Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: neurochirurg Szczecin

zaufanie do lekarzy

Sam mam zaufanie do lekarzy-wynika to z dobrych doświadczeń. Internistkę mam bardzo dobrą, żałuję tylko, że została w Szczecinie. Bo we Wrocławiu miałem krótkie spotkanie z dwoma internistami i nie zrobili na mnie dobrego wrażenia.
Na zakaźnym (nie wiem jak się nazywa specjalista od takich chorób) uratowali mi życie, potem na neurochirurgii. Później jak tylko miałem jakieś niezidentyfikowane bóle głowy miałem bezproblemowy dostęp do rezonansu magnetycznego.
Gastroenterolog też ufam, nie zawiodłem się.

 » 

Praktyki wakacyjne

Kardiochirurgia jest na Unii.


O, to chyba dziś po południu przenieśli. Bo jak byłem rano na zajęciach, to jeszcze tam kardiochirurgii nie było. Widziałem za to jedną taką na Pomorzanach, piętro wyżej niż kardiologia. :) :) :)
Na Unii z chirurgii masz: chirurgię ręki (+ogólna), chirurgię hepatobiliarną (+ogólna), chirurgię dziecięcą, neurochirurgię, ortopedię i ortopedię dziecięcą.
Na Pomorzanach są: chirurgia naczyniowa, chirurgia transplantacyjna, kardiochirurgia, chirurgia szczękowo-twarzowa i urologia.
Jest jeszcze torakochirurgia w Zdunowie.
To tylko nasze kliniki (w większości). Na Arkońskiej też jest tego trochę, poza tym wojskowy, miejski, na Wojciecha itd. Wybór samych oddziałów chirurgicznych jest w Szczecinie wystarczający :)

Prośba o pomoc

Droga Asiu to nie będzie miła wiadomość.Szukaj na forum osób które są bliżej Twojego miejsca zamieszkania tam otrzymasz informacje o najlepszych neurochirurgach.Musisz koniecznie dotrzeć do neurochirurga.To co zacytowałaś z wyniku rezonansu może oznaczać że masz ACM,ale ja nie jestem kompetentna do stawiania Ci diagnozy.Póki co uważaj na siebie nie dżwigaj ,unikaj gwałtownych ruchów.Koniecznie daj sobie spokój z ziołami kręglarzami.Jak najszybciej złap namiary na dobrego specjalistę.

[ Dodano: 2006-12-31, 17:54 ]
Asiu, jedyne namiary jakie mogę CI dać to te gdzie ja bylam :kontakt bezpośredni do szpitala imWAM ul .Żeromskiego 113 drugie piętro telefonKLINIKI NEUROCHIRURGII ŁÓDŻ 0426393551 I DRUGI 0426393420 pytaj o PROFESORA ANDRZEJA RADKA.Gabinet prywatny Łódż ul. ZIELONA 5_7/1.Tam rozpoznano u mnie chorobę ale nie mogli mnie zoperować bo NFZ nie chciał pokryć kosztow mojego zabiegu.Jestem z wojewódzctwa zachodniopomorskiego byle koszalińskie. DLATEGO PISZĘ CI o tym aby zaoszczedzić CI tych stresów przez które musiałam przejść.Ale nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszło .Zadowolona jestem z opieki w Szczecinie.

Prośba o pomoc

Witaj-Asiulko-szczerze pisząc troszkę się obawiam że po podaniu kolejnych miejsc do których ja się udawałam możesz czuć się zawiedziona-ale mówi się trudno.
Pukaj do wszystkich możliwych drzwi-aż w końcu otworzą się te właściwe.
Asiulo-A.N-napisał,,w zależności od stopnia zaawansowania naczyniak podlega leczeniu chirurgicznemu''-może to są te wstępne drzwi-spróbuj jeśli to możliwe skontaktować się z tym lekarzem być może On poleci Ci-właściwego lekarz który Ci pomoże.
Jeśli nie-to jedyne miejsce które mogę Ci polecić to Klinika w której ja jestem pod stałą kontrolą.
Być może-są gdzieś bliżej Twojego miejsca zamieszkania-lekarze którzy mogą Ci pomóc-ale ja niestety nie znam Twoich stron.
SAMODZIELNY PUBLICZNY SZPITAL KLINICZNY NR 1
KLINIKA NEUROCHIRURGII I NEUROCHIRURGII DZIECIĘCEJ-PAM
71-252 SZCZECIN UL. UNII LUBELSKIEJ 1
TELEFON091-4253000-CENTRALA

KIEROWNIK KLINIKI PROFESOR DOKTOR HABILITOWANY IRENEUSZ KOJDER

TELEFON SEKRETARIAT NEUROCHIRURGII-0914253567-NIE WIEM GDZIE PRZYJMUJE PRYWATNIE?
ASYSTENT-ORDYNATOR-DARIUSZ JEŻEWSKI-DOKTOR NAUK MEDYCZNYCH SPECJALISTA NEROCHIRURG-TELEFON 0 602-242-283-jeśli zdecydujesz się na ten kontakt-nie dzwoń w godzinach pracy-bo napewno będzie zajęty.czyli dopiero po godzinie 16.
Serdecznie pozdrawiam.

 » 

ACM u dzieci

EWO.Szkoda że mieszkacie tak daleko,osobiście poleciła bym CI NEUROCHIRURGIĘ DZIECIECĄ UNIA LUBELSKA SZCZECIN.Wczasie mojego pobytu poznałam Tam kilkoro wspaniałych dzieci.Lekarze tam pracujący wykazują ogromną determinację jeśli chodzi o wczesne wykrywanie i lecznie naszych pociech.Jeśli masz pytania to pytaj.To dobrze że szukasz pomocy .Twoje dziecko ma największe szanse wyjścia z choroby.Pozdrawiam bardzo goorąco.

[ Dodano: 2007-01-17, 10:07 ]
Jeszcze jedna informacja.Ewo-przy każdym NFZ istnieje RZECZNIK PRAW PACJENTA. Jeśli zwrócisz się do takiej osoby o pomoc też masz szansę zdobyć namiary na dobrą klinikę neurochirurgiczną dziecięcą.Osobiście kontaktowałam się z taką osobą w NFZ w Szczecinie i muszę CI przyznać że była to osoba bardzo kompetentna i posiadała całkiem niezłe rozeznanie gdzie,kiedy i u kogo można się leczyć.W twojej sytuacji jest to też jakieś żródło kontaktu poprzez rozmowę telefoniczną.

