nam o tym nie mówił
ale juz w następnych wynikach nie ma tego
ona wtedy była cały czas na lekach i antybiotykach
powiem Ci jeszcze że ja mam ciagle te kryształki (niestety inne syfy
też , to znaczy mam też nabłonki i ciążar właściwy tez zawsze
[owyżej normy-ale ja choruję na odmiedniczkowe zapalenie nerek..
polecam Ci poradnię na ul Traugutta-leczę się tam w poradni
nefrologii i transplantologii-to co prawda poradnia dla dorosłych
ale może warto by było się przejśc i poprosić o interpretacje
wyników-w rejestarcji jest bardzo miła pani ... a w poradni
transplantologii przyjmuje świetny pan prof (kurde nie pamietam
nazwiska),ale taki starszy facet i on się zajmuje przeszczepami
nerek-myślę że może on by wiedział co to może być skoro lekarze nie
widzą inni....
ale jak piszą mamy innych maleństw-ich dzieciom przechodziło,mojej
Madzi też przeszło (szkoda że o tym nie wiedziałam,juz się od rana
naminowałam )...
ale dla świętego spokoju zapewne chcesz wiedzieć....
pozdr

Tusk o ustawach zdrowotnych: nie są doskonałe, ...

Skoro szpital miał długi to znaczy, że nie przynosił zysków. Nie w każdym
przypadku sprawa jest beznadziejna, można porobić cięcia, zmniejszyć wydatki,
zwiększyć przychody, ale zysków generować to on prędko nie zacznie. Zwłaszcza,
że najlepsze kawałki tortu (chirurgia, w tym plastyczna, zwłaszcza
krótkoterminowa, diagnostyka itp.) są już dawno w rękach prywatnych, utworzone
jako niepubliczne ZOZy. To, co pozostało jest niedochodowe (np. reanimacja) lub
nie może dać zysków w krótkim terminie (nefrologia itd.)

Tusk o ustawach zdrowotnych: nie są doskonałe, ...

wyksztalciuch.jeden napisał:

> Skoro szpital miał długi to znaczy, że nie przynosił zysków. Nie w każdym
> przypadku sprawa jest beznadziejna, można porobić cięcia, zmniejszyć wydatki,
> zwiększyć przychody, ale zysków generować to on prędko nie zacznie. Zwłaszcza,
> że najlepsze kawałki tortu (chirurgia, w tym plastyczna, zwłaszcza
> krótkoterminowa, diagnostyka itp.) są już dawno w rękach prywatnych, utworzone
> jako niepubliczne ZOZy. To, co pozostało jest niedochodowe (np. reanimacja) lub
> nie może dać zysków w krótkim terminie (nefrologia itd.)

Nie potrzebnie sie trudzisz przyjacielu, czlowiek czy ludzie do ktorych
kierujesz swoje madre slowa sa na nie glusi, oni robia to w imie interesu
partyjnego, a nie w celu wymiany opini, czy uzdrowienia sluzby zdrowia..;D

Pozdrawiam :)

Czy zrobić badania?

co to znaczy, ze dziecko mialo kilka zakazen ukladu moczowego, a
leczone bylo clotrimazolem i rumiankiem? bo zakazenie ukladu
moczowego jest WEWNATRZ i tego rumiankiem ani mascia sie nie wyleczy.
No i diagnozuje się przynajmniej badaniem ogolnym moczu, najlepiej z
posiewem.
Jesli dziecko rzeczywiscie mialo kilka zakazen ukladu moczowego (a
nie zaczerwienione okolice cewki moczowej), to juz dawno powinno byc
skierowane do nefrologa lub urologa i miec przeprowadzona
diagnostyke.

Na zewnatrz moze nie byc nic widac, jesli mala placze, bo ją tam
boli, to koniecznie zrob badanie ogolne moczu. Nawet bez skierowania
to niewielki koszt, 6-10pln.
pozdr

witamina D3 - proszę o komentarz Panie Dr

Do 5 m.ż. tylko piersią, a potem sukcesywnie wprowadzane: jarzynki,
kleiki i kaszki ryżowe, gluten, owoce, mięsko, żółtko i to je już w
wieku 8 m-cy.
Czy to znaczy, że na podstawie wyników krwi nie zaleca się
odstawienia bądź zwiększenia dawki vigantolu? Czy to znaczy, że
hiperkalcynemia (czy jakoś tak ;)) wcale nie oznacza, że wapń
wbudowuje się w kości? Czy to znaczy, że mojemu dziecku pochopnie
odstawiono vigantol?
badanie kliniczne, czyli co? Twardość główki, gabaryty i przyrosty
dziecka, wymiary ciemiączka?
To co robić? Przecież sama nie zdecyduje o wprowadzeniu
wit.D3....nadmiar szkodzi, prawda?
Miał ostatnio kreatyninę badaną ale z krwi, zlecił nefrolog, wynik
to 0,24. jednostki nie znam.
Co Pan radzi doktorze?

Mam problem z siusiaczkiem

To jakas głupia niedouczona małpa a nie pediatra ! Takich rzeczy nie wolno robic
przed 3 rokiem zycia bo mozna zafundowac dziecku stulejkę, co zreszta sie stało.
Napletek sam sie odkleja max do 5 roku zycia. Niektórzy pediatrzy sa jacys
nawiedzeni. Nie znaja sie a szkodza dzieciom. Pozatym co to ma znaczyc ze rodzic
nie został poinformowany!!! Ja bym na twoim miejscu zarzadała odszkodowania dla
dziecka. Jak pojdziesz do urologa i powiesz to co tu napisalas to sie za głowe
złapie.
Mi chcieli tez tak załatwic dziecko dwumiesieczne !!! ale dzieki bogu jest
internet i ksiazki medyczne w ksiegarniach. Urolog jak usłyszał co pani nefrolog
wymysliła to o mało nie padł.

Samotnie wychowuje chore dziecko – nie mam siły:((

Rozumiem Cie.
Ja z dzieckiem chorym zostalam jak mial Michal niecaly rok.
Moj eks ostatecznie wyprowadzil sie miesiac i pare dni po 1 urodzinach Michala,
ponad 3,5 roku temu.
Co przezylam od tego czasu: ostrzykiwanie moczowodow, rezonans glowy, ktory
wykazal niedotlenienie mozgu, 2-letnia rehabilitacje, operacje uszu (dreznaz),
obecnie czekam na nastepna (naciecie blon bebenkowych).

W kazdej sytuacji jestem sama.
Wiem, tak jak Ty co to znaczy, gdy trzeba sobie radzis samej. Czyli to nei jest
tylko tak, ze dbasz o dziecko, bo musisz tez dbac potrojnie o siebie, bo jak
sama zachorujesz to chyba dziecku pozostaje zdechanc (przepraszam za doslowne
napisanie, ale tak jest..).

Ja wspolpracuej z:
- 4 razy w tygodniu mamy terapie (muzykoterapia, logopedia, SI, terapia grupowa,
psycholog i pedagog)
- ortopeda
- neurolog
- nefrolog i urolog
- larungolog.

Rehabilitacje na szczescie moglam przeprowadzac na zewnatrz.

Przez mniej wiecej 2 lata nie wiedzialam czy ,moje dziekco bedzie mowilo.
Teraz mowi, z kazdym dniem, wlasciwie z kazda chwilka widac postepy i efekty
cholernie ciezkiej pracy, ktora wlozyli moi rodzice i ja.
A tez bylo ciezko.

Nie wiesz nigdy co dalej bedziez Ewa.
Tak jak ja nie wiedzialam co bedzie z Michalem. I nadal nie wiem.
Bo mi co chwilke cos wychodzi.
Jego jakies tam problemy wynikaly na przyklad z problemow ze sluchem..