Zespół Arnolda ChariegoI

Mój syn ma IV typ i neurochirurg z Katowic oglądając zdjęcia z rezonansu powiedział tylko że tego się nie operuje i że to nic takiego.



niestety takich lekarzy, z taką wiedzą jest sporo, ja bym polecała naszego neurochirurga ze szczecina dr sagana naprawde jest super, zajmuje się zarówno dziecmi jak i dorosłymi, co prawda macie daleko, ale przyjeżdzja do noego pacjenci z całej Polski. Nasz zyn ma wadę wrodzoną rozszczep kręgosłupa, takze A Ch, a także problem z oczami - jeździmy co jakis czas do super okulistki w Zabrzu , operacje oka mieliśmy rok temu w Krakowie - dla dobra dziecka mysle że warto pojechac dalej, ale trafic do dobrego lekarza. Co prawda słyszałam tez dobre opinie o neurochirurgii CZD ale jeden z lekarzy nie przyjmuje prywatnie i czesto jeżdzi za granice (dr Barszcz, a do przychodni trudno się dostac, nie wiadomo na kogo się trafi) natomiast prof. Roszkowski - bylismy u niego tydzień temu ( bo nasz przypadek jest skomplikowany, i absolutnie zignorował problem A Ch stawiając znowu na padaczkę, nie odniósł się do wielu objawów które są przy ataku, dlatego zdecydowanie zostajemy przy naszym neurochirurgu - mając za soba własnie doświadczenie z bardzo zachwalanym profesorem.)
Skonsultować naprawde warto, czasami nawet u niejednego, no i trzeba mieć pewne wyczucie, któremu chcemy zaufac lekarzowi .

poszukuje wiadomosc o dzieciach z zAC typ 1

Od pewnego czasu czytam to forum. Ja mam dziecko 7 letnie, które urodziło się z wadą wrodzoną przepuklina oponowo-rdzeniowa. Od 7 lat mamy stałe kontrolne wizyty u neurochirurga, który z powodzeniem operował wiele przypadków A Chiari (wspominany tu dr sagan ze Szczecina). Dzieci ze schorzeniem jak mój syn maja w 80 % A Chiari - różny typ, przewaznie 1 lub drugi, a tylko u 20 % się on uaktywnia. Operacje wykonuje sie nawet u maleńkich dzieci, chocby 1-2 miesięcznych jeżeli jest taka życiowa konieczność, tzn. są aktywne objawy. Osobiście znam bardzo cięzki przypadek A Chiarii typ IV , operowany u 2 latka z powodzeniem.
Obecnie jesteśmy w sytuacji:decydować się juz na zabieg czy nie (choć akurat nasz A Chiarii jest dośc nietypowy, w dzień w ogóle nie ma żadnych objawów,w nocy podczas snu bywało ciężxko...)

FORUM ŻYJE

Halina - Z podkrarpackiego, ale czasami bywam w wielkopolskim. A wiesz coś o Trojanowskim, albo Kaczmarku z Lublina - przepisałam sobie numery tel.z forum do poradni neurochirurgicznej. Małgosia podała mi namiary na Jeżewskiego ze Szczecina. Szukam neurochirurga co dobrze zna się na jamistości rdzenia niekoniecznie musi być z Lublina tylko żeby umiał pomóc.Mam zgłosić się na kontrolny rezonans za 0,5 roku czy rdzeń się nie poszerzył.

FORUM ŻYJE

jak próbuje podpytać wykładowców to oni niebardzo wiedzą o ACM


Z tego co mówił nam neurochirurg, u którego od ponad 7 lat jesteśmy pod opieką (syn urodził się z rozszczepem kregosłupa i wszystkimi jego konsekwencjami, w tym ACM II) , wspominany tu na forum, interesujacy się sprawami ACM i zpowodzeniem je operujacy (praktykował swego czasu w USA), az dziw że w Polsce o tym nie uczy się podobno na studiach medycznych, ale co bardziej dziwne - nawet nie zawsze na specjalizacji z neurochirurgii , akurat w Szczecinie sam prowadzi nt. zajęcia dla studentów. tak więc i lekarzy ta kwestia zastanawia...

Jak zaopatrzyć się w zalecany sprzęt rehabilitacyjny

2405-zgłosiłam się na komisję w celu orzeczenia stopnia niepełnosprawności-w moim miejscu zamieszkania-spotkanie bolesne a zarazem bardzo miłe.
Bolesne bo orzecznikiem był lekarz z którym wiele lat współpracowałam-mam z tym lekarzem związane same miłe wspomnienia
W czwartek zgłoszę się po decyzję oraz wniosek o dofinansowanie-celem dostosowania łazienki dla osoby niepełnosprawnej ruchowo.3005 czeka mnie kolejna wizyta w Szczecinie pod warunkiem że do tego czasu zostanie przerwany strajk-w innym przypadku wizyta zostanie przelożona-trzymajcie moja druga rodzinko mocno kciuki oby neurochirurgia w Szczecinie nie zaostrzyła strajku- z tego co donoszą media to właśnie 3005 wielu lekarzy ma pójść na jednodniowy urlop na żądanie.

[ Dodano: 2007-05-27, 23:14 ]
Po tej wizycie może uda się jednak dostac na turnus rehabilitacyjny w GŁOGOWIE-zostałam poinformowana że do września może zostaną udzielone dodatkowe fundusze na pokrycie kosztów turnusu-oby

Jamistość rdzenia

Moje objawy pojawiały sie stopniowo i trwało to kilka ładnych lat. Wynik świadczący o ACM przyszedł do mnie w styczniu tego roku! wCZEŚNIEJ BYŁAM LECZONA NA PADACZKĘ A OSTATNIO NA MIGRENĘ. Odwiedziłam neurochirurga w Poznaniu i Bydgoszczy. Niczego "ciekawego" się nie dowiedziałam... Zobaczymy co będzie po Szczecinie...

Jamistość rdzenia

Lisa marie czy mogłabyś sprecyzowac, na podstawie jakich objawów błędnie - diagnozowano i leczono u Ciebie padaczkę?
Mój syn choc od urodzenia ma stwierdzony A Ch typ 2 od 2 lat zmaga się jak na razie z niewyjasnionymi do końca atakami, no i niektórzy próbują nas przekonać ze to padaczka ( jest ich zdecydowana większośc - poza jednym neurochirurgiem z prowincji...Szczecin, bo tamci to m.in Warszawa ), aczkolwiek co dziwne chyba...wstrzymuja się z leczeniem padaczkowym ( nasi prowincjonalni lekarze powiatowego szpitala juz od dawna co prawda by leczyli).
Wykluczenie padaczki jest niezwykle ważne, aby była pewnośc ze decyzja o operacji A Ch jest w pełni uzasadniona.

Jamistość rdzenia

Basia69, -przepraszam Basiunia za szczery wykład ale te słowa same cisną się na usta po tym co napisalaś.Nie zamartwiaj się bo zapewne i tak fatalnie się czujesz a -Święta za pasem i chciałabym abyś je spędziła najlepiej -tak jak sobie zaplanowałaś no i oczywiście bez bólu jeśli to możliwe.Oczywiście że decyzja wyjazdu do Szczecina nie jest zła ,jednak w twoim przypadku jest duże ALE-po zabiegu będziesz zmuszona dość często jeżdzić na kontrolę piszesz że jesteś z Głogowa to jest spory kawałek i nie wiem czy za każdym razem dasz radę na takie przejażdżki.Jeśli mogę Ci cokolwiek podpowiedzieć to najlepszym wyjściem w twojej sytuacji byłoby znalzienie dobrego neurochirurga najbliżej miejsca zamiszkania tak abyś swobodnie mogła jeżdzić na kontrolę.Może ktoś z forum poleci Basi sprawdzonego nerochirurga któremu można zaufać. Serdecznie pozdrawiam Ciebie Basiu oraz wszystkich pozostałych forumowiczów .

bo Arnold to za mało...

Witaj Przemku,nie wiem czy moja informacja Ci pomoże ale lepsze to niż nic.
SZCZECIN-PROFESOR GUTOWSKI-KLINIKA POMORZANY-SPECJALISTA OD CHORÓB NACZYŃ-bardzo miły człowiek,poszukaj w internecie telefonu na oddział chirurgii naczyniowej,możesz przeczytać wynik przez telefon.Mam nadzieję że się nie zmienił.