A swoja droga kazdy kiedys chce choc troche odpoczac.
Ja moge raz w tygodniu na noc oddac malego do mojej mamy. To baaardzo duzo. Raz
w tygodniu sie wysypiam.

coś o Acellularnych

no to ja mam dobrze:
na pierwszej wizycie u pediatry dostaliśmy skierowanie do neurologa (termin oczekiwania trzy tygodnie) i zapowiedź, że dzieci nie będą szczepione bez zgody neurologa;
neurolog nie zgodził się chwilowo na szczepienie dzieci, ale zapowiedział, że da zalecenie szczepienia acelularnymi i będą one bezpłatne;
z uwagi na leczenie żelazem pediatra sam zaproponował skierowanie na morfologię;
wszystkie skierowania dostaję od ręki i bez żadnych problemów (kardiolog, nefrolog, chirurg onkolog, badanie ogólne i posiew moczu) - raz tylko kierownik przychodni odmówiła mi skierowania na kontrolne badanie słuchu i zwaliła to na neurologa, ale tydzień później inny pediatra zapytany o to skierowanie wystawił mi je bez problemu.
Wszelkie recepty zamawiam przez telefon i odbieram przy okazji.
Jedynym minusem tej mojej przychodni jest to, że bez wcześniejszego zapisania sie do lekarza nie ma mowy, żeby z nim porozmawiać. To znaczy protestują pielęgniarki i nie chcą wpuszczać do gabinetu, ale ja już mam swoje sposoby, żeby do lekarza i tak się dostać. Zwłaszcza jedna (bardzo sympatyczna) pani doktór ma na uwadze fakt, że moje dzieci sa wcześniakami (i zawsze o tym pamięta) i rozmawia ze mna nawet w poczekalni między jednym a drugim pacjentem.

Zawieście strajk - apelują dyrektorzy szpitali

Zawieście strajk - apelują dyrektorzy szpitali
Panie Wasko,zamknij Pan wszystkie Oddzialy, zniszczony kadrowo przez Pana
szpital juz i tak malo znaczy a przez lata to najlepszy szpital na Podkarpaciu.
Spoleczenstwo Rzeszowa to przezyje.I przestan Pan wreszcie szantazowac
pracownikow tonem bede zmuszony...
A dlaczego przez lata mobbingowal Pan pracownikow, nie wyplacal naleznych za
dyzury pieniedzy, trzynastych pensji, dawal podwyzki tylko swoim za to wyplacal
sobie wynagrodzenie za prace na Noworodkach ,pracy ktorej pan nie wykonywal, a
dlaczego zmusil do odejscia: wyszkolony zespol pielegniarski na
Nefrologii,kilkunastu doskonale wyksztalcponych specjalistow? A dlaczego nadal
ciagle Pan musi skladac zeznania w Prokuraturze? Ponosi Pan skutki wlasnych
dzialan... Tak trzymac, trzeba wrocic do zawwodu lekarza po pierwszym
specjalizacji z pediatrii..., zoobaczyc jak zyja normalni pracownicy

srodki przeciwbólowe dal 11 latka

agatka_s napisała:

> Po co 11-latkowi srodki przeciwbolowe ? Zeby sie przyzwyczajal ?
PO CO ? no hmmm zastanówmy się ... może dlatego że go coś boli? To że ma 11 lat
to znaczy że już nie czuje bólu? Co to za podejście "PO CO?"
Wyobraź sobie że ja mając 12 lat leżałam w szpitalu na nefrologii i chodziłam po
ścianach z bólu. Dobrze że nikt się mnie nie zapytal po co mi leki przeciwbólowe.

Nefrolog dziecięcy – Warszawa - pilne

To, że nie udało się z w przypadku Twojego dziecka, nie znaczy, że
to zły lekarz. Nam pomogła i to bardzo w nawracających się
zapaleniach układu moczowego. Dla mnie to włśnie doc.Gołąbek jest
najlepszym nefrologiem w W-wce, jednak zdaje sobie sprawę, że to
moja subiektywna ocena, tak jak i Twoja

bactrim i sok z żurawiny

Przepraszam czy napisałam, że wypowiada się lekarz?Napisałam tylko że
kontaktowałam się ze swoim lekarzem-znajomym,byłam chora u nefrologa.To, że w
googlach nie ma informacji o biseptolu i sokach nie znaczy, że taki zakaz nie
istnieje Lekarz nefrolog i internista, chyba wiedzą co mówią
Dyskusję podałam jako przykład, że dużo więcej o tym osób słyszało od swoich
lekarzy
Zum też nie jest żadnym portalem naukowym Chociaż bardzo udanym i pomocnym

Mokre noce!!!

Oczywiście macie rację, ze podłoże psychologiczne ma znaczenie - napięta
sytuacja w domu i takie tam...Ale nie uważam, ze w tym,i moim przypadku. Jewsli
chodzi o moje dziecko, to ewidentnie jest to izolowane moczenie PIERWOTNE a nie
wtórne. Zresztą to jest błędne myslenie, i zganianie problemu na stres - są to
sporadyczne przeypadki, o wiele więcej to poważne wady i problemy z układem
moczowym. Jeśli dziecko nagle zaczyna siusiać w nocy, to ok...nalezy spojrzec
na to ze strony psychologicznej, ale gdy sytuacja dot. pierwotnego moczenia, to
nalezy najpierw zaliczyc nefrologa i zrobić wszelkie potrzebne badania - my
rówież odwiedziliśmy psychologa, który wykluczył podłoże emocjonalne.

Wyniki moczu, a basen?

Zdecydowanie nie powinno być w moczu krwinek wyługowanych, one zawsze pochodzą z nerek i nie ma znaczenia, czy była chora. Wydaje mi się, że jeżeli sytuacja się powtórzy, to trzeba znaleźć dobrego nefrologa. A czy miała kiedykolwiek w moczu białko, lub wałeczki szkliste? Można by się pokusić o oznaczenie białka w tzw. zbiórce dobowej moczu. Można to zrobić w warunkach domowych, ale trzeba bardzo rygorystycznie przestrzegać zasad zbierania moczu. No i warunek - dziecko nie używa pampersów, a nie wszystkie trzylatki to potrafią

zatrzymanie wody w organizmie

Gość portalu: olenka napisał(a):

> czuję spuchniętą twarz i oczy są strasznie opuchnięte.
To mój pierwszy post na tym forum i mam nadzieję,że nie
potraktujecie mnie jak trola.

Jeszcze dwa lata temu miałam dokładnie tak samo.Opuchnięta twarz i
powieki.Wyglądałam strasznie.I do tego silne bóle głowy.
Trafiłam do nefrologa i dostałam lek na nadciśnienie i moczopędny
(oba biorę do tej pory).
Mamy taki sam wzrost,ja ważę nieco więcj bo 57 kilo i Twoje 54 to
nie jest jakaś znacząca niedowaga.Nie warto sie przejmować skokami
wagi w ciągu dnia bo to normalne.Ja z ciekawości czasem sprawdzałam
i okazało się,że waga przed i po wypróżnieniu różnić się może i
0,5kg.Polecam ważyć się zawsze o tej samej porze,najlepiej
rano,przed śniadaniem (nkorzystając zawsze z tej samej wagi).

Twój problem z brakiem okresu jest wart uwagi.Polecam udać się do
ginekologa (innego niż ostatnio),porobić badania hormonów bo gdy
dojrzejesz do posiadania dziecka to będzie to wielką tragedią dla
Ciebie i zasilisz grono na forum Niepłodność (czego Ci nie życzę).
A jeżeli czujesz,że potrzebujesz psychologa to idź.

p. doktor - czy robić cystografię?

Cystografie sie robi przy nawracających ZUM, bo leczenie refluksu u niemowląt
polega na niedopuszczaniu do zakazen układu moczowego i leczeniu tych zakazen.
Jesli nie ma zakazen to nie ma co leczyc i nie ma znaczenia czy jest refluks czy
nie. Bo jesli nawet jest to do 6 a nawet 12 roku zycia czesto sam zanika bo jest
związany z niedorozwojem trójkata pecherza moczowego.

Mam u dziecka ta sama sytuacje co ty. ZUM po porodzie i potem juz tylko jałowe
posiewy, USG wykazuje powiekszenie lewej miedniczki nerkowej. Konsultowałam sie
u kilku nefrologów i urologa, absolutnie nie kaza robic cystografii.