[ Dodano: 2007-02-17, 14:21 ]
PS.KLINIKA NEUROCHIRURGII I NEUROCHIRURGII DZIECIĘCEJ UNIA LUBELSKA-STRONA W JNTERNECIE.
Zajmują się nie tylko ACM.
Przemku Ty jesteś profesjonalistą jeśli chodzi o internet,dlatego piszę ogólnikowo.

bo Arnold to za mało...

Serdecznie witam wszystkich
Karinko-szczerze pisząc to muszę Ci przyznać-że jesteś odważniejsza odemnie,ja na samą myśl o tym że ogolą mnie na łyso-miałam wrażenie że nigdy na siebie nie spojrzę.
Miałam szczęście-pielęgniarka która obcinała moje włosy(zawsze miałam długie włosy)
zrobiła wszystko aby zostawić mi choć troszkę-tak abym mogła na siebie spojrzeć-korzystając z forum-bardzo ale to bardzo dziękuję pielęgniarce z oddziału neurochirurgii w Szczecinie-Unia Lubelska-za zrozumienie i fryzurę którą mnie obdarowała-dzięki tej pielęgniarce mogłam w upalne lato lipiec 2005 chodzić bez chustki-aby nikogo nie straszyć.

[ Dodano: 2007-03-19, 23:00 ]
karina, -bardzo CI współczuję,po tym co przeszłyśmy,ja czuję się lepiej jeśli chodzi o bóle głowy itd.
Moim problemem jest w tej chwili jamistość
A Ty ciągle borykasz się z bólem głowy i innymi dlegliwościami o których pisałaś,mocno wierzę w to że jeszcze troszkę,,cudna bidulko''i znajdziesz pomoc.

mały problem

Z tego co się orientuję to w rankingu najlepszych neurochirurgi dziecięcych są KATOWICE.Znam chłopca 5 letniego był kilkakrotnie z powodu ACM I JAMISTOSCI operowany ALE ETAPAMI NIE WSZYSTKO NARAZ.Ma również rszczep kręgoslupa jest coraz lepiej operowany byl w Szczecinie.Trochę mnie to niepokoi ale to może być 3?4 stopień.Pamiętaj ja nie jestem lekarzem.

szukam osób po operacji jamy syryngomielicznej th3-th4

powiedz mi malgosiu bo mnie tez tak mocno opasuje i sciska ze nie moge oddychac zwlaszcza rano i dodatkow mnie ciagnie wymioty i nic na


Nie dokończyłeś swojego pytania i nie wiem co mam Ci odpowiedzieć,może spróbuj napisać jeszcze raz.

Małgosiu powiedz mi czy dalej po operacji leczycie się u lekarza który was operował czy w swoim rejonie u neurologa bo nie wiem gdzie się dalej udawać jakby ból nie ustał .

-raz na pół roku jeżdżę do Szczecina do neurochirurga który mnie operował.Pod stałą opieką jestem w moim miejscu zamieszkania u neurologa a raz w miesiącu jezdżę do Słupska do Poradni Leczenia Bólu Przewlekłego.Pozdrawiam serdecznie.

[ Dodano: 2008-12-07, 11:44 ]

Jestem tu nowa ale jednocześnie jedna z wielu jak widze :)

Dziękuję bardzo, za odpowiedź"rentje". Mam jeszcze dylemat czy zdecydować się na operację ba ja tak w ogóle to całkiem dobrze funkcjonuję oprócz tych "co jakiś czas napadów , czy operacja nie pogorszy mojego stanu????? Co mi radzisz jak widzę to wszyscy mieliście operacje albo Lublin, Warszawa, Szczecin a o neurochirurgii CZMP w lodzi nikt nic nie wie.POzdrawiam wszystkich którzy będą czytać mój post!!!!!

Jestem tu nowa ale jednocześnie jedna z wielu jak widze :)

Dziękuję bardzo, za odpowiedź"rentje". Mam jeszcze dylemat czy zdecydować się na operację ba ja tak w ogóle to całkiem dobrze funkcjonuję oprócz tych "co jakiś czas napadów , czy operacja nie pogorszy mojego stanu????? Co mi radzisz jak widzę to wszyscy mieliście operacje albo Lublin, Warszawa, Szczecin a o neurochirurgii CZMP w lodzi nikt nic nie wie.POzdrawiam wszystkich którzy będą czytać mój post!!!!!



Oj, nie wiem, co poradzić... Ja się zdecydowałam, można napisać - profilaktycznie, i nie żałuję. Ale wniosków z tego żadnych wyciągać nie można. Ja jestem takim typem, który po prostu nie potrafi czekać w sytuacji zagrożenia (a tak to odbierałam) na rozwój wydarzeń - nerwy by mnie zżarły i w jakąś obsesję bym popadła. No i depresja murowana. Dlatego jak uciekać, to tylko do przodu... Tyle, że to nie zawsze się sprawdza.

Ja miałam łącznie 3 konsultacje, wynik był 2:1 na korzyść operacji, ale zdania są podzielone wśród lekarzy. Trafiłabym do innych, być może wynik był odwrotny.

Zdaję sobie sprawę, że operacja niczego tak do końca nie załatwia a choroba nadal może dalej postępować. Nikt gwarancji żadnej nie dawał. No ale mnie świadomość faktu, że zrobiłam to, co mogłam, po prostu pomaga normalnie funkcjonować.

Wierzę, że podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję, czego Ci szczerze życzę

się chwalę.

Dziuniu, skoro jesteś ze Słupska, to stosunkowo niedaleko masz do Bydgoszczy, do prof. Harata (10 wojskowy szpital kliniczny http://www.10wsk.mil.pl/neurochirurgia/2.htm , Znany jest ze swoich osiągnięć, chyba już "nasza" userka, Ewa Ratajczyk, miała z nim kontakt, więc dużo może Ci powiedzieć o nim.
Też miałem z nim kontakt, ale jeszcze z jego pracy w klinice wojskowej w Łodzi. Wiem, że w Szczecinie też jest niezły neurochirurg, dr Laskowski. Ale nie wiem dokładnie w którym szpitalu pracuje. Mój "prowadzący" jeszcze z pobytów w... klinice wojskowej w Łodzi.

Odcinek 117

Kinga przyznaje się Teresie, że zakochuje się w Kubie i mówi, że chciałaby, aby to on był ojcem jej dziecka. Mariusz wraca do domu dziecka. Pan Tomek wie, że powrót wychowanka jest pomyłką pedagogiczną, ale nie pomysłu, jak temu zapobiec. Długo nie trzeba czekać na manifestację Mariusza, który nie chce spotkać się z kolegami z placówki. Marzenie pani Halinki spełnia się. Nadszedł czas zaślubin. Marek ma pewien Ślub jest skromny, ale wzruszeń nie brakuje... Jan dzwoni do Marysi z informacją o złym stanie zdrowia Antoniego. Tłumaczy jej, że wraz z Anetą postanowili zawieźć go do prywatnej kliniki do Szczecina. Prosi Marysię, aby się nie martwiła, ponieważ Antoni będzie przebywał pod fachową opieką, znanego neurochirurga. W Centrum Doradztwa niespodziewaną wizytę składa Teresie sołtys Śmiałek. Żali się, że to nie on rządzi Wadlewem, bo rządzi nim ten, kto ma najwięcej ziemi, a najwięcej ziemi ma Aneta, a ten kto ma pieniądze, ten ma władzę. Do końca brakuje jej tylko ziemi Radoszów, ale to nie długo może się zmienić.