Zyrtec i zapalenie pęcherza? kto miał?

dziewczyny
moje obie córki biorą stale zyrtec
obie też były leczone z refluksu moczowego
(któremu często towarzyszą ZUMy)
jednak u nas przynajmniej nie ma to związku z zyrtekiem

zarówno starsza jak i młodsza refluks stwierdzony miały
zanim zaczęliśmy leczyć alergię
obecnie obie juz nie lęczą refluksu -znaczy wyleczyły
biorą stale zyrtec i żadnych problemów z siusianiem i bakteriami nie ma (odpukać)

więc jeśli wasze dzieci mają podobne problemy to może warto to skonsultować z
nefrologiem?

ps: e. coli w moczu nie ma nic wspólnego ani z alergią ani z zyrtekiem

przemyślcie to co napisałam
pozdrawiam

jak odluczyc sisiania w pampersa w nocy?

Do Verdana
Ostatnio byłam z synem u nefrologa (pierwotne moczenie nocne) i powiedział mi,
ze własnie ilość picvia wypijanego przed snem ma znaczenie. Moje dziecko andal
siusia w nocy - USG w normie, wszystkie potrzebne badania również. Zaznaczyła
wyraźnie iż ostatnie picie powinno być o 18 i należy wykluczyć picie nocne, co
u nas jest dość trudne... Tak więc picie ma napewno w tym jakiś udział, ze
dziecko siusia.

Choroba dróg moczowych? [kot]

To może być problem dróg moczowych (należy udać się do lekarza! Najlepiej od
razu wziąć ze sobą próbkę moczu). Ale może jest też tak, że kicia znaczy teren.
U kotek też się to zdarza, nie tylko u kotów. Trzeba zauważyć, czy to
posikiwanie wiąże się z bólem, czy kicia przyjmuje jakąś szczególną pozycję
przy siusianiu. Podaję bardzo dobry link, w którym problem jest opisany, ale
lepiej nich kicię zobaczy lekarz.
www.vetserwis.pl/nefrologia.html
www.vetserwis.pl/flutd.html

Chdzik czy kojec?

Nawet dość mało radykalnie. Ja dołożę jeszcze z medycznej działki kontra chodzikom. Przeciw są oprócz urologów także ortopedzxi(bo wsadzenie dziecka do chodzika obciąża stawy nieprzygotowane na taki stres), neurolodzy(bo częste przebywanie w chodziku opóźnia nabywanie prawidłowego wzorca ruchu), nefrolodzy (wygląda na to że dzieci chodzikowe częściej chorują na drogi moczowe), a także psycholodzy (bo łatwiej wsadzić dzieciaka do chodzika i mieć go z glowy niż się nim zająć). Zresztą czytałam niepochlebne opinie psychologów też o kojcach. Podobno możliwe są dwie reakcje. Dziecko nie zgadza się na siedzenie w kojcu i ryczy, albo kojec staje się dla niego jedynym bezpiecznym miejscem na świecie i nie chce z niego wyjść. Ale to może ktoś z psychologów się wypowie. Mój synek zaprezentował na kojec reakcję nr 1, wył jak opętany, dobrze że kojec był pożyczony, to się go oddało na drugi dzień i był spokój, A mały zadowolony był leżac na grubej kołdrze na podłodze lub na rączkach mamusi, niestety dla mamusi, która musiała się z tym pogodzić i organizować sobie czas z dzieckiem na ręku w dosłownym znaczeniu tego słowa.

posiew jałowy a odczyn moczu zasadowy

posiew jałowy a odczyn moczu zasadowy
Czy ktoś może mi odpowie co to znaczy. Dodam, że moja córka przez pierwsze 2
miesiące życia miała odczyn moczu kwaśny, a teraz ciągle zasadowy. Daję jej 5
kropli Cebionu dziennie, je zupki jarzynowe i jabłko, ma teraz 6 miesięcy.
Nefrolog najpierw stwierdziła, że to moze być zaburzenie przemiany materii a
teraz po prostu olewa problem i twierdzi, że to nic takiego. Co o tym
myślicie?Pozdrawiam.