ZESPÓŁ ARNOLDA CHIARIEGO

Osobiście uwa żam, że prof. R niekoniecznie ma dobre podejście do dzieci z RiW u których jest A Ch. Radziłabym skonsultowac u innego lekarza, dr Sagan ze Szczecina wiem ze z powodzeniem operowal bardzo cięzki przypadek u dziecka A Ch 3/4 . natomiast objawy które opisujesz to wskazywałyby właśnie na aktywnośc A Ch i nalezałoby moim zdaniem działąć a nie czekać. osobiście nie słyszałam o nieoperacyjnym A Ch no chyba ze jakis...5 stopień. Niekórzy neurochirurdzy nie chca operowac raczej z powodu zbyt małych objawów, w przypadku bardziej nasilonych to juz jest obawa, ze mogą sobie nie poradzić. Tu trzeba sobie odpowiedziec na pytanie co jest lepsze: czekac aż coś sie stanie czy próbowac temu przeciwdziać.
Tak wiec jeszcze raz polecam dr Sagana ze Szczecina.

MPD i ACM

dziękuję Anno.Jesteśmy ze Słupska i ponoć dysponujemy sensownymi neurochirurgami.Jestem w trakcie zbierania informacji do kogo się udać.W przyszły czwartek jadę z córeczką na rezonans do Szczecina(oczywiście płatny) i już z wynikami umówię się ze specjalistą.Dzisiaj znów naczytałam się ACM, ale powolutku sobie wszystko układam i już tak nie panikuję.Najbardziej uspokaja mnie sama Marta, gdyż żaden z opisanych objawów u niej nie występuje.Jeszcze raz dziękuję!

MPD i ACM

Jeśli jesteś ze Słupska to zdecydowanie polecam Ci naszego neurochirurga ze Szczecina dr Sagana - naprawdę warto, przekonasz się że wiele o tym schorzeniu wie i świetnie operuje.

[ Dodano: 2009-05-01, 22:50 ]
A jakie objawy skłoniły Was do badan MMR? Bo jesli chodzi o objawy u mojego syna, to sa raczej mało typowe, zwłaszca niektóre. Natomiast stwierdzenie ACM stopnia IV jest bardzo powazne i byłby to niezykle rzadki/niemozliwy przypadek nie dający objawów? Chyba że pomyliła sie osoba opisująca wynik badania, co się pewnie zdarza niestety, więc do lekarza najlepiej wziąść ze sobą zdjęcia a nie opis.

MPD i ACM

Jeśli jesteś ze Słupska to zdecydowanie polecam Ci naszego neurochirurga ze Szczecina dr Sagana


Dzięki.Już zasięgnęłam informacji i faktycznie na pomorzu najbardziej polecanym diagnostą jest dr Sagan.Jak tylko będziemy mieć opis rezonansu to się z nim umówimy.
A jeżeli chodzi o objawy, to nieprecyzyjnie się wyraziłam.Marta ma objawy,które mogą wskazywać na ACM, ale do tej pory lekarze (i ja) wyjaśniali je jako ogólnie występujące przy niedorozwoju mózgu.Niewiele też wiem o ewentualnym bulu, gdyż Marta odczuwanie bulu też ma upośledzone.W kazdym razie już ochłonęłam i nerwy mnie nie zjadają.W końcu i tak nie mam na to żadnego wpływu.Co mogę zrobić, to zrobię( a może ciut więcej), ale "majtek przez głowę nie ściągnę".Obecnie moim największym zmartwieniem jest rehabilitacja córeczki.Mamy planowane jeszcz 6 turnusów rehabilitacyjnych w tym roku a praca tam jest bardzo intensywna, nawet do 5 godzin dziennie.Boję się że taki wysiłek jej zaszkodzi, a z drugiej strony- pracować musimy.
Bardzo dużo dowiedziałam się o tej chorobie dzięki forum.Dzięki Wam wiem też gdzie się udać i jak zadawać pytania.Mogę też pomóc.Dobrze orientuję się w fundacjach i instytucjach wspierających finansowo leczenie i rehabilitację dzieci.Odpowiem na każde pytanie.

Pomoc w znalezieniu lekarza

`malutka, - witaj serdecznie,pominęłaś temat lekarze tam masz listę,ale podam Ci bo pewnie musisz poznać forum.

dr Dariusz Jeżewski-----telefon-602242283-dzwonić w godzinach wieczornych by umówić się na wizytę prywatną .
Przyjmuje raz w tygodniu-WTORKI-od godziny 17 na ul.Korony Północnej 15A-Szczecin.
Koszt wizyty 100zł.Przyjmuje rownież w Poradni ze skierowaniem lecz nie polecam tej drogi ponieważ dostaniesz bardzo odległy termin przyjęcia..Podałam Ci oczywiście neurochirurga -niech oceni stopień twojego zespołu,jeśli nie będzie konieczności wykonania zabiegu zapewne poleci Ci bardzo dobrego Neurologa .Buziak.pa.

Kotwiczenie rdzenia kręgowego

hej, piszę do was pierwszy raz,bardzo się cieszę że znalazłam takie forum,bo ja też mam podobne problemy,mój syn był operowany w Szczecinie dwa lata temu,miał zakotwiczony rdzeń kręgowy,zaniepokoiło mnie to że szybko się męczył, skarżył się na bóle nóg po wysiłku,często odpoczywał,nikt nie wiedział dlaczego, prosiłam lekarzy o rezonans ale mówili że się czepiam,a ja miałam podejrzenia,gdyż ja też mam zakotwiczony rdzeń, w końcu żebym dała lekarzom spokój dostałam skierowanie na rezonans, moje podejrzenia byly słuszne, mój syn miał zakotwiczenie rdzenia,pojechałam z nim do neurochirurga i od razu skierowano go do szpitala,w tej chwili jest wszystko w porządku, ale że dość w póżnym wieku trafił do szpitala to jego rdzeń jest niteczka bo nie miał jak się wykształcić bo był zakotwiczony, więc gdy często się np.schyla odczuwa ból w okolicy lędzwiowej,oprócz tego nie ma wyrostków kolczystych,ja też jestem po operacji odkotwiczenia rdzenia ale moja operacja się nie udała , gdyż mój rdzeń z powrotem się zakotwiczył, a ja mam problemy z chodzeniem, mam nogi jak z waty,mam bardzo silne bóle kręgosłupa lędżwiowego,również mam kłopoty z pęcherzem. bardzo bym prosiła jeżeli jest na forum osoba która była operowana po 20 roku życia na to schorzenie, zeby napisała jak się czuje po zabiegu,będe wdzięczna za wszystkie spostrzeżenia.