Cystografia:((((

A ja bym się na Twoim miejscu wcale z tym nie spieszyła. Nas też lekarka namawiała na ten zabieg ale my do końca nie byliśmy przekonani czy to na pewno konieczne. Przy pirwszej wizycie Pani doktor nie widziała innego wyjścia jak tylko cystografia i dała nam skierowanie na to badanie, ale my nie poszliśmy. Przy następnej wizycie (w międzyczasie Piotruś nie był nigdzie leczony) Pani doktor już nie była taka skora do tego badania, dała co prawda drugie skierowanie ale z jej rozmowy wynikało że robi to bardziej dla swojego spokoju niż z konieczności, więc nie poszliśmy również i tym razem. Dodam że była to pani dr nefrolog ze szpitala dziecięcego w Krakowie. Po tak zakończonej sprawie nasza Pani dr pediatra stwierdziła że w sumie to zabieg ten nie jest taki zupełnie obojętny dla dziecka(chociaż na początku była bardzo za jego wykonaniem)gdyż jest to jednak spora dawka promieniowania. Od tego czasu minęło pół roku i Piotrusiowi zupełnie nic nie dolega. Rośnie nam zdrowo i wspaniale się rozwija. Tak więc ja dla własnego spokoju na pewno nie narażałabym dziecka na taki zabieg tym bardziej że termin zawsze można przesunąć. Dodam jeszcze że nie bez znaczenia jest to w jakim szpitalu i kto wykonuje cystografię. Jeżeli będziesz chciała to napisz na priv to jeszcze pogadamy. Serdeczne pozdrowionka od Agi i Piotrusia

Kreatynina


>
> > Czy jest powod do niepokoju - wartosc 1,68 mocznik nieznacznie przekroczon
> a
> > norma.Wyniki bad. moczu - ok albuminuria - ok
>
> Nie napisales u kogo. Jesli u "mlodej", uprzednio zdrowej osoby, to jest jak
na
> jbardziej powod do niepokoju. Co to znaczy "albuminuria - OK"?

......... badanie dotyczy 40-letniego faceta ogolnie zdrowego(kilka lat temu
mial ESWL obu nerek) cisnienie utrzymywane w normie.Lekarz polecil albuminarie
twierdzac ze jest to badanie dajace obraz niewydolnosci nerek.Nefrolog nie
widzi powodow do paniki - badanie mocznika i kreatyniny co 6 mies.
Mam wrazenie ze poziom kreatyniny nieznacznie rosnie - 3 lata temu bylo 1,1-
1,2.
Czy ma to zwiazek z dieta(wysokobialkowa)? Czy mozna jakos obnizyc poziom
kreatyniny i mocznika ? Czy swiadczy to o postepujacej niewydolnosci - i jesli
tak to co robic ?

MAM DOŚĆ WSZYSTKIEGO............

Na wakacje jedź! Odpoczniecie a małej wyjazd dobrze zrobi. Co z resztą zrobić to nie wiem bo sama mam podobne problemy. Rodzinka każe oszczędzać ale jak jeśli ponad 1/5 dochodów idzie na leki małej, kolejna 1/5 na ubranka bo strasznie rosnie od urodzenia to jest przez 6 miesiecy urosła prawie 20 cm, co oznacza ciagłą wymianę garderoby. Następna 1/5 idzie na zupki, mleka, deserki, soczki, a to co zostaje ledwo starcza na rachunki a gdzie jedzenie dla nas nie wspominając o ubraniach czy wadatkach na uczelnię. Ciągle też słucham, że jestem za chuda, ale jak mam nie być jak mała ciągle chora byliśmy już u okulisty, nefrologa, gastrologa, a teraz grozi nam endokrynolog. Przynajmniej dwa razy w miesiącu jestem u pediatry a kilka razy na miesiąc robimy badania na które trzeba jeździć na drugi koniec Krakowa. MAm dość tych nerwów! I ciągłych uwag że źle chowam dziecko bo płacze (ząbkuje). BO jak moja mama i teściowa miały dzieci to sie inaczej chowało. Wiem że jestem gówniara mam 22 lata, ale to nie znaczy ze jestem zla matką. Bywają młodsze i tez są dobrymi matkami bo to nie zalezy od wieku, tylko od tego jakim sie jest czlowiekiem. W domu tez porzadku brak bo dziecko rozpieszczone i ciągle na rączkach u mamusi, a wieczorami padam na twarz. I te ciagle wypominania internetu... Ale to jest jedyna chwila dla mnie, kontakt z innymi mamami, możliwość poradzenia się, wyżalenia. Zazdroszczę Ci tylko, że możesz jechać na wakacje, mnie na to niestać choćbym nie wiem jak zacisnęła pasa. Jedź jak tylko mozesz. Sorki ze przynudzam ale muszę sie wyżalić a tu są przynajmniej osoby które mnie rozumieją i tez mają przechlapane.. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji wszystkim tym których stać na ten komfort.