przepuklina kręgosłupa

[quote="gabi"][quote="ania:)"]przepuklina kręgosłupa- nie pozwala normalnie zyć...[/quote]
To prawda...dlatego jestem 8 dni po zabiegu:)stabilizacja kręgosłupa szyjnego z dostępu przedniego,mam usunięty dysk C5-C6,czuję się wspaniale!!wszystkie bóle,odrętwienia,brak czucia minęły!!nie czekajcie na ostatni moment bo skutki bywają nie odwracalne!bałam się...zabieg trwał 4 godziny,na 3 dobę byłam w domu!zabieg przeprowadzono w Klinice neurochirurgii w Lublinie ul. Jaczewskiego=super specjaliści!polecam[/quote]

witam, ja mialam to samo, ponad rok meczylam sie z silnym bolem i dretwieniem prawej reki. az w koncu trafilam do doktora dariusza larysza w szczecinie. jest to wspanialy lekaz z potezna wiedza, a jako czlowiek po prostu wspanialy, co dla nas pacjentow jest bardzo wazne.
operacja trwala ponad 4 godziny, wyszlam po tygodniu i czuje sie wspaniale, mam tylko blizne na szyji, ale to nic w porownaniu z tym co znosilam przez te miesiace. takze jezeli ktos ma problemy z kregoslupem szyjnym radze jak najszybciej udac sie do dobrego lekarza, z tym nie ma zartow. gdybym nie poddala sie operacji, za dwa lata bym byla sparalizowana, gdyz mialam juz ucisk na rdzen.
w szczecinie polecam DOKTORA LARYSZA, na prawde vudny czlowiek i wspanialy lekarz z wielka wiedza.
katarzyna wojciechowska

Pociąg uderzył w bus, dwie osoby nie żyją

http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4796930.html

Białogard: bus wjechał w pociąg
ep
2007-12-28, ostatnia aktualizacja 2007-12-28 18:24
Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Białogardzie bus uderzył w jadący
pociąg osobowy relacji Białogard - Szczecin.
Pociąg zanim się zatrzymał przeciągnął jeszcze pojazd 150 m. Busem jechało
siedmioro osób. Dwójka zginęła na miejscu. Pięcioro w ciężkim stanie
przewieziono do szpitali w Koszalinie, Białogardzie i Kołobrzegu. Trwają
oględziny miejsca wypadku. Ruch kolejowy na trasie jest wstrzymany.

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

Pociąg uderzył w bus, dwie osoby nie żyją

Dwie osoby zginęły, a pięć jest rannych w wyniku wypadku, do którego doszło
w Białogardzie (Zachodniopomorskie), gdzie pociąg uderzył w osobowy bus.
Ruch został wstrzymany. Trwa akcja ratunkowa.
Po wypadku ruch na przejeździe kolejowym został wstrzymany na kilka godzin.
Przewrócono go dopiero po godzinie 20.

Do katastrofy - jak poinformował oficer dyżurny Komendy Powiatowej
Państwowej Straży Pożarnej w Białogardzie - doszło w piątek o godz. 16.50 na
niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej. Według ustaleń
policji, kierowca forda windstara zignorował stojący przed przejazdem znak
"stop" i wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg pospieszny relacji
Białystok - Szczecin.

Lokomotywa przeciągnęła samochód ponad 100 metrów. Auto zostało całkowicie
zniszczone. Strażacy musieli ciąć karoserię pojazdu, aby wydostać z niego
kierowcę i pasażerów. W wypadku uszkodzona został również lokomotywa. Pociąg
nie wypadł z szyn.

Jak powiedział rzecznik białogardziej policji Jerzy Zachaczewski, dwie
śmiertelne ofiary to kobieta w wieku 56 lat i 20-letni mężczyzna.

Najciężej ranna osoba z urazem głowy trafiła na oddział neurochirurgii
szpitala w Koszalinie. Jej stan lekarze określają jako krytyczny. Cztery
osoby umieszczono w szpitalu w Białogardzie. - Trzy są na obserwacji, jedna
jest operowana - poinformował Maciej Kiełbratowski, dyrektor szpitala w
Białogardzie.

Jak powiedział Wiesław Sobociński, zastępca dyrektora Zakładu Eksploatacji
Linii Kolejowych w Koszalinie, w chwili wypadku pociąg jechał z szybkością
45 km/h. - Przejazd, na którym doszło do wypadku, nie jest niebezpieczny,
panuje tam dobra widoczność. Wypadek doprowadził do opóźnienia 7 pociągów.
Łączne opóźnienie może wynieść 400-500 minut - poinformował Sobociński.

Rzecznik policji powiedział, że maszynista był trzeźwy. Sprawę bada
prokuratura.

4 rok wydz. lekarski - praktyka wakacyjna

Czy praktyki z chirurgii trzeba zrobić w oddziale chirurgii ogólnej, czy można też w specjalistycznej?
Ja jestem bardzo zainteresowany neurochirurgią. Czy ktoś odbywał praktyki w Szczecinie? Na którym oddziale można się więcej nauczyć: na Unii Lubelskiej czy na Arkońskiej?

ACM u dzieci

EWO-zapewne zorientowałaś się że na tym forum nie ma lekarza.Jesteśmy wszyscy osobami chorymi.Jeśli masz swoją skrzynkę pocztową ,bardzo Cię proszę napisz to co napisałaś wyżej,pod E-mail neurochirurgia@sci.pam.szczecin.pl Dopisz że prosisz o pomoc sądzę że CI odpowiedzą.

Wypadki na przejazdach kolejowych

Pociąg uderzył w bus, dwie osoby nie żyją
Dwie osoby zginęły, a pięć jest rannych w wyniku wypadku, do którego doszło w Białogardzie (Zachodniopomorskie), gdzie pociąg uderzył w osobowy bus. Ruch został wstrzymany. Trwa akcja ratunkowa.
Po wypadku ruch na przejeździe kolejowym został wstrzymany na kilka godzin. Przewrócono go dopiero po godzinie 20.

Do katastrofy - jak poinformował oficer dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Białogardzie - doszło w piątek o godz. 16.50 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej. Według ustaleń policji, kierowca forda windstara zignorował stojący przed przejazdem znak "stop" i wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg pospieszny relacji Białystok - Szczecin.

Lokomotywa przeciągnęła samochód ponad 100 metrów. Auto zostało całkowicie zniszczone. Strażacy musieli ciąć karoserię pojazdu, aby wydostać z niego kierowcę i pasażerów. W wypadku uszkodzona został również lokomotywa. Pociąg nie wypadł z szyn.

Jak powiedział rzecznik białogardzkiej policji Jerzy Zachaczewski, dwie śmiertelne ofiary to kobieta w wieku 56 lat i 20-letni mężczyzna.

Najciężej ranna osoba z urazem głowy trafiła na oddział neurochirurgii szpitala w Koszalinie. Jej stan lekarze określają jako krytyczny. Cztery osoby umieszczono w szpitalu w Białogardzie. - Trzy są na obserwacji, jedna jest operowana - poinformował Maciej Kiełbratowski, dyrektor szpitala w Białogardzie.

Jak powiedział Wiesław Sobociński, zastępca dyrektora Zakładu Eksploatacji Linii Kolejowych w Koszalinie, w chwili wypadku pociąg jechał z szybkością 45 km/h. - Przejazd, na którym doszło do wypadku, nie jest niebezpieczny, panuje tam dobra widoczność. Wypadek doprowadził do opóźnienia 7 pociągów. Łączne opóźnienie może wynieść 400-500 minut - poinformował Sobociński.

Rzecznik policji powiedział, że maszynista był trzeźwy. Sprawę bada prokuratura.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1665070,11,1,1,item.html

Neurochirurg.

Witajcie czy ktoś mógłby polecić mi dobrego neurochirurga dzieciecego z zachodniopomorskiego w okolicach Szczecina???

Znany lekarz.pl

Proszę mi pomóc zdobyć namiar na doktora ze Szczecina NEUROCHIRURG lub LOGOPEDA. W jakim szpitalu przyjmuję?czy ma praktykę prywatną może jakiś numer telefonu??
Proszę mi pomóc

Szukam dobrego neurochirurga w Polsce

Globy, jednym z najlepszych osrodkow neurochirurgii w Polsce jest Szczecin (tak bylo kilka lat temu), wybitnym neurochirurgiem jest L. Sagan (szpital przy ul. Unii Lubelskiej). Namiary jakie udalo mi sie znalesc poszly w pw.

Ranni w wypadku pod Białogardem walczą o życie

10:49, 29.12.2007 /TVN24
Ranni w wypadku pod Białogardem walczą o życie

BUS WJECHAŁ POD POCIĄG, ZGINĘŁY DWIE OSOBY
TVN24
Dwie osoby zginęły, a pięć zostało rannych po tym, gdy bus wjechał pod pociąg pośpieszny relacji Białystok-Szczecin - poinformował TVN24 aspirant Jerzy Zachaczewski, oficer prasowy z policji w Białogardzie. Osoby ranne są już w szpitalach. Stan dwóch z nich jest bardzo ciężki.
Do tragedii doszło w Białogardzie w województwie zachodniopomorskim, na oznaczonym znakiem STOP przejeździe kolejowym. Ofiary i ranni to pasażerowie busa.

Dwie śmiertelne ofiary to kobieta w wieku 56 lat i 20-letni mężczyzna. Najciężej ranna osoba z urazem głowy trafiła na oddział neurochirurgii szpitala w Koszalinie. Jej stan lekarze określają jako krytyczny. Cztery osoby umieszczono w szpitalu w Białogardzie. Najciężej ranny przeszedł już operację i, jak mówią lekarze, najbliższe godziny będą decydujące. Trzy pozostałe ofiary wypadku są na obserwacji i być może już w przyszłym tygodniu opuszczą szpital.

Relacja oficera prasowego białogardzkiej policji. Wypadek na torach
W piątek około godz. 16.50 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej samochód nie zatrzymał się przed przejazdem i został uderzony przez pociąg pospieszny relacji Białystok – Szczecin. Lokomotywa przeciągnęła samochód ok. 100 metrów dalej. Strażacy musieli ciąć karoserię pojazdu, aby wydostać z niego kierowcę i pasażerów. W wypadku uszkodzona została również lokomotywa. Pociąg nie wypadł z szyn.

Po wypadku ruch na przejeździe kolejowym został wstrzymany na kilka godzin. Przywrócono go dopiero po godzinie 20. Wypadek doprowadził do opóźnienia 7 pociągów. Sprawę bada prokuratura. W pierwszych ustaleń śledczych wynika, że zawinił kierowca busa

Gdzie leżą pieniądze

Już tutaj nieraz pisano, że nie ma dwóch jednakowych przypadków. Bardzo wysoki stopień miał twój zespół A-Ch, do tej pory myślałem, że operują tylko pierwszy, a tu masz. Człowiek uczy się przez całe życie. Poza tym masz, jak piszesz stwierdzoną jamistość, co dodatkowo Ci dopieka. Jak widzisz na forum, często ludzie dużo młodsi od nas mają b. poważne kłopoty. Czy ta operacja w 06.2005 to była twoja pierwsza, czy już wcześniej walczyłaś z Arnoldem?

malgosiaRyszardzie przepraszam że tak się do Ciebie przykleiłam.K ilka razy pisałam o sobie i niewiem gdzie to poszło.Ty chyba przynosisz mi szczęście bo co napiszę to jest wyświetlone.Muszę jeszcze dużo opanować żeby tak sprawnie poruszać się na tym forum jak Ty i pozostali użytkownicy.Pierwsze burzliwe objawy Arnolda-Chiari miałam mając 20 lat.Były to bardzo sile bóle głowy nasilające się przy kaszlu i kichaniu ,zawroty głowy,zaburzenia widzenia.Jeśli chodzi o jamistość rdzenia to była klasyka typowo książkowa aż dziwne że tak długo czekałam aż ktoś mi pomoże.To na przykład;roszczepienne zaburzenia czucia krótko mówiąc ja się bardzo często parzyłam nie czułam gorącej wody szczególnie w dloniach .19 lat czekałam aż ktoś to wszystko nazwie.Doszło do tego że wystąpił u mnie niedowład prawej ręki potem lewj no i lewej nogi.Ostateczne rozpoznanie postawił;PROFESOR ANDRZEJ RADEK NEUROCHIRURG.Przyjmuje ŁÓDŻ UL.ZIELONA5-7/1 TELEFON 0426333001.TO GABINET PRYWATNY DNI PRZYJĘĆ PONIEDZIAŁKI I CZWARTKI OD 15-18.Oczywiście byłam tam z rezonansem.To bylo 16 maja2005.Operowana byłam w Szczecinie.Tu można się dostać do pradni PORADNIA NEUROCHIRURGICZNA REJESTRACJA CZYNNA OD 12.TELEFON 4253395.TO JEST UNIA LUBELSKA.malgosia

Kotwiczenie rdzenia kręgowego

Czytam na temat zakotwiczonego rdzenia i nie wiem co o tym myśleć, bo większość z Was spotyka się ze zdaniem lekarzy, żeby nie ruszać jeśli nie ma dolegliwości. Jest to dokładnie odwrotność tego co mówi nasz neurochirurg.
Olaf urodził się z przepukliną oponową w odcinku lędźwiowo krzyżowym (widoczna 3-4 cm gula). Na wizycie lekarz od razu powiedział, że przy takich przepuklinach często jest zakotwiczenie. Wyznaczono datę operacji czyli przepukliny, ale jednocześnie dzień przed miał mieć rezonans, żeby sprawdzić zakotwiczenie (usg nie jest wystarczającym badaniem). Rezonans potwierdził zakotwiczenie.

I teraz co nam tłumaczył lekarz:
człowiek rodzi się z rdzeniem o długości kręgosłupa, a potem kręgosłup rośnie i wydłuża się, a rdzeń przesuwa się do góry i u dorosłego sięga do mniej więcej połowy klatki piersiowej (pewnie nie jest to fachowy opis, ale tak mniej więcej zrozumieliśmy jego słowa). Jeśli jest zakotwiczenie to na 100% za kilka lat będą mniejsze lub większe, ale będą problemy z nogami i oddawaniem moczu. U nas do czasu operacji nie było problemu z wodogłowiem (usg co miesiąc), ale istniało malutkie ryzyko, że po operacji zacznie się tworzyć. Wynika to z tego, że płyn rdzeniowo mózgowy, który wypełnia przepuklinę nadal będzie produkowany i musi się gdzieś "zmieścić". Lekarz uważał, że ponieważ u nas przepuklina była na samym dole to będzie dużo miejsca, żeby ten płyn rozłożył się na cały rdzeń. Najlepiej, jeśli przepuklina wypełniona jest tłuszczem, im mniej płynu tym lepiej. U nas było troszkę tego tłuszczu, więc zawsze to już coś. Nadal mierzymy główkę, ale wygląda na to, że jest ok. Myślę, że już tak zostanie, bo od operacji minęło już ponad 5 miesięcy.