lamitrin / lyrica ??

lamitrin / lyrica ??
Witam,

chciałabym zasięgnąć waszej opinii w sprawie epi mojej córki.
Mała ma 6 lat, jest dzieckiem bez kontaktu (pozostaje w kontakcie
emocjonalnym), leżącym, padaczke lekarze podciągaja pod zespół
Westa - ciężka, lekooporna.

Przeszła juz wiele kombinacji leków, ostatnia zmiana była dość
znacząca.W zwszłym roku w listopadzie mała była na sabrilu (500-0-
500), depakinie chronosphera (250-0-375) i kepprze (250-0-375). Od
listopada do końca grudnia wycofaliśmy sabril (bez skutków ubocznych)
i wprowadziliśmy minimalne ilości Lamitrin S (0,025-0-0,025). Od
stycznia do końca lipca wycofalismy depakine powoli zastepując ją
Lamitynem S (0,5-0-0,5). Napady znacznie sie zmniejszyły (zarówno
sila napadu jak i częstotliwość) - z 6-10 silnych tygodniowo na 3-4
dużo słabsze.
Od końca marca zaczęły pojawiać sie u małej pojedyncze dni z
niepokojem, płaczem bez przyczyny.
W czerwcu nasiliło sie to tak bardzo, że zaczęliśmy szukac przyczyn.
Zrobilismy wszystkie mozliwe badania dotyczące ogólnego stanu drowia
dziecka i nic, wszystko dobrze, nikt nie widział przyczyny krzyku
(pediatra, laryngolog, gastrolog, nefrolog, alergolog).
W lipcu płakała juz kila razy dziennie, a na początku sierpnia
dołaczyły się płacze i krzyki w nocy i bezsenność. Trafiłam z małą
do szpitala na oddziala neuroinfekcji (znaja nas tam od urodzenia).
Uznano, za prawdopodobną przyczynę stanu małej stany lękowe, które
niekiedy mogą wystąpić po odstwieniu długo przyjmowanej depakiny (u
nas 6 lat). Włączono do leczenia TISERCIN - mała juz nie krzyczała,
ale cofneła się w kontakcie, zwiotczała i nasiliły sie napady.
W październiku podnieśliśmy lamitrin (0,750-0-0,750), i niestety
znowu nasiliły się krzyki. Z pogodnego, zawsze usmiechnietego
dzieciaka mała stała się postrachem domu, boimy sie podejść, coś
zmienić (ułożenie, zabawkę) bo nigdy nie wiemy jaka będzie reakcja.
Co wieczór, przy zasypainiu drze się, niekiedy udaje sie ja usppić,
niestety raz na tydzień - dwa musimy wspomóc sie nitrazepamem.
Po konsultacji psychiatrycznej postanowilismy wycofac Tisercin,
wprowadzić jakiś środek z mniejszą ilościa skutków ubocznych. Teraz
jest koszmarnie, kilka razy dziennie napady płaczu, wręcz
histerycznego, juz sami nie wiemy co robić.

czy mozliwe, że to całe zachowanie młodej jest skutkiem ubocznym
lamitrynu ???

co wiecie o leku LYRiCA (Pregabalinum) - wspomniała o nim p.
psychiatra, podobno łączy w sobie działanie przeciwpadaczkowe z
przeciwlekowym ??

przepraszam, że tak długo, ale juz naprawdeę nie wiem gdzie szukać
pomocy

pozdrawiam, marta