Nasz Olaf operowany był, gdy miał 4 miesiące. Zdaniem lekarza to dobry wiek, bo nie za mały, słaby itp i jednocześnie 100% jeszcze nic nie zdążyłoby się złego dziać. Olaf rozwija się prawidłowo, ale nie wiem, czy to przypadek, czy może jednak efekt uwolnienia rdzenia, w każdym razie dzień po operacji gdy położyłam go na brzuchu to pierwszy raz w swoim życiu podniósł tyłek do góry!

1,5 miesiąca od operacji na kontrolnej wizycie lekarz był bardzo zadowolony. Teraz mamy wizytę w maju i mamy szansę na całkowite zdrowie (to słowa lekarza). Mówił jeszcze, że trzeba będzie zrobić kontrolnie rezonans.

Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale chciałam napisać wszystko co wiem od lekarza, bardzo dobrego lekarza, bo martwi mnie to, że inni każą czekać. Nawet jeszcze nam mówił, że jak przyjechał do Szczecina 8 czy 9 lat temu to miał sporo dzieci, które w wielu kilku lat trafiały do niego z zakotwiczeniami, trafiały dopiero gdy pojawiały się problemy zdrowotne. Nasza przepuklina "szczęśliwie" wskazała nam zakotwiczenie, które zostało zoperowane.

Nasz (nietypowy) A Chiarii II

Witam, jestem mamą 7 latka, synek jest niepełnosprawny ruchowo od urodzenia, urodził się z nieuleczalną wadą wrodzoną rozszczep kręgosłupa (przepuklina oponowo-rdzeniowa), której bardzo często towarzyszy wodogłowie. Tak tez jest i u nas. Jednocześnie od 7 lat jesteśmy pod opieka super neurochirurga ze Szczecina (szkoda tylko, że nie od urodzenia, nie byłoby kilku niepotrzebnych operacji), jako jeden z niewielu uprzedza on rodziców dzieci z RiW o tym iż w 80 % wadzie towarzyszy zespół Arnolda Chiarii, z czego u naszych dzieci u 20 % się uaktywnia. Niestety, pomimo ze od niemowlęctwa jako jedni z nielicznych rodziców jesteśmy bdb obeznani w tym dodatkowym „prezencie” - Ach (a znakomita większość nawet nie słyszała), pomimo że od zawsze wiemy, czego należało unikać, w kwietniu 2007 tenże Ach się najprawdopodobniej uaktywnił. Nie wiemy, dlaczego.
Do tamtej pory był diagnozowany jako II stopnia, bezobjawowy.

Jaki jest nasz problem? Z tego co tu u Was poczytałam, to raczej nietypowy, do tego stopnia, że neurolodzy jednak diagnozowali to jako padaczka, ale neurolog w Warszawie raczej to wyklucza (tez nie na 100 %). Otóż (a było tak już 7 razy w ciągu prawie 2 lat) gdy syn położy się spać, mija jakieś pól godziny do 40 min snu, budzi się, nie nawiązuje kontaktu słownego, zwymiotuje , do tego dochodzi duża ilość śliny jakby nie mógł sobie poradzić z połykaniem jej, a potem albo całkiem traci kontakt (czyli nawet nie pokazuje głową ) ale oczy cały czas otwarte. 3 razy stan był tak ciężki , najgorszy za pierwszym razem, ze cudem został uratowany. 3 razy pogotowie i szpital (oczywiście w powiatowym nie mają o niczym pojęcia). Potem to ustępuje dziecko normalnie zasypia, z tym ze ZAWSZE ok. 2 godz. po zdarzeniu pojawia się temperatura trudna do zbicia, nie ustępuje nawet o Pyralginy, obkładanie lodem karku.
Od pierwszego najcięższego zdarzenia pojawia się u niego po zmianie pozycji na poziomą jak do leżenia silny oczopląs, normalnie to niemal go nie widać – i na pewno nie jest okulistyczny.
3 razy w jego życiu pojawił się niesamowicie silny ból z tyłu głowy w okolicach szyi – raz prze krótka chwile gdy był malutki ale więcej nic się nie działo, MMR bez zmian, no i rok temu dłuższy nieco ok.10 min. Trwający – wystąpił miedzy dwoma badaniami MMR i w ciągu roku migdałki zeszły w dół o ok. pół cm, najprawdopodobniej podczas tego bólu mogło się to zdarzyć.
Takie zdarzenia nocne miały miejsce rzadko, z ok. pół rocznymi przerwami, ale ostatnio niestety w sierpniu, wrześniu, październiku i wtedy neurochirurg zdecydował, że powinna być operacja pomimo że 25 mm II stopień sam w sobie nie byłby wskazaniem, jednak towarzyszące temu nocne zdarzenia tak. Najprawdopodobniej podczas zasypiania dochodzi do jakiegoś bezdechu , która pociąga za sobą dalszą reakcję.
Nastawialiśmy się, ze zabieg będzie w połowie stycznia…Jednak im bliżej było tego czasu, tym trudniej się zdecydować, ostatnia sprzed kilku dni rozmowa z neurochirurgiem – sam też już nie jest tak zdeterminowany, decyzje pozostawia nam i ani nie namawia ani nie odmawia…hmmm mamy 2 miesiące bez ataku, na co dzień mamy radosnego ucznia klasy pierwszej, któremu poza jego podstawowym schorzeniem NIC nie dolega, jest bardzo mądrym chłopcem już jako 4 latek czytał, teraz wiedzowo przewyższa swoich rówieśników a na lekcjach się nudzi.
Poza tym byłaby to u niego już 10 (!!!) operacja w życiu, 8 w pierwszym roku zycia ( w głowie – poprawki po pierwszym nieudacznym zabiegu przez lekarza patałacha wykonanym) rok temu operacja oczu, wydawało się, że wychodzimy na prostą że pomimo niepełnosprawności możemy zając się bardziej normalnymi sprawami , a tymczasem….los dodał nam a przede wszystkim dziecku kolejny problem…
My nie wiemy, co robić, co lepsze , a może jednak nie robić …czekać….ale każda noc od pierwszego zdarzenia to pilnowanie jego podczas zwłaszcza 2 pierwszych godz. (jak widać nie da się jednak zapobiec zdarzeniu). On sam jest od urodzenia poddawany intensywnej rehabilitacji na co dzień i na turnusach, ale od tej diagnozy niestety znacznie ćwiczenia osłabły…
Boimy się dla niego tego bólu pooperacyjnego – bo byłaby to najcięższa z dotychczasowych operacji,
Dodatkowo o waszych przejściach ‘po” tu się dowiedziałam, w jego przypadku operacja niesie dodatkowe ryzyko zakażenia zastawki …
Nie do końca rozumiem, czy objawy przy A Ch mogą po zabiegu jednak nie ustąpić? Bo jednak rozmawiąc z naszym neuro o A Ch nawet wtedy gdy nie był aktywny, zawsze było to przeświadczenie, że jest ogromna szansa aby był to jednorazowy zabieg, po którym już nie ma nawrotów. Sama znam chłopca, operowanego z A Ch IV typ, który już jest 4 lata po zabiegui nie ma żadnych problemów z tym związanych.Poszukujemy jakiegoś wsparcia i sugestii osób, które wiedzą, czego problem dotyczy…
Co prawda czytając forum nieco się zdziwiłam, bo jakby są tu zdania, że operuje się tylko typ I. A przeciez nawet tak wiele typów stopnia drugiego – mówię to na podstawie dzieci z wodogłowiem (od rozszczepu kregosłupa) ma typ II i nic im nie dolega, po prostu A Ch nieaktywny (choć cały czas trzeba uwazać, aby się nie uaktywnił, na co jednak nie ma reguły czego nasz syn byłby przykładem).
Sorki za tak dłuuugi post, ale nie da się tego krótko wyjasnić, co nas dotyczy…

Ustroje gospodarcze - wady i zalety.

Chciałem juz wcześniej odpowiedziec ale jakos nie miałem czasu.

Tak naprawdę dopiero za kilka lat okaże się, czy fabryki przejęte przez pracowników w Argentynie zdadzą egzamin, bo to raczej dosć nowa sytuacja. narazie faktem jest, że takie zakłady przynoszą dochody, pracownicy są zadowoleni, a starzy właściciele upominają się o swój majątek, choć wcześniej doprowadzili te firmy do nędzy. Zobaczymy, co się stanie, kiedy będą do podjęcia niewygodne decyzje i co wtedy, gdy naprawdę trzeba będzie zwalniać pracowników. Kto się dobrowolnie zwolni, kiedy wszyscy rządzą?



Te przedsiebiorstwa juz istnieja kilka lat, Argentyna nie jest jedynym przykładem. Kwestia zwolnień jest dość prosta. (Sam sie nad tym długo zastanawiałem). Po pierwsze jako anarchista proponuje zupełnie inny system gospodarczy gdzie zwolnienia nie były by tak częste jak w ystemie kapitalistycznym. Zwolnienia w systemie kapitalistycznym ze regulowane przez chęć zysku np. zastepuje się dużą część zxałogi nowymi wydajniejszymi maszynami, zwalniajac kilka osób można zwiększyc wydajnośc pozostałych oczywiście sa tez przekrety z ZUSem, szukanie tańszej siły roboczej w krajach 3 swiata. O tym kto jest zwalniany w zakładzie o organizacji oddolnej decyduje sie przez głosowanie- większościow, nie raz juz był taki przypadek...

Istotne też jest, czy naprawdę praca człowieka niewykwalifikowanego, jest tyle samo warta, co neurochirurga, który inwestował w siebie całą młodość, zamiast imprezować prez całe studia. Według mnie nie, choć przecież rynek też do końca tego nie rozwiazuje... Tutaj dochodzimy do pytań, których tu raczej nie rozstrzygniemy: Gdzie kończy sie zdrowa konkurencja i przedsiębiorczość, a gdzie cwaniactwo przeradzajace się w skur*****.



Zastanawiałes sie kiedyś dlaczego dzieci robotników tak żadko zostają prawnikami, lekarzami etc. ? Koło sie zamyka. Ja kieruję sie zasada "każdemu wg. pracy", nie widze powodów dlaczego wykształcony lekarz miałby zarabiac wiecej niz robotnik w fabryce. Inna sprawą jest to, że w wielu przypadkach lekarze nie zarabiaja więcej... A czy powinni?

Tyle, ze komuniści zupełnie na to nie zważali, a z anarchizmem jako z zupełnym brakiem skoncentrowanej władzy nad społecznościami, wprowadzanie norm i różnych regulacji dotyczących ochrony środowiska nie miałoby szans powodzenia. A ludzie są zbyt egoistyczni, aby oddolnie, poza niektórymi aktywistami samemu dbać o planetę.



Dodajmy, że często korporacje wpółpracuja z róznymi rzadami aby ukryc zniszczenia wywołane w przyrodzie, wspólpraca przybiera bardzo rózne oblicza. Oddolnie zoorganizaowani ludzie bez centali musza mieć spora śiadomosc i odpowiedzialnośc bez tego demokracja bezposrednia nie wypali. Przed kim łatwiej jest cos ukryc, przed jedna osoba czy przed 10 osobami? Zreszta nikt niemmówi aby w systemie anarchistycznym nie powoływac instytucji opowiedziałnej za dobanie o dany region pod wzgledem ekologicznym.

To chociaz dobre i to. Jest to dosc charakterystyczne dla mlodych ludzi, taki bunt moralny. Cale szczescie ze sie nawrociłes!
Natomiast 4b przestawil trafne wnioski, z ktorymi chleb musisz sie zgodzic, niestety. Sa logicznie uzasadnione.
Zycze ci chlebie abys z wiekim doszedł do trafnych decyzji odnosnie twojego dalszego zycia. Jestes mlody i inteligenty /a przy tym kulturalny/, Twoj swiatopoglad na pewno sie zmieni, gdy juz jako specjalista z dyplomem dostaniesz pierwsza powana wyplate. Wtedy to zasmiejsz sie z co niektórych Twoich mlodzienczych pogladów. Pozdrawiam i zycze wszytskiego dobrego.
Powrót do góry Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość



Nie uważam aby poglądy lewicowe były zarezerwowane dla gówniarzy. większośc takich buntowników mało co Ci powie o swoich poglądach i powtarza tylko slogany, wiec czy mozna powiedzieć, ze jest lewicowcem skoro nic o tym nie wie? Moje poglądy na 100 proc. jeszcze się zmienią w wielu kwestiach bo taka jest naturalna kolej rzeczy, ale watpie, że przestane byc anarchistą.

pozdrawiam wszystkich.

"GT w Polsce

W dniach 19-22 września Inicjatywa Pracownicza gościła przedstawicieli hiszpańskiej Powszechnej Konfederacji Pracy (Confederación General Del Trabajo): Eladio Villanueva i Antonio Carretero z sekretariatu ds. akcji socjalnej tego związku. Eladio i Antonio przyjechali specjalnie do Polski, aby spotkać się z pracownikami największych zakładów, w których działa Inicjatywa Pracownicza i aktywistami anarchistycznymi. Odwiedzili Warszawę, Poznań i Łódź. W trakcie spotkań omówiono zasady współpracy pomiędzy IP i CGT. Będzie ona rozwijana w trzech zasadniczych kierunkach: po pierwsze w zakresie działań na rzecz pracowników sezonowych i emigrantów (m.in. pomoc Polakom wykorzystanym przez pracodawców w Hiszpanii); po drugie - w zakresie akcji solidarnościowych w przypadku drastycznego łamania praw pracowniczych w Polsce i Hiszpanii; i wreszcie po trzecie - rozwijanie współpracy komisji obu związków działających w zakładach motoryzacyjnych.

W Poznaniu spotkanie, na które przybyło ok. 30 osób, odbyło się w zakładach HCP S.A. Wzięli w nim udział przedstawiciele następujących zakładów pracy: H. Cegielski Poznań, Stocznie Szczecińska Nowa, Huta Cynku Miasteczko Śląskie, Volkswagen Polska, WTZ, przedstawiciele studenckich komicji środowiskowych oraz przedstawiciele komisji środowiskowych ze Śląska, Szczecina, Poznania, Gorzowa. W Łodzi związkowcy z CGT udali się do sądu na rozprawę Sławomira Karczmarka, działacza naszego związku niesłusznie zwolnionego z zakładów Uniontex Łódź. Potem odbyli spotkanie z łódzkimi działaczami IP. W Warszawie spotkanie odbyło się z inicjatywy tamtejszej Warszawskiej Grupy Anarchistycznej i CK-LA.

CGT jest związkiem zawodowym o anarchosyndykalistycznej orientacji powstałym 20 lat temu i liczącym obecnie ok. 70 tysięcy członków. "

A to taki news ciekawy